Wstępne październikowe odczyty indeksów PMI wskazały na delikatne przyspieszenie wzrostu gospodarczego w Niemczech i Francji. Mimo to dwie największe gospodarki strefy euro nadal kręcą się na stosunkowo niskich obrotach.


Indeks PMI dla francuskiego przemysłu wzrósł w październiku do 50,7 pkt. wobec 50,6 pkt. we wrześniu. Był to dopiero piąty w ciągu ostatnich 3 lat odczyt powyżej bariery 50 punktów. Oznacza to faktyczną stagnację we francuskim sektorze wytwórczym po recesji z roku 2013.
PMI dla francuskiego sektora usług podniósł się z 51,9 pkt. do 52,3 pkt., przekraczając oczekiwania analityków na poziomie 51,7 pkt. Łączony wskaźnik PMI dla Francji wyniósł w październiku 52,3 pkt., osiągając najwyższą wartość od czterech miesięcy.
„Dane wskazują na skromną dynamikę wzrostu na początku ostatniego kwartału (…) Jednakże przedsiębiorstwa nadal ograniczały poziom zatrudnienia, co wskazuje na dalszą słabość rynku pracy” – skomentował dane z Francji Jack Kennedy, starszy ekonomista firmy badawczej Markit.
Wyraźnie lepsze od oczekiwań dane nadeszły z niemieckiego sektora usług, dla którego PMI wzrósł do 55,2 pkt. wobec 54,1 pkt. we wrześniu i oczekiwanych 54 pkt. Zdecydowanie słabiej wypadł niemiecki przemysł, gdzie PMI obniżył się z 52,3 pkt. do 51,6 pkt. przy oczekiwaniach rzędu 51,7 pkt. Wynik dla sektora usług był najwyższy od 7 miesięcy, ale odczyt dla przemysłu był najniższy od 5 miesięcy.

Łączony indeks PMI dla Niemiec wyniósł w październiku 54,5 pkt., czyli nieco więcej niż 54,1 pkt. miesiąc wcześniej. Oznacza to, że gospodarka Niemiec rozwijała się wyraźnie szybciej niż Francji. Czyli zgodnie z trendem obserwowanym po roku 2009.
„Dzisiejsze dane są sygnałem ostrzegawczym dla niemieckiego przemysłu. Produkcja i nowe zamówienia wzrosły w słabym tempie, przy czym niektóre firmy wspominały o niepewności związanej z sankcjami nałożonymi na Rosję. Co więcej, kombinacja rosnących zapasów wyrobów gotowych i wolniejszego wzrostu nowych zamówień sugeruje, że przedsiębiorstwa mogą ograniczyć produkcję w nadchodzących miesiącach” – ostrzega Oliver Kolodseike, ekonomista i współautor badania z firmy Markit.


























































