Prof. Marek Rocki, były rektor Szkoły Głównej Handlowej, polemizuje z przywoływanymi przez „Puls Biznesu” amerykańskimi badaniami, z których wynika, że wraz z postępem technologicznym premia płacowa za wykształcenie przestaje rosnąć. W Polsce jest inaczej - pisze poniedziałkowy „Puls Biznesu”.


„Na amerykańskim rynku pracy przestała rosnąć premia płacowa za wykształcenie wyższe. Główną przyczyną nie jest jednak zalew absolwentów, lecz spowolnienie tempa rozwoju technologicznego - napisał w »Pulsie Biznesu« z 31 marca 2025 r. Gabriel Chrostowski w tekście »Premia za dyplom w odwrocie«. Tytuł zachęca do lektury, ale zawarta w nim teza nie jest ogólnie prawdziwa” - czytamy w dzienniku.
Przytaczając polemikę autorstwa prof. Marka Rockiego, gazeta informuje, że „dane udostępniane przez ogólnopolski system monitorowania ekonomicznych losów absolwentów wskazują, że w Polsce premia za dyplom rośnie”. „Trzeba się wczytać w artykuł, by dowiedzieć się, że wspomniany tekst dotyczy interesujących badań, ale związanych z amerykańskim rynkiem pracy” - przypomina.
„PB” podkreśla, że „w przypadku Polski mamy do dyspozycji dane pochodzące z ZUS, gromadzone przez system monitorowania ekonomicznych losów absolwentów”. „Obejmują one wszystkich zarejestrowanych w ZUS absolwentów polskich uczelni, poczynając od rocznika, który uzyskał dyplomy w 2014 r. Ze względu na potrzebę zachowania anonimowości udostępniane są dane o grupach liczących co najmniej 10 osób, ale w praktyce dostępne dane dotyczą około 95 proc. absolwentów polskich uczelni” - wyjaśnia.
Jak informuje, „absolwenci pielęgniarstwa (studia stacjonarne II stopnia) rocznika 2015 uzyskali premię w wysokości 21,51 proc. za rok nauki w stosunku do swych przeciętnych wynagrodzeń w roku przed studiami”. „Absolwentów z roku 2022 charakteryzuje zaś premia 63,43 proc.” - zwraca uwagę. (PAP)

dap/ sdd/




























































