

Duże aglomeracje domagają się od rządu wprowadzenia programu, który pomoże im zatrzymać uciekających mieszkańców.
Samorządy alarmują, że duże miasta, z wyjątkiem Warszawy, Poznania i Gdańska, wyludniają się. Liczba ludności najbardziej spadła w Katowicach i Łodzi. Ten proces ma się w kolejnych latach pogłębiać, np. w Łodzi do 2050 r. liczba mieszkańców ma spaść o ponad 200 tysięcy - pisze "Nasz Dziennik".
Miasta metropolitalne oczekują powstania Krajowej Polityki Osiedleńczej, która miałaby powstrzymać proces wyludniania na ich terenie.
Rząd i parlamentarzyści, również ci z opozycji, mają wątpliwości, czy warto taki dokument w ogóle przygotowywać, gdyż nie da się zadekretować tego, gdzie ludzie będą się osiedlać, podejmować pracę, zakładać rodziny, kupować lub wynajmować mieszkania. O tym decydują czynniki ekonomiczne.
Popyt na rynku mieszkań nie słabnie

Około 8500 zł/mkw. w Warszawie, 7000 zł/mkw. w Krakowie i 6500 zł w Gdańsku – takie stawki obowiązywały w październiku na rynku mieszkań w najdroższych miastach Polski. Popyt na rynku wydaje się nie słabnąć, co ma odzwierciedlenie w braku zmian cen lokali mieszkalnych w kraju.
Polska powoli się wyludnia
W 2050 r. dzieci będą rodziły głównie kobiety po czterdziestce. Główny Urząd Statystyczny alarmuje, że za 35 lat liczba rodzących się w Polsce dzieci spadnie o 24 proc.
Prognozowane spadki są tak duże, gdyż prawdopodobnie nie będzie komu rodzić dzieci. W 2050 r. w zasadzie można będzie liczyć tylko na kobiety między 40 a 44 rokiem życia. To wśród nich potencjalnych matek ma być najwięcej.
Według prognoz GUS z początku tego roku, w 2050 r. w Polsce będzie mieszkało tylko 34 mln 856 tys. ludzi. Oznacza to spadek liczby ludności w stosunku do 2014 r. o 3,15 mln osób, czyli o ponad 8 proc. Osoby w wieku 65+ będą stanowiły 31,5 proc. populacji.
(PAP)
pd/ jm/






























































