Przepisy, które weszły w życie w ubiegłym roku, sprawiły, że dzieci migrantów zarobkowych w Rosji, głównie z krajów Azji Centralnej, nie mają możliwości nauki w szkołach z uwagi na obowiązkowe testy językowe i bariery formalne - poinformowały niezależne media rosyjskie.


Od kwietnia 2025 r. w Rosji obowiązują przepisy, które uzależniają przyjęcie dziecka cudzoziemca do szkoły publicznej od zdania testu z języka rosyjskiego. Regulacje te najmocniej uderzają w dzieci migrantów zarobkowych pochodzących z Tadżykistanu, Uzbekistanu i Kirgistanu, czyli krajów, z których do Rosji przyjeżdża najwięcej pracowników sezonowych i stałych. Według różnych szacunków gastarbeiterów takich może być w Rosji nawet 3 mln i to właśnie ich dzieci najczęściej nie spełniają nowych wymogów językowych i formalnych.
Większość migrantów przebywa w Rosji bez rodzin, wysyłając zarobione środki do swoich krajów. Ich przekazy pieniężne stanowią kilkadziesiąt procent PKB państw Azji Centralnej. Z danych rosyjskiego urzędu nadzoru oświatowego Rosobrnadzor wynika jednak, że spośród ponad 23 tys. dzieci migrantów zgłoszonych do szkół, przyjętych zostało mniej, niż 19 proc. Oznacza to, że ponad 80 proc. dzieci, głównie z rodzin tadżyckich i uzbeckich, pozostaje poza systemem edukacji. W wielu regionach Rosji szkoły odmawiają przyjęcia uczniów, powołując się na niezdany test językowy, brak kompletu dokumentów lub brak miejsc.
Podstawą prawną tych decyzji są nowelizacje przepisów, które wprowadziły obowiązek potwierdzenia znajomości języka rosyjskiego na poziomie umożliwiającym realizację programu nauczania. Dzieci podczas testu muszą zdobyć ponad 90 proc. punktów. Rozwiązania takie mają wielu krytyków (kategorycznie występuje przeciwko nim np. Human Rights Watch), ponieważ mają one charakter selekcyjny i dyskryminujący. W praktyce dzieci, które dopiero uczą się języka, są wykluczane zamiast obejmowane wsparciem.
Sytuacja ta stoi w sprzeczności z Konwencją o prawach dziecka ONZ, ratyfikowaną przez Rosję, która gwarantuje każdemu dziecku prawo do bezpłatnej edukacji podstawowej niezależnie od kraju pochodzenia. Organizacje broniące praw człowieka ostrzegają, że masowe wykluczenie dzieci migrantów z Tadżykistanu, Uzbekistanu czy Kirgistanu grozi powstaniem „straconego pokolenia”, pozbawionego edukacji, perspektyw zawodowych i realnych szans na integrację. (PAP)

bbk/ ap/





























































