Styczniowy raport z amerykańskiego rynku pracy pozytywnie zaskoczył ekonomistów i rynki finansowe. Wzrost zatrudnienia był prawie dwukrotnie wyższy od rynkowego konsensusu. Ponadto nieoczekiwanie zmalała stopa bezrobocia. Minusem jest jednak potężna rewizja w dół statystyk za cały 2025 rok.


Liczba etatów w sektorach pozarolniczych (ang. non-farm
payrolls) w styczniu 2026 roku była o 130 tys. wyższa niż miesiąc wcześniej
– poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS). Był to rezultat znacznie
lepszy od rynkowego konsensusu na poziomie 70 tysięcy. Zatrudnienie w sektorze
prywatnym zwiększyło się o 172 tys. etatów. W tym przypadku także oczekiwano
wzrostu o 70 tys.
Za sprawą krótkiego „zamknięcia” rządu federalnego na początku lutego styczniowe statystyki z rynku pracy ukazały się z kilkudniowym opóźnieniem i zamiast w zeszły piątek, otrzymaliśmy je w środę.
Od maja 2025 roku gospodarka Stanów Zjednoczonych już praktycznie nie tworzy nowych miejsc pracy. Średni miesięczny przyrost zatrudnienia za poprzednie 6 miesięcy wynosi bowiem zaledwie 17,8 tys., co w skali blisko 160 milionów etatów w gospodarce USA jest wartością praktycznie do pomięcia.
Rewizja roczna zmienia wszystko
Po rewizji okazało się, że w całym 2025 roku w gospodarce Stanów Zjednoczonych przybyło zaledwie 181 tys. miejsc pracy i był to wynik znacznie gorszy niż w latach ubiegłych. Dla porównania, w roku 2024 liczba etatów w sektorach pozarolniczych zwiększyła się o dwa miliony, a w 2023 o 2,9 mln.

Sednem styczniowego raportu była roczna rewizja danych za 2025 rok. Łącznie obniżyła ona pierwotnie raportowaną liczbę nowych etatów aż o 403 tysiące. Natomiast różnica w szacowanej liczbie miejsc pracy w gospodarce USA wyniosła ponad milion etatów. W ten sposób prawie cały zeszłoroczny przyrost zatrudnienia okazał się błędem statystycznym. A to rzuca nowe światło nie tylko na dane zeszłoroczne, ale też liczby na bieżąco publikowane przez BLS. Za rok może się bowiem okazać, że cały zaraportowany teraz wzrost zatrudnienia jest statystycznym mirażem.
Niespodzianki tkwiły też w niezależnym badaniu ankietowym. Stopa bezrobocia w styczniu obniżyła się z 4,4% do 4,3%, chociaż ekonomiści spodziewali się utrzymania tego parametru na niezmienionym poziomie. W liczbach bezwzględnych przekładało się to na spadek liczby bezrobotnych (czyli osób aktywnie poszukujących pracy) o 141 tysięcy przy wzroście liczby pracujących o aż o 528 tys. oraz redukcji populacji biernych zawodowo o 221 tys. Są to wyniki niezależnego badania ankietowego (BAEL), przy pomocy której BLS szacuje skalę bezrobocia.
Przeciętna stawka godzinowa w styczniu 2026 roku wyniosła 37,17 USD i była o 0,41% wyższa niż miesiąc wcześniej oraz 3,71% wyższa niż rok temu. Rynkowy konsensus zakładał wzrost o 0,3% mdm i 3,6% rdr. Oznacza to, że płace w USA nadal rosły nieco szybciej od oficjalnie raportowanej inflacji CPI. Przeciętny czas pracy wydłużył się z 34,2 do 34,3 godzin tygodniowo.



























































