Piątkowa sesja przyniosła kolejny dowód na słabość polskiej giełdy. Podczas gdy w Europie błyszczała zieleń, WIG20 sesję zakończył neutralnie. Znów potwierdziło się więc żartobliwe powiedzenie malkontentów, dotyczące kondycji rodzimego indeksu blue chipów: "pierwszy do spadków, ostatni do wzrostów".


Wczorajsze słowa Mario Draghiego i dzisiejsza decyzja Ludowego Banku Chin pomagały indeksom we wzrostach. Nie najgorzej wypadły także odczyty PMI oraz wyniki amerykańskich spółek, co dodatkowo zachęciło byki do działania. W konsekwencji DAX i CAC o godzinie 17 zyskiwały ponad 2,5%, a więc jeszcze więcej niż podczas i tak świetnej wczorajszej sesji. Drugi dzień z rzędu w europejskich wzrostach nie uczestniczył jednak polski rynek, WIG20 zyskał dziś ledwie 0,06%.
Na rodzimym rynku nic nie zapowiadało aż tak słabego wyniku. Przedpołudnie upłynęło pod znakiem 0,3-0,4% wzrostów, a impuls z Chin podwoił ich skalę. W końcowych minutach sesji inwestorzy doświadczyli jednak deja vu z czwartku, indeksy zanurkowały w stronę kreski i zakończyły sesję w jej okolicach.
Spadki te to w dużym stopniu zasługa KGHM-u, kombinat należy jednak uznać za pozytywnego bohatera sesji. Jego akcje otarły się dzisiaj o barierę 100 zł i w najlepszym momencie sesji zyskiwały ponad 4%, jednak po słabej końcówce lubińska spółka dzień zamknęła 2,6% wzrostem, co i tak było najlepszym wynikiem wśród blue chipów.
Giełda wycenia ryzyko polityczne
Słabo w końcowych fragmentach sesji radziły sobie także banki. Pod kreskę osunęły się m.in. akcje PKO i Pekao. Obie spółki zakończyły dzień przekraczającą 0,5% stratą. Zarówno w kontekście KGHM-u jak i banków, warto zwrócić uwagę na ryzyko polityczne. Niedzielne wybory z racji koszyka obietnic (m.in. zniesienie podatku od kopalin, podatek bankowy), mogą znacząco wpłynąć na rynkowe postrzeganie tych podmiotów. Dziś była ostatnia szansa na zajęcie pozycji przed politycznymi rozstrzygnięciami.
Polityka wisi także nad sektorem energetycznym. Dziś w czwórce najmocniej tracących blue chipów, aż trzy miejsca były okupowane przez spółki z tego właśnie sektora. O blisko 2% osunęły się papiery PGE i Energi, niemal 4% straciła Enea. Większą stratę zanotowała Bogdanka (-4,0%), która jednak niebawem będzie należała do wspomnianej Enei. Spółkę tę łączy się także z KHW, co może być bezpośrednią przyczyną dzisiejszej przeceny.
Raporty finansowe na ręce akcjonariuszy przekazały dzisiaj zarządy Millennium oraz Dom Development. Akcje pierwszej ze spółek potaniały dziś o 1,1%, drugiej podrożały o 2%, podczas sesji nie należały one jednak do grona pierwszoplanowych bohaterów. Szeroki indeks WIG zakończył dzień 0,12% wzrostem, przy obrotach przekraczających 900 mln zł.




























































