Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że w tym tygodniu będzie rozmawiał z ministrem obrony Ukrainy o decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w sprawie nadania jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Dodał, że rozmawiał o tym także z ambasadorem Ukrainy w Polsce.


W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Prezydent Karol Nawrocki w reakcji na decyzję Zełenskiego poinformował w miniony piątek, że zaproponował, by 8 czerwca na posiedzeniu Kapituły Orderu Orła Białego, jednym z punktów było odebranie Zełenskiemu tego orderu. Order Orła Białego przyznał Zełenskiemu w 2023 r. ówczesny prezydent Andrzej Duda.
We wtorek w rozmowie w TVP Info Kosiniak-Kamysz ocenił, że dyskusja nt. możliwego odebrania Orderu Orła Białego Zełenskiemu „nie przyniesie skutku”. - Ja pracuję nad tym, żeby ten skutek był - dodał.
Szef MON przekazał, że prawdopodobnie w środę lub w czwartek będzie rozmawiał z ministrem obrony Ukrainy Mychajłem Fedorowem m.in. nt. nadania jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. - To nie będzie jedyny temat rozmowy, ale ten temat jest dla mnie bardzo ważny - podkreślił.
Kosiniak-Kamysz dodał, że we wtorek rozmawiał na ten temat z ambasadorem Ukrainy w Polsce Wasylem Bodnarem. Przypomniał również, że w ub. tygodniu został wezwany ukraiński attache, któremu przekazano notę w tej sprawie.
Wicepremier podkreślił, że decyzja ukraińskich władz ws. imienia jednostki będzie „rodzić skraje emocje antyukraińskie”. Zaznaczył, że ta sprawa będzie „niedobra dla naszych relacji w przyszłości”. - Trzeba zrobić wszystko, żeby ta decyzja została zmieniona - apelował.

Według historyków w lipcu 1943 r. Ukraińska Powstańcza Armia dokonała skoordynowanego ataku na ok. 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim dawnego województwa wołyńskiego na terenie obecnej Ukrainy. Sprawcami zbrodni, która nazywana jest także rzezią wołyńską, byli członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN)- B (frakcja Bandery) i podporządkowana jej Ukraińska Powstańcza Armia.
Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności OUN i UPA. Dla polskiej strony wydarzenia na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie. (PAP)
kl/ rbk/



























































