Bliskie związki z Donaldem Trumpem stały się politycznym balastem dla skrajnej prawicy w Europie; przywódcy takich formacji w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech i Włoszech starają się odciąć od pomysłów prezydenta USA - napisał we wtorek dziennik „New York Times”.


Liderzy partii nacjonalistycznych, suwerenistycznych i antyimigranckich uznawali Trumpa za ideologicznego sojusznika, ale teraz starają się zdystansować od posunięć czy wypowiedzi prezydenta, które urażają narodową dumę czy też podają w wątpliwość wartość sojuszy z państwami Europy. Doktryna „America First” staje się źródłem kłopotów dla skrajnej prawicy - ocenia „NYT”.
Szef skrajnie prawicowej brytyjskiej partii Reform UK Nigel Farage nazwał wypowiedzi Trumpa dotyczące konieczności zajęcia Grenlandii „bardzo wrogim aktem”. Giorgia Meloni, premierka Włoch, postrzegana w dużej mierze jako polityczka bardzo przychylna Trumpowi, wydała oświadczenie potępiające wypowiedź prezydenta USA na temat nieistotnej roli, jaką europejscy żołnierze mieli jakoby odegrać w Afganistanie. Jordan Bardella, szef francuskiego skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego uznał, że stanowisko Trumpa wobec Grenlandii jest „nie do zaakceptowania”, a groźby nałożenia kolejnych ceł na francuskie dobra eksportowe nazwał szantażem.
Wygląda na to, że otwarte przyznawanie się do więzi z prezydentem USA stało się dla partii, które wcześniej chwaliły jego politykę i cieszyły się jego poparciem, „zdradliwe i niebezpieczne” - konstatuje dziennik.
Wyborcy skrajnej prawicy negatywnie oceniają politykę Trumpa
Nie bez znaczenia jest to, że duża część potencjalnych wyborców formacji skrajnie prawicowych zadeklarowała w sondażach, nawet tych przeprowadzonych kilka tygodni wcześniej, że negatywnie ocenia politykę Trumpa.
Toteż Meloni wydała oświadczenie, w którym skrytykowała Trumpa za brak szacunku dla sojuszników, a Bardella poszedł o krok dalej i oznajmił w ubiegłym tygodniu, że Europa stoi przed wyborem pomiędzy „formą wasalizacji pod przykrywką transatlantyckiego partnerstwa” lub zdecydowaną odpowiedzią na postepowanie Waszyngtonu. Współprzewodnicząca niemieckiej skrajnie prawicowej AfD Alice Weidel oświadczyła, że operacja USA w Wenezueli stanowi „pogwałcenie fundamentalnej kampanijnej obietnicy (Trumpa), dotyczącej nieingerowania w sprawy innych krajów” - relacjonuje „NYT”.

Są też jednak głosy przeciwne - zastrzega dziennik - drugi szef AfD Tino Chrupalla pochwalił zagraniczne plany Trumpa i oświadczył, że prawo międzynarodowe „musi być renegocjowane”, a „Wenezuela należy do strefy wpływów Ameryki, tak jak Ukraina należy do strefy wpływów Rosji”.
fit/ mal/



























































