REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dwa kolejne lata bez zmiany stóp? Prezes NBP mówi, że to możliwe

2018-04-11 17:04
publikacja
2018-04-11 17:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Brak podstaw do podwyżek stóp procentowych nawet przez 2 lata, równowaga w polskiej gospodarce i siła złotego – to główne tematy poruszone w trakcie konferencji prasowej z udziałem prezesa NBP Adama Glapińskiego.

fot. Jerzy Dudek / / FORUM

Zdominowana przez monetarne gołębie Rada Polityki Pieniężnej ponownie postanowiła pozostawić stopy procentowe na najniższym w historii poziomie.

Zgodna z oczekiwaniami decyzja sprawiła, że ciężar uwagi przeniósł się na konferencję prasową, w której oprócz prezesa NBP wzięli udział także dwaj członkowie RPP: Grażyna Ancyparowicz i Eryk Łon.

RPP: gospodarka rośnie w sposób zrównoważony

Na wstępie dzisiejszej konferencji Adam Glapiński odczytał treść komunikatu RPP. W całości jest on dostępny na stronie NBP, najciekawsze fragmenty tradycyjnie dotyczyły polskiej gospodarki.

  • W Polsce roczna dynamika PKB w I kw. br. była prawdopodobnie zbliżona do
    obserwowanej w poprzednim kwartale. Wzrostowi gospodarczemu sprzyja rosnąca
    konsumpcja wspierana przez zwiększające się zatrudnienie i płace, wypłaty świadczeń
    oraz bardzo dobre nastroje konsumentów. Jednocześnie widoczne jest wyraźne
    ożywienie inwestycji, któremu sprzyja rosnące wykorzystanie środków unijnych,
    pozytywne perspektywy popytu oraz wysokie wykorzystanie zdolności wytwórczych.
  • Wzrost nakładów na środki trwałe widoczny jest zarówno w sektorze publicznym –
    zwłaszcza jednostek samorządu terytorialnego - jak i sektorze przedsiębiorstw.
    Czynnikiem wspierającym wzrost aktywności gospodarczej pozostaje również dobra
    koniunktura za granicą.
  • W ocenie Rady bieżące informacje nadal wskazują na korzystne perspektywy
    wzrostu aktywności w polskiej gospodarce mimo oczekiwanego nieznacznego obniżenia
    się dynamiki PKB w kolejnych latach. Zgodnie z dostępnymi prognozami w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej inflacja utrzyma się w pobliżu celu inflacyjnego. W efekcie Rada ocenia, że obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną.

Inflacja niska, podwyżki stóp odległe 

- Inflacja okazała się jeszcze niższa niż nasze przewidywania. Oczywiście przewidywania innych ośrodków okazały się całkowicie błędne, ale do tego jesteśmy przyzwyczajeni. Najlepiej polską gospodarkę i finanse znać musi bank centralny, to normalne – powiedział Glapiński, komentując tym samym ostatnie dwa odczyty wzrostu cen w wykonaniu GUS-u (za luty oraz za marzec), które okazały się niższe od oczekiwań ekonomistów.

Wakacje na giełdzie

Prezes NBP odniósł się także do pewnej zmiany poglądów w samej RPP, która doprowadziła do przesunięcia ciężaru w kierunku monetarnych gołębi.

- Niektórzy członkowie zmodyfikowali swoje stanowisko dotyczące tego, że dostrzegali albo wydawało im się, że dostrzegają pierwiosnki trendu inflacyjnego, w szczególności na rynku pracy. To wszystko zniknęło. Mamy taką sytuację, jaką mamy – czuję się aż zażenowany, że od dawna występuję z nudnym przekazem, jak klasowy prymus. Naprawdę, sytuacja w polskiej gospodarce jest wzorcowa - stwierdził, zaznaczając, że w krajach naszego regionu oraz w Europie Zachodniej również koniunktura jest dobra.

- Mamy dobry wzrost gospodarczy, a nie mamy inflacji, ona wręcz maleje. Stare podręczniki nie brały pod uwagę takiej sytuacji, ale sytuacja ta istnieje na tyle długo, że chyba powinniśmy się do tego przyzwyczaić. To nie znaczy, że tak będzie w nieskończoność – dodał.

Dwa lata bez zmian stóp?

Podobnie, jak w trakcie poprzedniej konferencji, prezes Glapiński zapowiedział, że w najbliższym horyzoncie nie widzi przesłanek ku temu, aby należało podnosić stopy procentowe. Co więcej, niewykluczone, że następnym ruchem RPP może być obniżka stóp.

