Czy obecne otoczenie makro pozwala na myślenie o inwestowaniu i wchodzeniu na GPW? Na to pytanie odpowiadają przedstawiciele CCC, Tauronu i Amiki.


Marek Tejchman: Czy obecne otoczenie makro, bilans ryzyk, z perspektywy lokomotyw polskiej giełdy, pozwala na myślenie o inwestowaniu i wchodzeniu na GPW?
Marek Wadowski, wiceprezes Tauron SA: Uważam, że jeśli chodzi o inwestowanie na giełdzie zawsze są związane z ryzykiem. Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacja, że wydaje nam się, iż ryzyka są znacznie większe, niż kiedyś. Widać niemal same „czarne łabędzie”, biały łabędź jest dziwnym zjawiskiem.
Ten świat po kryzysie w roku 2007/2008 wydaje się całkiem inny, niż przed kryzysem. Jednak to nie oznacza, że ryzyk przed tym kryzysem nie było. Tak nam się tylko wydawało. Ryzyka były, ale ich nie widzieliśmy.
Wojciech Kocikowski, wiceprezes Amica SA: My zawsze optymistycznie patrzymy w przyszłość. To co się dzieje w Europie, np. kryzys związany z imigrantami, my oceniamy bardzo pozytywnie w sensie generowania popytu konsumenckiego w Niemczech, gdzie nasza sprzedaż rośnie o 20% rok do roku, rośnie głównie dzięki temu. Program 500+ wygeneruje nowy popyt konsumencki w Polsce. Jeśli chodzi o cenę ropy bardzo niską, ona pewnie już dużo niższa nie będzie, jeśli będzie wyższa, to popyt konsumencki wzrośnie w Rosji. Więc my na tych wszystkich rynkach, na których jesteśmy silni, widzimy jasne perspektywy wzrostu i jesteśmy optymistami.
Piotr Nowjalis, wiceprezes CCC: Popieram w pełni zdanie przedmówcy. Chodzi o to, że głęboko wierzę, że spółki konsumenckiego, bez względu na to czym się zajmują, skorzystają na programie 500+. Nie oceniam kwestii konsekwencji fiskalnych, nie czuję się w tej kwestii kompetentny. Natomiast jestem przekonany, że te środki, nie wiem w jakiej mierze, w jakiej części, będą miały działanie zbawienne.
Patrząc oczami inwestora indywidualnego – inwestowanie w taką spółkę jak CCC oczywiście niesie w sobie ryzyko wielorakie – począwszy od deprecjacji waluty, likwidację OFE, ryzyk tych jest naprawdę dużo. Ale dużo jest także czynników, które te ryzyka niwelują jest również dużo. Oprócz popytu konsumenckiego, programu 500+, proszę pamiętać, że wiele z tych spółek, które są dziś obecne na konferencji, to są spółki, które bardzo skutecznie stosują bardzo skuteczną ucieczkę do przodu. Uciekają od polskiego PKB, od polskiej makroekonomii, rozwijają się na zachodzie Europy, w krajach Europy Środkowej i Polska nie jest krajem, od którego jedynie zależą.
Marek Tejchman: Warszawska giełda nie jest jednak giełdą spółek konsumenckich. Na liderów polskiej giełdy większy wpływ mają perspektywa surowcowa i bankowa. Czy więc spółki konsumenckie będą w stanie przełamać falę ryzyka związanego z surowcami i sektorem bankowym?
Marek Wadowski, wiceprezes Tauron SA: Wszystkie ryzyka można wykorzystać jako szanse. Sektor wytwarzania energii korzysta np. na niskich cenach węgla. Niska cena węgla, niska cena ropy ma ujemny wpływ na inflację.
To co stało się na rynkach surowcowych, to jest swego rodzaju wyczyszczenie i gorzej już nie będzie. Być może to jest w tej chwil szansa, żeby w taki rynek zainwestować. Spółki energetyczne weszły w Polską Grupę Górniczą. Może się okazać za parę lat, że była to świetna inwestycja.
Wszystkie wypowiedzi pochodzą z debaty "Przyszłość polskiej gospodarki oczami zarządów największych spółek", która odbyła się podczas 20. konferencji WallStreet. Bankier.pl był głównym patronem medialnym konferencji. Więcej wiadomości z konferencji WallStreet.





























































