Inwestorzy z Książęcej w ostatnich latach zdążyli się przyzwyczaić do trzycyfrowej ceny za akcje KGHM-u. Taniejąca miedź sprawiła jednak, że od lipca kombinat nie mógł wzbić się ponad 100 zł. Dziś pojawiła się realna szansa przebicia tej psychologicznej bariery.


Podczas piątkowej sesji papiery KGHM-u przez moment były nawet wyceniane na 100 zł, jednak później nastąpiła lekka korekta, która zepchnęła je na poziom 99,76 zł. To wciąż świetny wynik biorąc pod uwagę, że na wczorajszym zamknięciu za akcje kombinatu płacono 95,7 zł, a na przedwczorajszym 91,58 zł.
Akcje KGHM-u już od dłuższego czasu znajdują się na fali wznoszącej. Od apogeum spadków, które miało miejsce 24 sierpnia (69,2 zł) kurs urósł już o ponad 40%. To wprawdzie niewiele w porównaniu do skali spadków (w 2013 roku papiery kombinatu ocierały się o 200 zł), jednak poprawa jest niezaprzeczalna.
Miedź i wybory
Negatywnie na notowania KGHM-u zaprzestała wpływać miedź. Główny produkt lubińskiej spółki, który w sierpniu wyznaczył swoje sześcioletnie minima, w końcu przestał tanieć i w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy odrobił nawet część poniesionych wcześniej strat. Za dzisiejszymi wzrostami kombinatu w pewnym stopniu stoją informacje z Chin - głównego rynku zbytu dla producentów miedzi - gdzie bank centralny zdecydował się ściąć stopy procentowe.
Warto także pamiętać o rodzimej polityce, która nie pozostaje bez wpływu na notowania spółki. Zbliżające się wybory rozwiązały koszyk z obietnicami. Swoją obietnicę otrzymał także KGHM. Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało, że po dojściu do władzy zlikwiduje ciążący kombinatowi podatek od niektórych kopalin. Dzisiejsze i wczorajsze wzrosty mogą więc mieć związek z wycenianiem wyborczych szans partii Jarosława Kaczyńskiego.
W najbliższych dniach, oprócz wyniku niedzielnych wyborów i sytuacji na rynku surowców, znaczący wpływ na notowania spółki będzie miał sezon wynikowy. Swój raport za III kwartał KGHM inwestorom przedstawi 12 listopada.




























































