Szara strefa na polskim rynku paliw ciekłych utrzymała się w 2025 r. na poziomie 4 proc., co oznacza brak zmian względem roku 2024 - podał URE w opracowaniu o polskim rynku paliw płynnych.


"Szacunkowa wielkość „szarej strefy” na rynku paliw ciekłych w 2025 r. utrzymała się na poziomie z roku 2024 i wyniosła 4 proc. Nie jest to poziom wysoki, zwłaszcza jeśli porównamy go do szacowanej wielkości tego zjawiska z początku XX wieku, kiedy „szara strefa” w obszarze paliw ciekłych w Polsce wynosiła 20 - 30 proc." - pisze URE.
URE dodaje, że „szara strefa” na poziomie 4 proc. powoduje istotne obniżenie dochodów budżetu państwa. Z samych tylko należności publiczno-prawnych (podatek VAT, podatek akcyzowy, opłata paliwowa) z tytułu konsumpcji oleju napędowego, w Polsce skarb państwa w 2025 r. stracił około 2,5 mld zł.
W ocenie URE istnieje potencjał do dalszego ograniczania nielegalnego obrotu paliwami. Największe ryzyko regulator dostrzega obecnie w obszarze morskiego importu oleju napędowego, przywozu i produkcji smarów oraz importu gazu płynnego LPG.
Dlatego URE postuluje wprowadzenie zmian legislacyjnych obejmujących m.in. objęcie koncesjonowaniem produkcji olejów smarowych i olejów popirolitycznych, uszczelnienie tranzytu paliw ciekłych, zwiększenie nadzoru nad składami podatkowymi, w których produkowane są paliwa oraz utworzenie systemu rejestracji plastikowych zbiorników paliwowych wykorzystywanych przez odbiorców końcowych. (PAP Biznes)

map/ ana/




























































