Z dostępnych materiałów wynika, że aby dokonać lokaty w Skarbcu PZU wycofało z Banku Millennium ponad 1,4 mld złotych. Dlatego trudno uznać, że bank miałby jakąkolwiek korzyść z tej transakcji. Wygląda więc na to, że działania były normalna inwestycją, wykorzystującą istniejące przepisy podatkowe do zwiększenia przychodów towarzystwa. Na inwestycję wyraziła zgodę rada nadzorcza ubezpieczyciela, w której zasiadali również przedstawiciele skarbu państwa.
Sprawę słynnej już lokaty minister Chronowski już raz poruszał. 7 grudnia 2000 roku walne zgromadzenie akcjonariuszy podjęło głosami jego przedstawicieli uchwałę o zbadaniu inwestycji przez firmę audytorską Artur Andersen. Przedstawiony raport usatysfakcjonował wówczas Karola Miłkowskiego – dyrektora Departamentu Spółek Strategicznych MSP.
K.D.
Źródło: Rzeczpospolita



























































