REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ekonomiści: prędzej czy później podatki trzeba będzie podnieść

2010-07-26 16:57
publikacja
2010-07-26 16:57
Dodaj Bankier.pl w Google
26.07. Warszawa (PAP) - Sytuacja finansów publicznych wskazuje, że potrzebne będzie podniesienie podatków - oceniają pytani przez PAP ekonomiści. Ich zdaniem wypowiedź Michała Boniego, dotycząca ewentualnych podwyżek, może być przedwyborczą sondą lub świadczyć o determinacji rządu.

Boni powiedział w poniedziałek w radiu TOK FM, że można sobie zadać pytanie, czy ubytki w dochodach budżetowych, wynikające z wcześniejszej obniżki podatków i składki rentowej, w wysokości 2-3 proc. PKB, nie powinny zostać odrobione. Jego zdaniem, w dłuższej perspektywie w grę wchodzić może podwyższenie składki rentowej lub podatków.

Zdaniem byłego wiceministra finansów (m.in. w rządzie Marka Belki), szefa katedry finansów i bankowości na Uczelni Łazarskiego, dr. Jarosława Nenemana dobrze się stało, że minister Boni otwarcie wspomniał o możliwości podwyżek podatków i składki rentowej. "Czas kuglarstwa już się powoli kończy. Niepopularne decyzje trzeba będzie podjąć" - powiedział Neneman w rozmowie z PAP. Do takich decyzji zaliczył cięcia wydatków i podniesienie - choćby przejściowe - podatków albo składki rentowej.

Jego zdaniem wśród łatwych i prostych oszczędności rząd zrobił już wszystko, co mógł, a dalsze obniżenie wydatków byłoby czasochłonne i "konfliktogenne", bo komuś trzeba by zabrać pieniądze. Neneman zastrzegł, że według niego lepszym rozwiązaniem od podwyżki podatków byłoby obcięcie wydatków. "Realia polityczne są takie, że - zdaje się - łatwiej będzie podnieść podatki niż obcinać wydatki" - dodał.

Jego zdaniem każda podwyżka podatków jest decyzją kontrowersyjną. Były wiceminister zwrócił jednak uwagę, że polski dług publiczny jest bardzo wysoki i narasta w "zastraszającym tempie". "Progi ostrożnościowe w wysokości 55 proc. relacji długu do PKB i w wysokości 60 proc. na horyzoncie wymagają działań" - zaznaczył.

"Skoro w perspektywie roku wyborczego (jesienią 2011 r. mają się odbyć wybory do parlamentu - PAP) ogłasza się taką możliwość, to sytuacja musi być naprawdę bardzo poważna. Chyba nie mamy innego wyjścia" - ocenił były wiceminister finansów.

Według ekonomisty z ING Banku Rafała Beneckiego, zapowiedzi ewentualnych podwyżek należy traktować na razie jako sondę opinii publicznej. Ekonomista wskazał, że oceny agencji ratingowych czy działania państw strefy euro i innych dużych gospodarek wywierają presję na Polskę, by zająć się naprawą budżetu.

Zdaniem Beneckiego rząd szuka rozwiązań, które mogłyby zmniejszyć deficyt finansów publicznych do zalecanych przez Komisję Europejską 3 proc. PKB. Ekonomista wskazał, że Plan Konwergencji stawia głównie na cykliczną poprawę dochodów oraz zmniejszenie wydatków na infrastrukturę po zakończeniu Euro 2012.

"To wydaje się rozwiązaniem niewystarczającym. Wypowiedź ministra Boniego dotyczy więc potencjalnych ruchów, które być może będą miały miejsce po wyborach. Należy je traktować jako sondowanie opinii publicznej" - powiedział Benecki. Jego zdaniem do wyborów takie decyzje "raczej nie wchodzą w grę".

Według Beneckiego przed podwyżkami podatków czy składek oraz cięciami wydatków w dalszej perspektywie nie uda się uciec. Ekonomista poinformował, że w latach 2007-2010 deficyt strukturalny, czyli niezależny od koniunktury, wzrósł o ok. 4 proc. PKB.

