REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dane makro z USA zadecydują o dzisiejszych sesjach na rynkach światowych

Piotr Kuczyński2002-07-31 08:05główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion
publikacja
2002-07-31 08:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Dane makro z USA zadecydują o dzisiejszych sesjach na rynkach światowych

    Wczorajsza sesja w USA będzie odebrana przez rynki europejskie bardzo pozytywnie. Zlekceważenie indeksu zaufania konsumentów, brak poważnej realizacji zysków i brak obaw przed informacjami makro w dniu dzisiejszym to oznaki rynku, który chce rosnąć. Jednak dzisiejsze dane makro (gdyby były złe) trudno by było wytłumaczyć spadającymi indeksami (jak zrobiono to w przypadku indeksu zaufania).

    Po sesji pojawiły się jednak złe informacje. IBM zgodził się kupić oddział konsultingowy PricewaterhouseCoopers płacąc za niego w akcjach i gotówce 3,5 mld $. W USA nie jest tak jak u nas, że jeśli firma ma zamiar coś kupić (np. Agora) to kurs rośnie. Wydane pieniądze niekoniecznie dadzą zysk. Po sesji kurs IBM spadł o 1,73 %. Poza tym Nvidia (lider wśród producentów kart graficznych – dostawca dla konsoli Xbox Microsoftu) podała, że jej przychody za drugi kwartał będą dużo niższe od prognoz (410 do 430 mln $ wobec prognozy 567,9 mln) z powodu słabego popytu na komputery (po sesji –23%).

    Być może rynek dzisiaj też zlekceważy to ostrzeżenie, jak to zrobił wczoraj z innymi, ale w przypadku, gdyby dane makro były złe to sobie natychmiast wszystko sobie przypomni – dane makro będą bowiem dużo ważniejsze od informacji ze spółek. AHI spadło o 0,64 %, a kontrakty są na minusach (szczególnie wyraźnie NASDAQ).

    Dzisiaj jest dzień kolejnych danych makroekonomicznych. Po pierwsze przypominam, że zostaną podane zweryfikowane PKB i wydajności pracy w latach 1999 – 2001. Według S.Roach’a powinna to być bardzo poważna weryfikacja zdejmująca nawet jeden punkt procentowy z PKB szacowanego do tej pory na 4,1% w latach 1999 – 2000. Pisałem o tym dwa tygodnie temu w „Subiektywnej ocenie sytuacji”. Tyle, że wtedy nastroje były inne. W tamtym okresie taka weryfikacja byłaby szokiem. Teraz może nawet zostać zlekceważona. Pozostaje czekać.

    Jeśli chodzi o normalne dane to o 14.30 dowiemy się, jakie jest pierwsze przybliżenie PKB w drugim kwartale. Prognoza mówi o wzroście o 2,3%. Nie muszę pewnie dodawać, że lepszy odczyt wzbudzi entuzjazm, a gorszy rozpocznie prawdziwą korektę. Pozostałe dane makro są poza naszym zasięgiem sesyjnym. O 16.00 dowiemy się jaki był indeks aktywności gospodarczej w rejonie Chicago. To jest traktowane jako zapowiedź podobnego indeksu ISM dla całej gospodarki (jednak bardzo rzadko tak właśnie jest). Prognoza mówi o spadku w lipcu do 56,5 (czerwiec to było 58,2). Bardzo ważne i być może decydujące będzie to, co zostanie opublikowane w raporcie Fed zwanym Beżową Księgą – zobaczymy jak Fed ocenia gospodarkę i perspektywy ożywienia.

    U nas też dostaniemy dane makro - dane o deficycie na rachunku bieżących za czerwiec (o 16.00). Prognozy mówią o wzroście z 484 mln $ do około 620 –670 mln. Jak zwykle przypominam, że nie tyle się liczy sam deficyt (chociaż na złotówkę może wpłynąć) ile struktura. Zobaczymy czy eksport rzeczywiście rośnie i czy import pokazuje ślady ożywienia w gospodarce. Na złotówkę mogą też wpływać negatywnie zawirowania w Brazylii i Turcji.

    Ze spółek negatywną informacją jest to, że Bank of New York znowu sprzedał akcje PKN Orlen (2,03%). Widać, że BoNY (a właściwie posiadacze kwitów depozytowych) sprzedają akcje naszych spółek Jedną już pogrążyli (Softbank). Z PKN tak łatwo nie pójdzie, ale nie jest to sympatyczna informacja. Dla KGHM złą informacją jest, że znowu spadła cena miedzi. Nawiasem mówiąc (pisałem już o tym) to jest również sygnał mówiący o tym, że ożywienie gospodarek światowych było jedynie okresowe. Oczywiście dzisiaj w centrum uwagi będzie Elektrim (gra pod zaczynające się o 9.30 zebranie akcjonariuszy). Traktowałbym wzrost jednak jedynie w kategoriach spekulacyjnych. Nawet jeśli uda się przyjąć propozycje spółki (to wcale nie jest pewne) to problemy pozostaną, a sprzedaż ET w obecnej koniunkturze giełdowej po atrakcyjnej cenie wcale nie jest taka oczywista.

    Co będzie się działo na naszym rynku? W fazie akumulacji (bo taka według mnie w tej chwili panuje) bardzo ciężko o prognozy. Popyt pojawia się, kupuje, żeby po pewnym czasie „odpuścić” i doprowadzić do zniżki kursów. Gdyby zachowanie było bardzo logiczne to przynamniej do 14.30 (dane o PKB w USA) nie powinno być dużych zmian, chociaż pod wpływem oczekiwań na dane w USA i po słabych informacjach po sesji z USA nie można oczekiwać cudów – powinniśmy mieć zniżkę. Szczególnie, że wczoraj doskonale zachowywały się spółki sektora TMT, a dzisiaj zagrożony jest NASDAQ. Jednak i tak zadecyduje godzina 14.30 i PKB w USA. Na wykresie WIG-20 oczywiście nie ma żadnych zmian. Nadal wsparciem jest 1026 pkt., a oporem 1120 pkt.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki