GUS przeanalizował zachowanie cen żywności w związku z niższym niż oczekiwano odczytem CPI w maju i ocenia, że deflacja cen żywności była głębsza i wcześniejsza niż we wcześniejszych okresach - poinformowali przedstawiciele GUS podczas Kongresu Statystyk, którego patronem był PAP Biznes.


Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2026 r. wzrosły rdr o 3,1 proc., a w porównaniu z ub. miesiącem spadły o 0,3 proc. Ankietowani przez PAP Biznes analitycy oczekiwali wzrostu cen o 3,7 proc. rdr i o 0,2 proc. mdm.
"Przede wszystkim zaważyły ceny żywności, bo też może dopowiem, że przeprowadziliśmy dodatkowe analizy w zakresie importu żywności i też nie jest chyba tajemnicą, że te miesiące letnie charakteryzuje czasami taka tymczasowa deflacja w stosunku do miesiąca poprzedniego, więc to nie jest zjawisko, które nie występowało wcześniej historycznie. Natomiast rzeczywiście tutaj było głębsze i pojawiło się troszeczkę wcześniej" - powiedziała dyrektor departamentu handlu i usług GUS Ewa Adach-Stankiewicz.
"Przeanalizowaliśmy to różnokierunkowo, bo jednak ta żywność na naszym rynku nie jest tylko krajowa, więc tutaj też był duży wpływ tego, że spadają ceny tych warzyw i owoców sezonowych, ale też jest napływ tej żywności, więc to jest jakby wytłumaczenie i głównie ta grupa zaważyła na rozbieżnościach między tym, co było przewidywane, a tym, co wyszło" - dodała.
Ekspert GUS Jacek Białek wyjaśnił, że zmiana klasyfikacji inflacji na COICOP nie miała wpływu na zachowanie wskaźnika ogółem.

"Na najwyższym poziomie agregacji używamy indeksu Laspeyresa i on ma taką własność, która się nazywa konsystencja agregacji, wedle której nie ma znaczenia jak tworzymy grupy elementarne, wskaźnik się nie zmieni. Na poszczególnych podgrupach czy też niżej, tam mogą pojawić się różnice. Natomiast na samym topie z definicji nie, nigdy się nie pojawi" - powiedział. (PAP Biznes)
map/ ana/



























































