Na tą konferencję inwestorzy czekali od tygodnia, kiedy to Mario Draghi zapowiedział, że będzie „chronił euro”. Realizując tą obietnicę Rada EBC uznała, że „dysfunkcyjne” zachowanie rynku obligacji stwarza zagrożenie dla „procesu kształtowania cen obligacji krajów strefy euro”. Czyli że EBC nie dopuści do wzrostu rentowności długu Włoch i Hiszpanii.
Aby zredukować „nadzwyczajnie wysokie premie” na obligacji skarbowych, prezes EBC zasygnalizował możliwość podjęcia bezpośrednich zakupów obligacji na rynku wtórnym. Co więcej, Rada EBC może rozważyć kolejne niestandardowe instrumenty polityki monetarnej , aby „naprawić mechanizm transmisji polityki pieniężnej”. Szczegóły tych operacji mają zostać przedstawione w „nadchodzących tygodniach”.
Reakcja rynków na słowa Draghiego była bardzo chaotyczna. Początkowo zaobserwowano wzrost cen akcji i umocnienie euro. Jednak już po kilku minutach od rozpoczęcia konferencji inwestorzy zaczęli sprzedawać akcje, zaś kurs EUR/USD spadł do poziomu 1,22 USD wobec 1,2385 USD tuż po godzinie 14:30. Również WIG20 chodził w rytm wydarzeń w strefie euro: od ataku na poziom 2.200 pkt. po spadek o prawie 1%, do 2167 pkt. o godzinie 15:00.
Jednoznacznie pozytywna, choć niezbyt silna, była za to reakcja rynku długu. Rentowność 10-letnich obligacji hiszpańskich spadła do 6,61% i była o 12 pb. niższa niż w środę. Włoskie 10-latkie płaciły 5,74%, a więc o niemal 20 pb. mniej niż wczoraj.
























