- Cały czas czekaliśmy na moment, w którym trzeba będzie wreszcie stopy podnieść. W tej chwili ten okres tak się wydłuża i nie ma podstaw, żeby o tym myśleć, że może okaże się, że wskazane byłoby działanie przeciwne. Co więcej, na Zachodzie mówi się, że koniunktura jest w szczytowej fazie, a następną fazą będzie jej pogorszenie – stwierdził.

- Na razie umacnia się w nas stanowisko utrzymania stóp na niezmienionym poziomie. Natomiast gdzieś tam w przyszłości – im później, tym lepiej – gdyby koniunktura uległa obniżeniu, to trzeba by prowadzić intensywne prace analityczne nad innymi metodami pobudzania gospodarki – zauważył, przywołując szereg przykładów z innych krajów, gdzie banki centralne sięgały po rozmaite środki ożywiania wzrostu.

- Obniżanie stóp w Polsce to zawsze pewien problem ze względu na strukturę naszego systemu bankowego. W tej chwili zaryzykowałbym tezę, że w perspektywie dwóch lat nie widzę żadnych chmur, które zmusiłyby nas do zmiany stóp procentowych. Poza oczywiście niespodziewaną sytuacją, taką jak kryzys surowcowy, wojna – każdy z nas czytał dziś wiadomości polityczne – czy wojna handlowa. Jeśli wyeliminujemy tego rodzaju okoliczności, to ta sytuacja ma szansę utrzymać się przez dwa lata. To bardzo dobrze dla polskiej gospodarki – dodał.

Złoty mocny, o zysku ani słowem

Adam Glapiński skomentował sytuację na rynku walutowym, choć, jak na prezesa banku centralnego przystało, prezes NBP nie wypowiadał się na temat konkretnego oczekiwanego poziomu kursu złotego.

- Umocnienie złotego, jak każda rzecz w przyrodzie, ma swoje złe i dobre strony. Złoty jest bardzo silny w tej chwili. Cały rok się umacniał. Nie stworzyło to istotnych problemów w gospodarce, nawet jest pewna satysfakcja w społeczeństwie, że złoty jest silny. Z naszego punktu widzenia istotne jest działanie inflacyjne czy antyinflacyjne kursu, ale obserwujemy także napływ kapitału zagranicznego – powiedział.

- Wszystko jest jak marzenie. Gdybym wiedział, że będzie taka dobra sytuacja, to nie wiem czy zgodziłbym się zostać prezesem NBP. Wyobrażałem sobie, że to bardziej dynamiczna i ekscytująca funkcja – zaznaczył żartobliwie, ponownie prezentując pogląd o braku jakichkolwiek nierównowag w polskiej gospodarce.

Szef polskiego banku centralnego nie chciał mówić o konkretach związanych z tym, ile (i czy w ogóle) NBP przekaże do budżetu państwa.

- Na tym etapie tylko tyle możemy powiedzieć: przyjęliśmy sprawozdanie finansowe, RPP też się z nim zapoznała. Przekazujemy ten materiał do rządu i w odpowiednim czasie będzie to ujawnione. Żadnej niespodzianki nie będzie i być nie może – stwierdził.

Kolejne posiedzenie decyzyjne Rady Polityki Pieniężnej odbędzie się 15-16 maja.

Michał Żuławiński

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zdesperowani inwestorzy poszli po prośbie do premiera. Przymusowe wykupy trafią do osobnej ustawy
Tematy

Komentarze (31)

dodaj komentarz
karbinadel
Inaczej mówiąc: dopóki PiS jest przy władzy, będziemy mieli prymat polityki nad ekonomią. Czyli PRL całą gębą
jurnydziadek
Nie wiem czy im sie to uda bo nasze stopy procentowe juz zrownaly sie z tymi z USA, a tam FED jeszcze w tym roku planuje kilka podwyzek. Poza tym nie wiem czy faktycznie chcemy miec stopy tak nisko przez tak dlugo, bo ceny nieruchomosci w duzych miastach juz sa bardzo wysokie.
talmud
piekna focia "golebia"

HAAHA HAAH HAHA
and00
Rozumiem kolegów mówiących że inflacja jest wyższa niz podaje GUS
Prosił bym tylko o podanie metodologi jej badania i sposób budowy koszyka oraz jego zawartość.
Ja uważam że jest deflacja i to spora.
Wg mooich badań wyszło że mamy 26,2% deflacji.
Podaję metodologię oraz koszyk, także sposób badania.
Będąc w Biedronce
Rozumiem kolegów mówiących że inflacja jest wyższa niz podaje GUS
Prosił bym tylko o podanie metodologi jej badania i sposób budowy koszyka oraz jego zawartość.
Ja uważam że jest deflacja i to spora.
Wg mooich badań wyszło że mamy 26,2% deflacji.
Podaję metodologię oraz koszyk, także sposób badania.
Będąc w Biedronce zauważyłem szynkę która zazwyczaj kosztowała 4.99zł, dziś jej cena wynosiła 3.69zł za szt przy zakupie 2 sztuk.
Pozwoliło mi to na podstawie tego koszyka stwierdzić że w ostatnim tygodniu w Polsce wystąpiła deflacja na poziomie 26.2%.
wiizz
Ej... Ty tak na serio? Kupiłeś coś co tylko przypomina szynkę i zapłaciłeś za nią tyle ile chcieli i jeszcze na tym zarobili 50%. Wpie*rzyłeś jakieś gówno za grosze i jeszcze się cieszysz, że niby tanio. Rób więcej takich "badań" z chęcią się z nich pośmiejemy.
open_mind
„Prezes NBP mówi, że to możliwe” Oni zdolni są powiedzieć wszystko w obronie banksterów, Nawet to że według najnowszych badań to Rosjanie ukrzyżowali Jezusa, jeśli w tym będą mieli jakąś korzyść.
madarot
Każdy głupi mający władze może wydać polecenie Prezesowi GUS, aby wykazał niską inflację, bo taka jest potrzeba, RPP w białych rękawiczkach robi co powinna, a my płacimy za wszystko coraz więcej, ale co tam inflacja niska!
sel
pytanie dlaczego nie chcĄ chronić Polski i złotówki polskim srebrem z KGHM i pozwalają na jego sprzedaż za grosze za granicę gdy świat i światowe waluty stoj
ą nad przepaścią..
rekin1986
Tak jak przypuszczałem będą trzymać stopy nisko do upadłego byle nie przerąbać wyborów

Jednych przekupili 500 plus drugich mieszkaniem plus kredyciarzy niskimi stopami a oszczędzający w plecy standard

Najgorsza rzecz to z polityki monetarnej zrobić narzędzie do walki politycznej programy socjalne to jedno podatki
Tak jak przypuszczałem będą trzymać stopy nisko do upadłego byle nie przerąbać wyborów

Jednych przekupili 500 plus drugich mieszkaniem plus kredyciarzy niskimi stopami a oszczędzający w plecy standard

Najgorsza rzecz to z polityki monetarnej zrobić narzędzie do walki politycznej programy socjalne to jedno podatki to drugie ubezpieczenia to trzecie ale na nic się to wszystko zda gdy zacznie się do tego mieszać politykę monetarną tylko czekać kiedy to walnie z hukiem
silvio_gesell
„Jednych przekupili 500 plus drugich mieszkaniem plus kredyciarzy niskimi stopami a oszczędzający w plecy standard”

Rodzice są prawowitymi emitentami pieniądza, bo tylko istnienie kolejnego pokolenia nadaje pieniądzowi wartość. Mieszkanie+ nie jest za darmo - czynsz pokrywa koszty budowy, a państwo za darmo dostarcza tylko
„Jednych przekupili 500 plus drugich mieszkaniem plus kredyciarzy niskimi stopami a oszczędzający w plecy standard”

Rodzice są prawowitymi emitentami pieniądza, bo tylko istnienie kolejnego pokolenia nadaje pieniądzowi wartość. Mieszkanie+ nie jest za darmo - czynsz pokrywa koszty budowy, a państwo za darmo dostarcza tylko ziemię. Gdyby rząd chciał kupić kredyciarzy to nie wprowadzałby podatku bankowego, który na nich spada. A oszczędzający mają w plecy z powodu niskich stóp, bo rodzi się mało dzieci więc popyt na kredyt jest niski. Żadna sztuka oszczędzać nie ponosząc kosztów wychowania potomstwa, więc jest nadpodaż oszczędności zbieranych bez celu u ludzi, którzy unikają ryzyka i nigdy nie będą mieć pomysłu jak je zainwestować.

Ale oczywiście teoria o upolitycznieniu RPP jest mniej bolesną diagnozą.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki