REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Echem kryzysu paliwowego może być kryzys żywnościowy. Czeka nas spożywcza inflacja?

Krzysztof Kolany2026-04-13 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-04-13 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Po szoku naftowym zwykle następuje skokowy wzrost cen żywności. Byłoby naiwnością oczekiwać, że tym razem będzie inaczej. Globalnie pierwszy ruch w górę zobaczyliśmy już w lutym i w marcu. Drożejąca żywność może nam dorzucić nawet kilka punkcików do inflacji CPI.

Echem kryzysu paliwowego może być kryzys żywnościowy. Czeka nas spożywcza inflacja?
Echem kryzysu paliwowego może być kryzys żywnościowy. Czeka nas spożywcza inflacja?
fot. Miha Creative / / Shutterstock

Przez większość 2025 roku ropa Brent wyceniana byłą w przedziale 50-70 dolarów za baryłkę. Jak się później okazało, było t długie ubijanie dna trendu spadkowego rozpoczętego jeszcze w połowie 2022 roku. W tym czasie notowania czarnego surowca zaliczyły zjazd z przeszło 120 USD do niespełna 60 USD/bbl w kwietniu ’25. „Przepołowiony”  kurs ropy naftowej nie tylko oferował nam coraz tańsze paliwo dezinflacji oraz zasiewał grunt pod ożywienie gospodarcze w Europie i Azji. Dodatkowo pozwalał rolnikom obsiewać większy areał za te same pieniądze, sprzyjając wyższym plonom i coraz niższym cenom płodów rolnych.

To wszystko dobiegło końca wraz z pierwszymi rakietami spadającymi na Teheran. W marcu ropa Brent podrożała o blisko 40%, zaliczając jeden z najsilniejszych miesięcznych zwyżek we współczesnej historii. Ale blokada Cieśniny Ormuz to nie tylko paraliż dostaw ropy naftowej i paliw, ale też gazu ziemnego czy siarki. A to towary niezbędne w produkcji nawozów sztucznych. Wyższe ceny tych ostatnich, to mniejsze zużycie. A mniej nawozów = mniejsze plony z hektara.

To samo dotyczy kwestii paliw. Współczesne rolnictwo działa na olej napędowy i tylko dzięki napędzanym nim maszynom jest w stanie generować takie plony. W sytuacji, gdy giełdowe ceny „diesla” w miesiąc się podwoiły, istnieje ryzyko, że farmerzy obsieją mniej pól i że tegoroczne zbiory będą mniejsze. A to zapewne nie pozostanie bez wpływu na globalne ceny płodów rolnych.

Poniższy wykres pokazuje, że istnieje  przynajmniej koincydencja (a może nawet zależność) pomiędzy wzrostem notowań ropy naftowej a cenami podstawowych płodów rolnych reprezentowanych przez indeks FAO. Nie było przypadkiem, że poprzednie skoki cen zbóż, mięsa czy olejów jadalnych zbiegły się w czasie ze znaczącym wzrostem notowań ropy naftowej. Tak było w roku 2021, 2017, 2011 czy 2008. Jak również – choć na nieco mniejszą skalę – także w 2004 i 1995.

Wakacje na giełdzie

Ceny zbóż już poszły w górę

Obserwatorzy rynków rolnych zapewne już dawno zauważyli, że giełdowe notowania zbóż dziarsko ruszyły w górę. Pszenica od końcówki stycznia zdążyła już podrożeć o przeszło 15%,  kukurydza o 7%, a ryż jest o blisko 20% droższy, niż był w połowie grudnia. W marcu globalnych indeks cen płodów rolnych sporządzany przez oenzetowską agendę do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) był o 2,4% wyższy niż w lutym oraz o 1,0% wyższy niż przed rokiem. W ten sposób indeks FAO przerwał czteromiesięczny okres deflacji w ujęciu rocznym.

- Wzrost cen od początku wojny był dość skromny, napędzany głównie przez wyższe ceny ropy naftowej i łagodzony przez obfitą globalną podaż zbóż – tak marcowe dane skomentował główny ekonomista FAO Máximo Torero. – Ale konflikt rozciągnął się już na ponad 40 dni, co podnosi koszty i w obliczu obecnych niskich marż farmerzy będą musieli podjąć decyzję: czy uprawiać to samo po niższych kosztach, oprawiać mniej lub przejść na mniej intensywnie nawożone zboża. Te wybory uderzą w przyszłe plany i będą kształtować podaż żywności oraz jej ceny przez resztę tego roku i cały rok następny – dodał Torero.

W marcu najsilniejsze wzrosty cen zaobserwowano w przypadku olejów jadalnych (+13,2%  rdr) oraz mięsa (+8%). Mocno taniały za to cukier (-21% rdr) oraz nabiał (-18,7% rdr). Natomiast w ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost cen we wszystkich kategoriach, aczkolwiek tylko w przypadku cukru (+7,2% mdm) i olejów (+5,1% rdr) był on znacząco wysoki.

- W krótkim terminie presja cenowa pozostaje umiarkowana, ale przedłużający się konflikt oraz wysokie koszty produkcji zwiększają ryzyko dalszego wzrostu cen żywności w nadchodzących kwartałach – tak dane FAO skomentowali ekonomiści PKO BP. Dodali też, że po przeliczeniu na PLN światowe ceny towarów rolnych w marcu były wprawdzie nadal o 3,5% niższe niż przed rokiem, ale jeszcze w lutym notowano spadek aż o 11,6% rdr.

PKO

Zatem w kolejnych miesiącach i kwartałach rosnące ceny żywności zapewne staną się kolejnym po paliwach i energii elementem podbijającym inflację CPI w Polsce. Pamiętamy przecież, że po ostatnim kryzysie energetycznym indeks FAO zanotował skok o 40%, a opóźniona względem tego wskaźnika ceny żywności w polskim CPI odnotowały dynamikę rzędu 25% w skali roku (co ilustruje powyższy wykres).

Warto też wiedzieć, że żywność i napoje bezalkoholowe mają blisko 26-procentowy udział w gusowskim „koszyku inflacyjnym”. A zatem przykładowo 10-procentowy wzrost cen w tej kategorii podbiłby roczną dynamikę CPI o prawie 2,6 punktu procentowego. To podwoiłoby rezultat, jakiego spodziewamy się za kwiecień (gdzie roczny wzrost CPI będzie mitygowany obniżonym VAT-em na paliwa). A nie wiemy jeszcze, jak na wyższe koszty paliw (i generalnie transportu) zareagują ceny dóbr przemysłowych czy usług.

Reasumując, doświadczenia ostatnich 20-30 lat uczą nas, że w ślad za skokowym wzrostem cen ropy naftowej idą wyższe ceny płodów rolnych i ogólnie całej żywności. To może być kolejny impuls inflacyjny, na który ani inwestorzy ani decydenci nie są jeszcze przygotowani.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
samsza
Żywność jest tania jak barszcz, a ziemniaków mamy potąd.
lolkoniecziutka
Teraz w UESSR stwierdzą, że z kryzysu żywieniowego wyciągnie Europę spożycie... robali. A te są, koszerne i halal zarazem.
zoomek
Pora zrozumieć że to psychopaci rządzą światem i na zbrodni się dorabiają.
Przecież jak ktoś wie nawet z małym wyprzedzeniem o tych ruchach to może na wzrostach i spadkach zarabiać setkami milionów i nawet miliardami. A potem za to przekupywać i zlecać mordy.
No jak to nie?
Pora zrozumieć jak świat działa.
Polecam temat
Pora zrozumieć że to psychopaci rządzą światem i na zbrodni się dorabiają.
Przecież jak ktoś wie nawet z małym wyprzedzeniem o tych ruchach to może na wzrostach i spadkach zarabiać setkami milionów i nawet miliardami. A potem za to przekupywać i zlecać mordy.
No jak to nie?
Pora zrozumieć jak świat działa.
Polecam temat Silverstein i WTC.
Same koincydencje.
C'nie?
wizytator
PO = drożyzna
Można już śmiało pisać na banerach. Czyli jedna i druga partyjka to jedno zło.
I tu się nic od lat nie zmienia.
petrusv
moja teściowa mawiała: dieta ŻP - żryj połowę ... zobaczycie wtedy co z cenami będzie :)
lebero654
Spokojnie. Rzekomo 30% ludzkości cierpi na nadwagę. Ma szansę się odchudzić. Planeta dochodzi do kresu możliwości wyżywienia przyrastającej ludności. Może uruchomi się proces samoregulujący.
niepejsiaty_polak
Spokojnie. Tym problemem zajmują się właśnie Władcy Świata z Grupy Bilderberg na swoim corocznym tajnym spotkaniu. Z naszym ulubionym ministrem i jego żoną Anne również. Skoro z grubsza wiadomo, o le spadnie podaż żywności, a liczba ludzkiej populacji wynosi ponad 8 miliardów - to nie trzeba zdolnego matematyka, żeby podstawić liczby Spokojnie. Tym problemem zajmują się właśnie Władcy Świata z Grupy Bilderberg na swoim corocznym tajnym spotkaniu. Z naszym ulubionym ministrem i jego żoną Anne również. Skoro z grubsza wiadomo, o le spadnie podaż żywności, a liczba ludzkiej populacji wynosi ponad 8 miliardów - to nie trzeba zdolnego matematyka, żeby podstawić liczby do wzoru. Obstawiam, że w różnych częściach Świata wybuchną wkrótce nowe konflikty i wojny. Miłego dnia.

Powiązane: Inwestowanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki