Czynsze rosną bardzo szybko - Warszawa jak San Francisco?

Ignacy Morawski2019-05-21 09:21założyciel SpotData.pl
publikacja
2019-05-21 09:21
YAY Foto

Solidny popyt na rynku mieszkaniowym widać nie tylko w przypadku rynku inwestycyjnego, ale też na rynku najmu. W pierwszych miesiącach tego roku czynsze wyraźnie przyspieszyły, a w mediach coraz częściej można przeczytać takie teksty, jak w San Francisco – że młodych, zdolnych ludzi nie stać na wynajem. Choć oczywiście nawet czynsze w relacji do średniej płacy nie są tak wysokie jak w mekce technologii.

W kwietniu roczny wzrost czynszów za wynajem nieruchomości (dla konsumentów) wyniósł 4,8 proc. – wynika ze szczegółów indeksu cen konsumpcyjnych GUS. To wprawdzie mniej niż w marcu, kiedy wzrost wynosił 5,1 proc., ale wzrost jest znaczący. W pierwszych czterech miesiącach dynamika wyniosła średnio 4,8 proc., a w analogicznym okresie zeszłego roku było to 3,1 proc.

Roczny wzrost czynszów płaconych za najem nieruchomości wg GUS (średnia 4-miesięczna) / SpotData

W mediach coraz częściej pojawiają się teksty wskazujące na problemy młodych ludzi ze znalezieniem mieszkania na wynajem w dostępnej cenie (tutaj jeden przykład z "Gazety Wyborczej"). Pojawiają się porównania do stolic zachodnich miast, m.in. do San Francisco, które jest nie tylko mekką technologii, ale też przykładem, jak wysokie ceny najmu blokują mobilność rynku pracy (choć niektórzy argumentują, że przyczyną jest liczba dobrze zarabiających pracowników, co ograniczenia w rozwoju budownictwa mieszkaniowego). Choć oczywiście Warszawie do San Francisco brakuje bardzo dużo. W stolicy średnia cena najmu to 55 zł za metr kwadratowy (dane NBP). Kawalerki są droższe, więc średnia cena jej najmu może przekraczać 2000 tys. zł miesięcznie. W relacji do średniej pensji to ok. 30-35 proc. W San Francisco ta relacja zbliża się do 50 proc. (opierałem się na informacjach o średniej cenie najmu kawalerki podanej tutaj oraz danych o średniej płacy podanych tutaj – jest to zapewne, przyznaję, wielce niedoskonałe obliczenie).

Wzrost cen jest jednak odczuwalny, a dane GUS mogą go nawet dobrze nie odzwierciedlać w przypadku dużych miast. Z danych NBP wynika, że w dużych miastach średnia cena najmu wzrosła w ciągu czterech lat o ok. 30 proc., co daje średnią roczną stopę wzrostu na poziomie ok. 6,7 proc.

Skąd ten wzrost cen? Jest kilka przyczyn. Po pierwsze, sytuacja na rynku pracy jest doskonała, przynajmniej na tle historycznym. To napędza popyt. Możliwe, że wiele osób przenosi się do dużych miast, by pracować (choć na tę tezę nie mam dobrych danych). Po drugie, ogromna liczba imigrantów musiała gdzieś znaleźć dach nad głową. W Polsce pracuje ponad milion Ukraińców i nawet gdyby mieszkali po pięciu w jednym mieszkaniu (nie mam też żadnych danych na ten temat, przyjąłem radykalne założenie), to zajęliby roczną podaż nowych mieszkań w kraju. Po trzecie, rosną ceny mieszkań, nowi inwestorzy chcąc utrzymać stopę najmu na oczekiwanym poziomie muszą podnosić stawki najmu – ze względu na popyt mogą to zrobić.

Biorąc jednak pod uwagę spowolnienie gospodarcze, coraz wolniejszy napływ imigrantów i recesję demograficzną można przypuszczać, że szczyt wzrostu cen najmu może być za nami lub do niego się zbliżamy.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (15)

dodaj komentarz
natlian
Konkurencja jest duża jeżeli chodzi o wynajem mieszkań. Mieszkanie kupiłam kilka lat temu i od tamtej pory je wynajmuję. Ceny uważam, że są przystępne jak za okolicę, w której znajduje się moje mieszkanie, a mianowicie Białołęka w Warszawie. Co więcej, zatrudniłam specjalistów, którzy w moim imieniu zajmują się Konkurencja jest duża jeżeli chodzi o wynajem mieszkań. Mieszkanie kupiłam kilka lat temu i od tamtej pory je wynajmuję. Ceny uważam, że są przystępne jak za okolicę, w której znajduje się moje mieszkanie, a mianowicie Białołęka w Warszawie. Co więcej, zatrudniłam specjalistów, którzy w moim imieniu zajmują się zarządzaniem najmem mieszkania, czyli firmę Immo4rent http://immo4rent.pl/ a ja dzięki temu mogę spać spokojnie i niczym się nie martwię.
lelo1949
PO-KO sprowadzi imigrantów to zabraknie mieszkań,wszystko magistrat dla nich wynajmie
loool
Na jesieni wróci PO, odda wszystko we władanie Izraela i znowu będzie , wasze ulice nasze kamienice. Wtedy zobaczycie jakie będą ceny za wynajem.
bankierkomentuje
kolejny pan NAGANIACZ wciska kit. Czynsze rosną a mieszkan do wynajecia przybyło w Wwie drugie tyle i połowa z nich stoi pusta i czeka na najemcę !!!

sztuczny artykuł napisany pod publiczke i wywołanie strachu u potencjalnych nabywców aby się spieszyli z zakupami = NIE DAJCIE SIĘ OSZUKAĆ - NIC NIE ROŚNIE, ani ceny
kolejny pan NAGANIACZ wciska kit. Czynsze rosną a mieszkan do wynajecia przybyło w Wwie drugie tyle i połowa z nich stoi pusta i czeka na najemcę !!!

sztuczny artykuł napisany pod publiczke i wywołanie strachu u potencjalnych nabywców aby się spieszyli z zakupami = NIE DAJCIE SIĘ OSZUKAĆ - NIC NIE ROŚNIE, ani ceny mieszkań ani ceny najmu.
antonicaracal
Ciekawy komentarz, sama PRAWDA. Można się spodziewać, że takich artykułów/wypocin na temat opłacalności takiej, czy innej inwestycji będzie jeszcze dużo,dużo więcej.
A nieco później będzie płacz i nadejdzie czas komorników ...
anna_domagalczyk
"nawet gdyby mieszkali po pięciu w jednym mieszkaniu (nie mam też żadnych danych na ten temat, przyjąłem radykalne założenie)," Założenie radykalnie zaniżone. Po 5 osób to pracownicy z Ukrainy mieszkają w pokoju a nie mieszkaniu (no, chyba że jednopokojowym).
jasiek2017
Gdybys miala jakakolwiek wiesze w temacie a tu tradycyjna cebula
antonicaracal
Coś z tym najmem w 3mieście rzeczywiście się dzieje. 3 znajomych z Australii bawi się tu
zdalnie wynajmowaniem swoich mieszkań ...
kmierz
Trolle są raczej zajęte czytaniem artykułów na bankier.pl (taki portal), jak to cały pierwszy kwartał czynsze w całej Polsce spadały.
anna_domagalczyk
Niektórzy (zwłaszcza ci z nickami na j) mogą nie dostrzec ironii

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki