REKLAMA

Koniec ery Niemiec?

Ignacy Morawski2019-09-04 09:42główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-09-04 09:42

Dawno nie było tak dużej różnicy między tempem rozwoju gospodarczego Francji i Niemiec – na korzyść Francji. W drugim kwartale francuska gospodarka nieoczekiwanie przyspieszyła, a Niemcy postawili pierwszy krok na terenie recesyjnym. To jest dobry przyczynek do pytania, które stawia wielu ekonomistów (i nie tylko), o to, czy przypadkiem Niemcy nie wchodzą w czas dłuższej stagnacji?

Na wykresie pokazałem różnicę w rocznej zmianie PKB między Francją a Niemcami (wykorzystując dane nieodsezonowane). W drugim kwartale wzrost PKB we Francji wyniósł 1,4 proc. (wobec 1 proc. w pierwszym kwartale), w Niemczech 0 proc. (wobec 0,8 proc. w pierwszym kwartale). Różnica wyniosła 1,4 pkt proc. i była najwyższa od ostatniego kwartału kryzysowego roku 2009. Dane te interpretuję jako zjawisko pozytywne, ponieważ pokazują one, że w Europie Zachodniej nie mamy do czynienia ze skoordynowaną recesją, a raczej punktowymi wstrząsami.

Koniec ery Niemiec?
Koniec ery Niemiec?
fot. REUTERS/Hannibal Hanschke / / FORUM
fot. / / SpotData

Istotne pytanie, które tu chcę postawić, dotyczy tego, czy te dane pokazują początek jakiejś długookresowej zmiany? Od ok. 15 lat Niemcy rozwijały się dużo szybciej niż Francja - to była era Niemiec w europejskiej i światowej gospodarce. Czy to się teraz zmieni? Czy Niemcy wpadają w jakieś dłuższe tarapaty?

Niemcy zwykle rosną wolniej niż Francja w warunkach globalnego spadku popytu inwestycyjnego, ponieważ przemysł niemiecki specjalizuje się w dobrach inwestycyjnych, a przemysł francuski w dobrach konsumpcyjnych. Dodatkowo Niemcy są bardziej niż Francja uzależnione od koniunktury globalnej. Może być więc tak, że ta dywergencja między Francją a Niemcami jest tylko zjawiskiem cyklicznym.  

Ale sami Niemcy dostrzegają w ostatnich słabych wynikach swojej gospodarki przejawy długookresowej słabości. Najczęściej wymienia się dwa problemy niemieckiej gospodarki, które mogą sprawić, że zacznie ona tracić międzynarodową konkurencyjność.

Po pierwsze, Niemcy mają dość niską stopę inwestycji, czyli relatywnie niski udział inwestycji w PKB. W zeszłym roku stopa ta wyniosła 21,2 proc., podczas gdy we Francji było to 22,8 proc. (a w poprzednich latach różnica była jeszcze większa na niekorzyść Niemiec). Czyli mimo faktu, że w ostatniej dekadzie Niemcy rozwijały się dużo szybciej niż Francja, czyli teoretycznie oferowały firmom więcej możliwości inwestycyjnych, niemieckie firmy mniejszą część dochodu przeznaczały na inwestycje niż firmy francuskie.



Po drugie, Niemcy mają relatywnie niski – jak na kraj rozwinięty – poziom inwestycji w aktywa cyfrowe, co może czynić ten kraj słabo przygotowanym na trwającą rewolucję cyfrową. Na przykład, w 2018 r. nakłady inwestycyjne na własność intelektualną (czyli głównie oprogramowanie) wyniosły w Niemczech 3,8 proc. PKB, a we Francji 5,6 proc. PKB. Niemcy obawiają się, że w erze, gdy software zaczyna dominować nad hardware (czyli na przykład, gdy o wartości samochodu będzie decydować oprogramowanie a nie silnik).

Sądzę, że Niemcy rzeczywiście mają strukturalne słabości, które były ukrywane w czasach po kryzysie finansowym, gdy inne kraje cierpiały na dużo większe bolączki. I te słabości mogą teraz wychodzić na światło dzienne. Ale jednocześnie pesymizm odnośnie perspektyw tego kraju wydaje mi się czasem przesadzony. To jest zdrowa, zrównoważona, elastyczna gospodarka, będąca zawsze jednym z liderów postępu technologicznego w przemyśle, która nie powinna mieć problemów, by zaistnieć także na froncie postępu cyfrowego.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (9)

dodaj komentarz
heimir
Tak się kończą decyzje polityczne w gospodarce, ogromne socjale i polepszenie sytuacji u biedniejszych sąsiadów - nie ma gasterarbeiterow do pracy za psi grosz.
1a2b
Niemcy to bandyci i nie zasługują na własne państwo. Powinni zostać rozproszeni a ziemie dotychczas przez nich zamieszkane powinny być podzielone między sąsiadów.
open_mind
Masz całkowitą rację, oni maja bardzo brzydką wadę genetyczną. A na zewnątrz dla niepoznaki zachowują się jak salamandra zmieniając kolor, niestety Polskie dzbany ich kochają i weszli by im od zakrystii jak by mogli a to zwykły naród barbarzyńców że nie wspomnę  o LGBT i zniszczeniu i skolonizowaniu obecnie Europy za pomocą banków Masz całkowitą rację, oni maja bardzo brzydką wadę genetyczną. A na zewnątrz dla niepoznaki zachowują się jak salamandra zmieniając kolor, niestety Polskie dzbany ich kochają i weszli by im od zakrystii jak by mogli a to zwykły naród barbarzyńców że nie wspomnę  o LGBT i zniszczeniu i skolonizowaniu obecnie Europy za pomocą banków i obozów pracy wyzyskowej.
januszkrowin
Patrz jak boli zawistnego polaczka
marxs
tak jest dać polskim PISowskim nierobom żeby rozszabrowali, zdewastowali i zniszczyli te ziemie a co sie da to sprzedali podobnie zrobili już ze swoimi ziemiami
1as
PO trzecie: Niemcy mają miliony imigrantów arabsko-afrykańskich. Mieli to być lekarze, nauczyciele i inżynierowie, niestety okazało się, że takich brak a reszta tworzy getta i chce otrzymywać socjal.
Wymyk polegający na próbie zmuszenia innych krajów do przejęcia tej masy upadłościowej nie przeszedł, dlatego kłopoty będą się nasilać.
marxs
Według danych z portalu migracje.gov.pl liczba imigrantów z krajów afrykańskich i muzułmańskich, posiadających prawo pobytu w Polsce, przekroczyła 17 tys. Jest to prawie Według danych z portalu migracje.gov.pl liczba imigrantów z krajów afrykańskich i muzułmańskich, posiadających prawo pobytu w Polsce, przekroczyła 17 tys. Jest to Według danych z portalu migracje.gov.pl liczba imigrantów z krajów afrykańskich i muzułmańskich, posiadających prawo pobytu w Polsce, przekroczyła 17 tys. Jest to prawie Według danych z portalu migracje.gov.pl liczba imigrantów z krajów afrykańskich i muzułmańskich, posiadających prawo pobytu w Polsce, przekroczyła 17 tys. Jest to prawie 3-krotnie więcej niż zgodziła się przyjąć PO pod koniec swojej kadencji.

Polska jest krajem, który dwa lata pod rząd przyjął największą liczbę imigrantów w Unii. Krytycy polityki imigracyjnej prowadzonej przez PiS zwracają uwagę na zagrożenia i niekorzystne zjawiska związane z tym faktem.
1.Zamrożenie płac na polskim rynku pracy.
2. Wzrost przestępczości wśród imigrantów ze wschodu (Ukraińcy).
3.Wzrastające koszty socjalne, którymi jest obciążony polski podatnik.

Czyli przestań podniecać i interesować się PISiu Niemcami a zacznij się martwić(ito bardzo) swoją bankrutujacą PISische Wirtschaft

mith21
"Niemcy mają dość niską stopę inwestycji, czyli relatywnie niski udział inwestycji w PKB. W zeszłym roku stopa ta wyniosła 21,2 proc"...Chciałbym, żeby w Polsce były takie problemy jak w Niemczech.
talmud
niemcy "zostana zastapione" dzieki "sojuszowi" przez polin - bardzo latwo pomylic z.......
"doganiajac omijajac po prawej podwajajac ......& "placāc za..."

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki