Mimo optymistycznych komunikatów władz o spowolnieniu wzrostu cen, obywatele Rosji zupełnie nie odczuwają ulgi w swoich portfelach. Przepaść między oficjalnymi danymi a społecznymi odczuciami dotyczącymi drożyzny staje się coraz większym wyzwaniem dla rosyjskiego Banku Centralnego.


Z najnowszego badania przeprowadzonego przez Fundację Opinii Publicznej (FOM) wyłania się obraz głębokiego rozdźwięku między statystykami a gospodarczą rzeczywistością Rosjan. Choć oficjalne dane Rosstatu wskazują, że w kwietniu roczna inflacja spadła do zaledwie 5,6%, a wzrost cen w tym miesiącu wyniósł jedynie 0,14%, szacunki samych konsumentów są drastycznie inne. Rosjanie oceniali średni wzrost cen z minionego roku aż na 15%.
Rozbieżność ta jest najbardziej dotkliwa wśród uboższych warstw rosyjskiego społeczeństwa, które są niezwykle wrażliwe na zmiany kosztów utrzymania. W grupie obywateli nieposiadających żadnych oszczędności subiektywna ocena inflacji skoczyła do 16,4%, osiągając poziom nienotowany od września ubiegłego roku. Z kolei wśród zamożniejszych Rosjan, dysponujących rezerwami finansowymi, odczuwalna inflacja nieznacznie spadła do poziomu 13%, co dodatkowo uwydatnia nierówności w postrzeganiu sytuacji gospodarczej.
Analitycy cytowani przez "The Moscow Times" zwracają uwagę, że na postrzeganie inflacji wpływa nie tylko faktyczna dynamika cen na półkach sklepowych, ale również ogólny niepokój o domowe finanse i gorsze perspektywy gospodarcze. Potwierdzają to badania Instytutu Psychologii Rosyjskiej Akademii Nauk oraz sondażowni WCIOM, z których wynika, że aż 84% ankietowanych zgłasza wzmożone obawy bezpośrednio związane z inflacją. Ponad połowa respondentów uważa obecny wzrost cen za „bardzo wysoki”, a 35% z nich spodziewa się wręcz „poważnego” wzrostu cen w najbliższych miesiącach.
Eksperci próbują tłumaczyć ten fenomen, analizując koszyki dóbr z perspektywy konsumenta. Z jednej strony, niektóre kluczowe produkty potaniały – na przykład pomidory o 22%, jajka o 3,3%, a smartfony o 0,3%. Z drugiej jednak strony, jak napisali w swoim raporcie analitycy Promswiazbanku: „Populacja wciąż nie odczuwa spowolnienia inflacji”. Odnotowali oni, że pomimo szybszego niż prognozowano chłodzenia gospodarki przez Bank Centralny, ceny niemal połowy monitorowanych co tydzień towarów wciąż rosną „dość dynamicznie”.

Przeczytaj także
Brak zaufania do oficjalnych wskaźników rodzi poważne konsekwencje dla decydentów. Rosnące oczekiwania inflacyjne obywateli podniosły się w maju do poziomu 13% w perspektywie kolejnych dwunastu miesięcy. Jest to kluczowy problem, ponieważ wyższe oczekiwania inflacyjne mogą bezpośrednio kształtować zachowania rynkowe ludzi, wywołując niepożądane efekty popytowe i tym samym mocno komplikując wysiłki mające na celu trwałe opanowanie inflacji w Rosji.
Oprac. JM





























































