ETF-y przestają być niszowym narzędziem i na dobre zadomawiają się w portfelach Polaków. Z najnowszego raportu wyłania się dokładny obraz inwestorów sięgających po giełdowe fundusze: ich cele, decyzje finansowe i podejście do ryzyka, a także wyzwania, które nadal stoją na drodze popularyzacji tych instrumentów.
Jak wynika z najnowszej edycji raportu "ETF w portfelu 2026”, fundusze notowane na giełdzie stają się podstawowym instrumentem w portfelach polskich inwestorów detalicznych. Respondenci traktują to rozwiązanie przede wszystkim jako sposób na systematyczne, wieloletnie budowanie kapitału na starość, wiedzę czerpią z blogów finansowych, a w ich portfelach obok ETF-ów znajdują się głównie obligacje oraz akcje.


- Ogólnopolskie badania pokazują, że znajomość funduszy ETF wśród Polaków jest jak na razie dość niska - zanim trafią pod strzechy, wody w Wiśle pewnie jeszcze trochę upłynie. Ale wśród inwestorów giełdowych wygląda to zdecydowanie lepiej. ETF-y już teraz są bardzo często wybierane, zwłaszcza na rachunkach IKE i IKZE. A maklerskie konta emerytalne to najszybciej rosnący segment 3. filara emerytalnego - wskazuje autor badania Artur Wiśniewski, prowadzący blog stockbroker.pl - Badanie „ETF w portfelu” przedstawia profil osób sięgających po ETF-y. Pokazuje, kim one są, dlaczego z nich korzystają, w jaki sposób w nie inwestują i na jakie napotykają trudności. To wiedza, która pozwoli lepiej je zrozumieć i wesprze działania na rzecz upowszechnienia ETF-ów - dodaje.
Metodologia i profil demograficzny
Badanie zostało zrealizowane w okresie od 1 września 2025 r. do 31 stycznia 2026 r. techniką CAWI przez portal stockbroker.pl . Wzięło w nim udział łącznie 2355 dorosłych mieszkańców Polski inwestujących swoje oszczędności. Grupa 1996 osób zadeklarowała posiadanie funduszy ETF, natomiast 359 osób inwestowanie wyłącznie w inne aktywa.
Z profilu demograficznego wyłania się spójny obraz inwestora lokującego środki w ETF-ach. Najczęściej jest to mężczyzna (85% wskazań) z wyższym wykształceniem (84%). Mediana wieku w tej grupie wynosi 41 lat. Znaczna część ankietowanych zamieszkuje największe ośrodki miejskie - 40% pochodzi z miast liczących powyżej 500 tysięcy mieszkańców.
Badani charakteryzują się stabilną sytuacją zawodową: 84% z nich posiada stałą pracę, a 27% prowadzi własną działalność gospodarczą. Choć 77% inwestorów z tej grupy nie posiada formalnego wykształcenia ekonomicznego, sami oceniają swój poziom wiedzy rynkowej jako wysoki. 52% respondentów deklaruje umiarkowany poziom wiedzy, a 24% określa swoje kompetencje jako zaawansowane.

Głównym kanałem edukacyjnym pozostają blogi finansowe (83%), w tym platformy takie jak inwestomat.eu (70%) czy marciniwuc.com (67%). Istotną rolę odgrywają również materiały wideo w serwisie YouTube (67%) oraz specjalistyczne narzędzia - 87% badanych korzysta z wyszukiwarki atlasETF.pl.
Cele, kapitał i struktura portfela
Dane z raportu potwierdzają, że kapitał kierowany do funduszy pasywnych ma charakter długoterminowy. Zdecydowana większość badanych (79%) wskazuje emeryturę jako główny cel inwestycyjny. Wysoko plasuje się również potrzeba dywersyfikacji (78%) oraz ochrona środków przed inflacją (69%).
Horyzont inwestycyjny dla celu emerytalnego wynosi medianowo 25 lat. W ujęciu finansowym, w ciągu ostatnich 12 miesięcy 97% badanych zakupiło jednostki ETF. Mediana ulokowanych w tym czasie środków wyniosła 23 000 zł. Inwestycje te stanowią średnio 20% rocznych dochodów netto respondentów i odpowiadają za 30% wartości całego portfela inwestycyjnego.
Długoterminowa perspektywa determinuje wybór kont maklerskich. Aż 81% badanych nabywa ETF-y poprzez rachunki emerytalne IKE i/lub IKZE, co pozwala na optymalizację obciążeń podatkowych. Zwykłe rachunki w polskich domach maklerskich wykorzystuje 55% osób, a do zagranicznych brokerów trafia 24% inwestorów.
Nowy na rynku instrument, jakim jest OIPE (Ogólnoeuropejski Indywidualny Produkt Emerytalny), znalazł uznanie u 13% badanych.
Sam portfel ETF jest zazwyczaj silnie skoncentrowany - mediana wynosi zaledwie 4 fundusze na inwestora. Zdecydowanie dominują w nim rynki akcji (97%), podczas gdy obligacje poprzez ETF-y posiada 41% osób, a surowce 24%.
Warto zaznaczyć, że ankietowani dywersyfikują majątek również poza funduszami pasywnymi - 66% z nich posiada detaliczne obligacje skarbowe, a 54% akcje notowane na GPW.
Bariery i perspektywy rozwoju
Uczestnicy badania doceniają fundusze pasywne głównie za niskie koszty transakcyjne (81%), dywersyfikację (78%) oraz prostotę (72%).
Pojawiają się jednak konkretne wyzwania operacyjne. Dla 25% respondentów największą trudnością pozostaje wybór odpowiedniego funduszu z szerokiej oferty rynkowej. Istotnymi barierami są również kwestie biurokratyczne, w tym samodzielne rozliczenie podatkowe (19%), a także obciążenia kosztowe wynikające z prowizji maklerskich i spreadów walutowych (17%).
Na szczególną uwagę zasługuje nastawienie grupy kontrolnej, czyli osób inwestujących w inne aktywa, które jeszcze nie posiadają ETF-ów. Aż 70% z nich uważa, że warto alokować w nie kapitał.
- To sygnał, że ETF-y wypracowały sobie silną, pozytywną markę, która jest już szeroko rozpoznawana. Są kojarzone z przejrzystością, elastycznością i niskimi kosztami, czyli z cechami, których przez lata brakowało w powszechnym, społecznym odbiorze instrumentów rynku kapitałowego - skomentował wyniki badania Sebastian Zadora, Dyrektor Wydziału Sprzedaży Instrumentów Finansowych w DM BOŚ.
Oprac. MM






























