"To bardzo dużo. Teraz jest czas na ruch wstecz. Aby deficyt strukturalny naprawdę poprawić, potrzebne są działania zarówno ze strony wydatkowej, jak i dochodowej. Myślę, że przed tym nie uciekniemy, bo nie sądzę, abyśmy doczekali się np. reformy KRUS" - powiedział.

Biuro prasowe Ministerstwa Finansów poinformowało, że resort nie będzie komentował wypowiedzi Boniego.

Przeciwna ewentualnej podwyżce podatków jest organizacja Pracodawcy RP. Według niej konieczne są działania zmierzające do zmniejszenia zadłużenia kraju, jednak podniesienie podatków byłoby - zdaniem Pracodawców RP - "zaciągnięciem hamulca ręcznego" dla naszego rozwoju.

"Podobnie, podniesienie wymiaru składki rentowej, byłoby impulsem negatywnym dla tworzenia nowych miejsc pracy oraz utrzymania już istniejących" - podkreślił w komunikacie wysłanym PAP ekspert Pracodawców RP, Piotr Rogowiecki. Wskazał, że sytuacja na rynku pracy determinuje poziom konsumpcji, kondycję finansową ZUS, NFZ oraz liczbę klientów opieki społecznej. "To wszystko wpływa na kondycję finansową państwa"- zwrócił uwagę Rogowiecki.

Zamiast podwyżki podatków i składki rentowej Pracodawcy RP proponują zmniejszenie udziału wydatków sztywnych w ogóle wydatków, reformę wydatków socjalnych, działania umożliwiające zmniejszenia dotacji budżetowych do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Organizacja podkreśla, że dziś wydatki socjalne w Polsce są wysokie i źle adresowane, a nasi emeryci są najmłodszymi w Europie. (PAP)

mmu/ bos/ gma/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (35)

dodaj komentarz
~Janusz
A wielkich miliardowych przekrętów, tzw. kościelnych komisji majątkowych organy ścigania nie dostrzegają!; Czy to jest praworządność, co państwo w państwie czy jak? Jak długo kler będzie okradał POLSKIEGO PODATNIKA na miliardy rocznie?. I na to jest zgoda jak widać wszystkich strachliwych POLSKICH polityków na wyprowadzanie miliardów A wielkich miliardowych przekrętów, tzw. kościelnych komisji majątkowych organy ścigania nie dostrzegają!; Czy to jest praworządność, co państwo w państwie czy jak? Jak długo kler będzie okradał POLSKIEGO PODATNIKA na miliardy rocznie?. I na to jest zgoda jak widać wszystkich strachliwych POLSKICH polityków na wyprowadzanie miliardów rocznie z budżetu PAŃSTWA. Prawo do wszystkich winno być jedno a czarne draństwo wymyśliło sobie własne prawo tzw. kanoniczne i unikają odpowiedzialności. Kiedy tzw. politycy uwolnią się od czarnej zarazy cerberów Watykanu i Opus Dei.
~Janusz

Fajnie się gada jak żeruje się na społeczeństwie ! Jednym z przykładów totalnej patologii prócz p. J. Paetza jest szeregowy p. Sławoj Lechu Głodź ta moralność śmiechu tylko jest warta, a nie ma kaca pseudo hierarcha kościelny ,że awansował po ciemnych układach w trybie przyspieszonym w Wojsku Polskim, ażeby brać za nic

Fajnie się gada jak żeruje się na społeczeństwie ! Jednym z przykładów totalnej patologii prócz p. J. Paetza jest szeregowy p. Sławoj Lechu Głodź ta moralność śmiechu tylko jest warta, a nie ma kaca pseudo hierarcha kościelny ,że awansował po ciemnych układach w trybie przyspieszonym w Wojsku Polskim, ażeby brać za nic nie robienie kilkutysięczną bardzo wysoką emeryturę Generalską i to ma być wzór moralności i uczciwości ? A maluczkim prawi on i tzw. kościół frazesy o życiu w ubóstwie ! WSTYD i ZAKŁAMANIE ! Czas wielki wypowiedzieć kosztowny patologiczny KONKORDAT czyli chamską daninę na rzecz pasibrzuchów z WATYKANU itd. itp. patologię. Prawo do wszystkich winno być jedno a czarne draństwo wymyśliło sobie własne prawo tzw. kanoniczne i unikają odpowiedzialności. Kiedy tzw. politycy uwolnią się od czarnej zarazy cerberów Watykanu ?
~lesnik1
jak to jest mozliwe ,ze tylu ludzi ,,idzie na kiellllbase wyborcza''-------a nie mysli o Polsce o strategicznych celach i.t.d------------ czy w swojej firmie zatrud. pracownika z firmy konkurencyjnej---------? np; czy minister z 2 paszportami dochowa wiernosci Polsce ?
~Janusz
Więcej kasy na chłopców w sutannach to kraj całkiem padnie ! Czas na weryfikacje kosztownego opiewającego na miliardy rocznie konkordatu ! Czas na likwidacje lewych darowizn , działalności bez podatku, przywłaszczaniu cudzych własności itd itp patologie uprawiane przez czarnych chłopców w sutannach.
~xax
Ludzie czas wykopac bron z czasow powstan!!!!!!!!!!Te gnidy trzeba zgniesc!!!!!!!!
~pimsak
ale kto to ma zrobić? jeśli ciemny naród coraz bardziej ufa rządzącym
wsłuchując się w ich obietnice jak w przepiękne bajki o dobrobycie !!!
~DanielDanielewicz odpowiada ~pimsak
Oczywiscie,ze trzeba ciac wydatki,na biurokracje i sama biurokracje i to szybko.Spoznieni jestesmy o conajmniej 20lat.Skoro od 20lat wzrosla ona 5razy,to nad czym sie tu zastanawiac.Podniesienie podatkow spowoduje zaduszenie gospodarki i zwiekszenie bezrobocia.Podatki trzeba zmniejszyc,ale najpierw drastycznie zmniejszyc biurokracje Oczywiscie,ze trzeba ciac wydatki,na biurokracje i sama biurokracje i to szybko.Spoznieni jestesmy o conajmniej 20lat.Skoro od 20lat wzrosla ona 5razy,to nad czym sie tu zastanawiac.Podniesienie podatkow spowoduje zaduszenie gospodarki i zwiekszenie bezrobocia.Podatki trzeba zmniejszyc,ale najpierw drastycznie zmniejszyc biurokracje i uproscic przepisy,bo inaczej BANKRUCTWO i pojscie na poniewierke do obcych.Dac sobie spokuj z ta obsrana Unia Jewropejska,ktora i tak sie niedlugo rozleci.Cla zaporowe,przed dumpingiem i od razu zwiekszy sie zatrudnienie.Daleko idace ulatwienia inwestycyjne i w koncu wprowadzenie podatku obrotowego.Znacjonalizowanie przemyslu spirytusowego i tytoniowego,to niestety koniecznosc i stan wyzszej koniecznosci.Podwyzszenie podatkow to pociagniecie glupkow Keynesistow.
~myślący
oczywiście podwyżka podatków spowoduje zwiekszoną liczbą uciekających do szarej strefy oraz rajów podatkowych więc jak zwykle po podwyzce wpływy będą mniejsze



obecni ekonomiści to banda Keynesowskich nieuków - nie mają pojęcia o prawdziwej ekonomii
~darek
jacy ekonomiści , księgowi po akademii ekonomicznej haha , paradoks najwięcej zarządzających spółkami giełdowymi jest po polibudzie , po ekonomicznej nadają sie tylko na głownego księgowego . Umieją sporządzać bilanse biznes to nie jest ich bajka .

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki