REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dyplomatyczny sukces ministra Sikorskiego

2014-02-21 19:57
publikacja
2014-02-21 19:57

Osiągnięte w piątek porozumienie między prezydentem Ukrainy a opozycją póki co zakończyło zabijanie na Ukrainie - powiedział w piątek w Warszawie szef MSZ Radosław Sikorski. Minister docenił rolę przedstawiciela Rosji w trakcie negocjacji nad porozumieniem.

Sikorski na wieczornej konferencji prasowej po powrocie z Kijowa podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że - jak mówił - mamy szansę na sukces na Ukrainie. "To jest wynikiem wielomiesięcznych, a tak naprawdę wieloletnich zabiegów prezydenta RP, który utrzymywał stały kontakt z prezydentem Ukrainy, i dzięki któremu Polska była wiarygodna na Ukrainie. I także tytanicznej pracy premiera Donalda Tuska, dzięki której z jednej strony Polska była autorem inicjatywy w UE, która wzmacniała szanse europejskie Ukrainy (...), a z drugiej strony premier trzymał rękę na pulsie sankcji, co było bardzo ważnym elementem w naszych negocjacjach, co przede wszystkim decydenci ukraińscy brali pod uwagę" - powiedział Sikorski.

Porozumienie opozycji i prezydenta Wiktora Janukowycza jest optymalne na moment, w którym zostało zawarte - ocenił szef MSZ Radosław Sikorski. - Porozumienie - zaznaczył Sikorski na konferencji prasowej po powrocie z Kijowa - to kompromis i w związku z tym żadna ze stron nie uzyskała w pełni tego, o co zabiegała.

Ale - podkreślił szef MSZ - tego typu porozumienie, gdy władza nadal dysponuje potężnymi środkami przemocy i nie waha się ich używać, musi uznawać "korelację sił". "I uważam, że jest ono optymalne na moment, w którym zostało zawarte" - powiedział Sikorski. Zaznaczył przy tym, że to nie jest tylko jego zdanie, ale wszystkich sygnatariuszy porozumienia.

Wakacje na giełdzie

Minister zwrócił uwagę, że zawarte w piątek porozumienie jest oświadczeniem woli politycznej, a nie gotową reformą, czy "rozwiązaniem wszystkich problemów Ukrainy". Ono tylko - powiedział Sikorski - "zmieniło trajektorię", po której poruszała się Ukraina na taką, w której rząd zdolny do przeprowadzenie refom i być może powrotu na ścieżkę europejską "jest teraz wyobrażalny", a 24 godziny temu jeszcze nie był.

» Ukraina jest bankrutem. Jej dług wobec Rosji sięga 30 mld dol.

Sikorski podkreślił, że ważne dla niego jest, iż powrót do konstytucji z 2004 r. - który nazwał odejściem od półdyktatury i znaczącym rozwodnieniem prerogatyw Janukowycza - nie tylko udało się uzgodnić, ale to już zostało prowadzone w życie. Szef MSZ zaznaczył, że skraca to kalendarz następnych ruchów, bo rząd koalicyjny ma być powołany w ciągu 10 dni od zmiany konstytucji, która już nastąpiła.


Podziękował również ekipie MSZ w centrali i w Kijowie za pracę. Szef MSZ zaznaczył, że porozumienie jest oczywiście najważniejsze dla Ukrainy, bo - jak mówił - "przede wszystkim póki co zakończyło się zabijanie" na Ukrainie. "I wszyscy wiemy, że to porozumienie też jest okupione straszliwym kosztem" - zaznaczył, nawiązując do ofiar ostatnich wydarzeń na Ukrainie.

Prezydent podziękował Sikorskiemu

Sikorski powiedział, że dzięki wiarygodności Polski w UE, dobrym relacjom z Niemcami i Francją, misja trzech ministrów SZ: Polski, Francji i Niemiec w Kijowie "nabrała wagi gatunkowej" i reprezentowała całą UE. Minister podkreślił także konstruktywną rolę Rosji w rozmowach nad porozumieniem. "Przedstawiciel Rosji, w kilku momentach, jako doświadczony dyplomata skutecznie ułatwiał negocjacje" - powiedział szef MSZ. (PAP)

Minister spraw zagranicznych zaapelował w piątek do "wszystkich odpowiedzialnych Ukraińców", by dać szansę porozumieniu zawartemu w piątek między prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem i opozycją, gdyż ono już przynosi dobre owoce.

"Zamierzam honorować to porozumienie, które w punkcie szóstym mówi, że ministrowie spraw zagranicznych UE będą stanowczo apelować do obu stron tego konfliktu o zaprzestanie przemocy i niniejszym to czynię: apeluję do wszystkich odpowiedzialnych Ukraińców, by temu porozumieniu dać szansę, bo ono już przynosi dobre owoce" - zaznaczył minister.

Najtrudniejszy był moment, gdy "na ostatniej prostej" mogliśmy w piątek nie mieć porozumienia z powodu braku zgody ukraińskiej opozycji - podkreślił szef MSZ Radosław Sikorski. Mieliśmy sygnały, że w wypadku porażki negocjacji prezydent Ukrainy użyje wojsk MSW - mówił Sikorski.

Sikorski opowiadał po powrocie z Kijowa, że tekst zawartego w piątek porozumienia między prezydentem Ukrainy a opozycją został "zamknięty o świcie" tego dnia. Ale - jak mówił szef MSZ - jeden z przywódców opozycji - Witalij Kliczko powiedział, że będzie miał "poważny problem polityczny, że będzie musiał przekonać swoje zaplecze i Majdan do przyjęcia tego porozumienia".

Pierwotny termin podpisania porozumienia to piątek godz. 13. Jest trzynasta, a liderów opozycji w Pałacu Prezydenckim nie ma - relacjonował minister. Po jakimś czasie przychodzi prośba, abyśmy się udali na spotkanie z Radą Społeczną Majdanu, i że sytuacja jest trudna.

Sikorski powiedział, że wraz z ministrem spraw zagranicznych Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem spotkali się więc z kilkudziesięcioma aktywistami - były wśród nich osoby znane, byli ministrowie, ale również młodzież i aktywiści "bardziej krewcy". "Była gorąca atmosfera" - podkreślił Sikorski.

W piątek po południu w internecie pojawiło się nagranie wideo pokazujące Sikorskiego, który wychodzi ze spotkania z opozycjonistami, mówiąc po angielsku: Jeśli nie podpiszecie tego (porozumienia), będziecie mieli stan wojenny, będziecie mieli armię. Wszyscy będziecie martwi.

Kamery zarejestrowały ostre słowa ministra do opozycjonistów

Nawiązując do tych słów minister powiedział, że "to nie była zagrywka dyplomatyczna", to był jego osąd sytuacji, który jeszcze w piątek był rzeczywistością. "Mieliśmy sygnały, że w wypadku porażki porozumienia prezydent Janukowycz rezerwuje i przygotowuje się do użycia wojsk wewnętrznych MSW" - mówił minister. Podkreślił, że w wypadku niezgody opozycji na porozumienie, użycie przemocy byłoby dla prezydenta Ukrainy łatwiejsze. "I dlatego sytuacja była tak dramatyczna" - przyznał Sikorski.

Jak mówił, wielu aktywistów z powodu śmierci towarzyszy było zasadniczo nastawionych. "I tutaj jako argument przydało się nasze polskie doświadczenie - doświadczenie Solidarności, doświadczenie stanu wojennego, doświadczenie tego, że można przeszacować swoje siły, przelicytować i przegrać" - podkreślił Sikorski.

Jak dodał po przemówieniach jego i niemieckiego ministra oraz żywej dyskusji, godzinę po ich powrocie do Pałacu Prezydenckiego, przyszła wiadomość, że Rada Społeczna Majdanu głosowała. "Przyszła wiadomość, że zagłosowano 34 do 2 za przyjęciem porozumienia" - podkreślił Sikorski.

Minister odpowiedział także na głosy osób z Majdanu, które nie zgadzają się na wynegocjowane w Kijowie porozumienie. "Nie potrafię sobie przypomnieć umowy o wyjściu z wojny domowej, która nie byłaby krytykowana" - mówił.

Wieczorem na scenie Majdanu jeden z liderów tzw Prawego Sektora ostro krytykował polityczne porozumienie z prezydentem Janukowyczem. Zapowiedział, że jego ludzie rozpoczną szturm "z bronią w ręku", jeśli jutro po 10.00 rano prezydent zostanie na stanowisku.

Poniżej przypominamy kilka najważniejszych faktów z życiorysu Radosława Sikorskiego:

  • po azylu przyznanym w 1982 r. Wielkiej Brytanii skończył tam studia
  • współpracował - jako dziennikarz i korespondent - z takimi tytułami, jak „The Spectator”, „The Observer”, „National Review”, „The Sunday Telegraph” i wieloma innymi
  • w 1986 r. przebywał w Afganistanie jako korespondent „The Sunday Telegraph”
  • W 1987 otrzymał pierwszą nagrodę World Press Photo w kategorii zdjęć reporterskich za zdjęcie rodziny afgańskiej zabitej w bombardowaniu.
  • w latach 1988-92 doradzał magnatowi prasowemu Rupertowi Murdochowi i reprezentował interesy należącej do niego News Corporation w Polsce
  • wiceminister obrony narodowej w rządzie w rządzie Jana Olszewskiego - 1992
  • wiceminister spraw zagranicznych w rządzie Jerzego Buzka - 1998–2001
  • minister obrony narodowej w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza (2005) i w rządzie Jarosława Kaczyńskiego (2006), podał się do dymisji w 2007 r. po konflikcie z Antonim Macierewiczem.
  • od 2007 roku związany z Platformą Obywatelską.
  • na podst. Wikipedii

    eaw/ kno/ woj/PAP/BPL/kws

    Źródło:
    Tematy
    Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
    Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

    Komentarze (57)

    dodaj komentarz
    ~luki6666
    szkoda, że nie ratuję się chorych polaków tylko ukraińców się przywozi do polski...
    ~myślący
    noi co z tego, dalej 83% dochodów jest narodowi POLSKIEMU rabowane
    ~ola
    jakos dziwnie szybko radek pognal do Kijowa…czegos sie bal ? A moze pulkownik wydal instrukcje i ma haka za "to byla wina pilotow" ? Think about it
    ~wacek
    powiedział,mówił,ocenił,zaznaczył,zwrócił uwagę, relacjonował,wychodzi mówiąc po angielsku, nawiązując powiedział,przyznał,dodał, -i wszystko jasne
    ~asertywny
    RE: inwestor_giełdowy
    podczas pomarańczowej rewolucji określili się (jako naród ) by w kolejnych wyborach zmienić zdanie a teraz kolejna rewolucja, dlatego rozumiem dlaczego minister Sikorski uniósł się
    ~lel
    jeżeli chodzi o słowa ministra to jeżeli rzeczywiście trzymana jest ręka na pulsie wypadałoby złożyć ubolewanie.
    ~lol
    Tylko żeby ta CASA z tymi ukraińskimi zbirami nie rozleciała się w locie, gdyż hiszpańskie to jest dobre gówno a nie samolot... .
    ~em96
    Pogróżki nazywać sukcesem można tylko w obozie władzy "ruskiej demokracji"...
    ~anty pan maciej z K.
    sikorski na majdanie albo podpiszecie porozumienie albo będziecie martwi

    na radka zawsze mozna liczyć,
    ~Tomasz z Gdańska
    Porozumienie miało być ostatnią deską ratunku dla Janukowicza lub próbą opóźnienia jego upadku. Sikorski skompromitował się grożąc protestującym, że będą martwi jak nie podpiszą!

    Powiązane: Ukraina

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki