Europejski Bank Centralny podjął decyzję o zakończeniu produkcji banknotów o nominale 500 euro. Emisja „pięćsetek” zakończy się pod koniec 2018 roku. To kolejny przejaw „wojny z gotówką” w otoczeniu ujemnych stóp procentowych.
„Zapadła decyzja o całkowitym zaprzestaniu produkcji banknotu o nominale 500 euro i niewłączaniu go do serii „Europa”, ze względu na obawy, że banknoty te są często wykorzystywane w działalności przestępczej. Ich emisja zakończy się pod koniec 2018 roku, gdy zgodnie z planem mają zostać wprowadzone banknoty 100 i 200 euro z serii „Europa” - ogłosił w czwartek EBC.
O możliwej rezygnacji z druku pięćsetek prezes EBC Mario Draghi napomknął już w lutym. „Banknot 500 euro jest postrzegany, jako instrument coraz częściej wykorzystywany do działań nielegalnych. W związku z tym rozważamy podjęcie działań w tym zakresie” - mówił Draghi w Parlamencie Europejskim.
Po świecie krąży przeszło 600 milionów eurowych „pięćsetek” o łącznej wartości nominalnej ponad 306 mld €, co stanowi prawie 30% ogółu wartości fizycznej gotówki w strefie euro.

Przeczytaj także
„Banknoty 500 euro pozostaną prawnym środkiem płatniczym i zachowają swoją wartość bezterminowo” - zapewnia EBC. Wszystkie rodzaje banknotów euro będą „bez ograniczeń podlegać wymianie w krajowych bankach centralnych” - dodaje frankfurcka instytucja. Nie wiadomo tylko, po co ktoś chciałby wymieniać „pięćsetki”, skoro mają zachować status prawnego środka płatniczego i „nadal będzie można nimi płacić i trzymać je jako oszczędności”.
„Kwestia banknotu 500 euro oraz ograniczenia obrotu gotówkowego nie mają ze sobą nic wspólnego” – tak trzy miesiące temu zapewniał Mario Draghi. Tyle trudno nie powiązać faktu coraz bardziej ujemnych stóp depozytowych w Europie z rosnącą presją na ograniczenie lub wręcz delegalizację płatności gotówkowych.
Gdy banki komercyjne wprowadzą (lub zostaną do tego zmuszone przez ECB) ujemne oprocentowanie depozytów detalicznych, wówczas można oczekiwać istotnego wzrostu popytu na fizyczną gotówkę w krajach eurolandu. Wstrzymanie produkcji banknotu o najwyższym nominale wygląda jak ruch wyprzedzający, mający utrudnić Europejczykom ewakuację pieniędzy z banków.
Przeczytaj także
Nie ma za to żadnych planów likwidacji najcenniejszego banknotu w Europie. W lutym Szwajcarski Bank Narodowy oficjalnie informował, że nie zamierza rezygnować z banknotu o nominale tysiąca franków. Co więcej, dwóch szwajcarskich parlamentarzystów zaproponowało wprowadzenie banknotu o nominale 5.000 CHF.




























































