Statystycy nie mieli litości dla zbyt optymistycznie nastawionych ekonomistów. Nie było prognozowanego wzrostu produkcji przemysłowej w Niemczech. Niemiecki sektor wytwórczy pozostał w recesji.


Wartość produkcji przemysłowej w Niemczech była w lipcu o 0,6% niższa niż w czerwcu – poinformował Destatis. Ekonomiści liczyli na wzrost o 0,3% mdm po spadku o 1,1% mdm (po rewizji z -1,5%) miesiąc wcześniej.
Względem lipca 2018 roku produkcja obniżyła się o 4,2% (po korekcie o liczbę dni roboczych). Rynkowy konsensus zakładał spadek o 3,9% rdr po zniżce o 4,7% rdr odnotowanej w czerwcu.
Fatalna kondycja niemieckiego sektora przemysłowego od miesięcy nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Publikowane z mniejszym opóźnieniem wskaźniki PMI od kilku miesięcy szorują po najniższych poziomach od lat, sygnalizując głęboki spadek aktywności ekonomicznej w sektorze wytwórczym.
Nadziei na szybką poprawę sytuacji nie dały też opublikowane dzień wcześniej statystyki napływu nowych zamówień. W lipcu dynamika zamówień w przemyśle wyniosła -2,7% mdm. Największy wpływ na ten wynik miało załamanie napływu zleceń (-6,7% rdr) spoza strefy euro. W drugim kwartale Niemcy zanotowały największy spadek eksportu od 6 lat.
Słabość niemieckiego przemysłu nawet na tle innych gospodarek Europy skłania do poszukiwania głębszych przyczyn niż tylko kłopoty branży motoryzacyjnej czy amerykańsko-chiński spór handlowy. „Czy przypadkiem Niemcy nie wchodzą w czas dłuższej stagnacji?” – zastanawia się Ignacy Morawski, główny ekonomista SpotData.pl.
KK





























































