REKLAMA
FORUM FINANSÓW BANKIER.PL

Czy warto zainwestować w złoto i srebro? Tak, ale... [Podsumowanie debaty]

2020-12-16 06:00
publikacja
2020-12-16 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Inwestowanie w złoto i srebro zdobywa popularność wśród Polaków, jednak nie jest prostą odpowiedzią na wszystkie finansowe bolączki. Metale szlachetne w portfelu mogą pełnić rolę „zabezpieczenia ostatniej instancji”, lecz równie dobrze można na nich spekulować. Co więcej, 2020 r. na nowo obudził dyskusję o roli złota w globalnym systemie finansowym. To tylko niektóre wnioski płynące z debaty, która odbyła się w ramach Dnia złota i srebra w Bankier.pl.

Czy warto zainwestować w złoto i srebro? Tak, ale... [Podsumowanie debaty]
Czy warto zainwestować w złoto i srebro? Tak, ale... [Podsumowanie debaty]
/ 

W stanowiącej kulminacyjny punkt Dnia złota i srebra debacie „Czy warto teraz inwestować w złoto i srebro” udział wzięli prof. Krzysztof Borowski (Szkoła Główna Handlowa), Aleksander Pawlak (Tavex), Michał Słysz (Investors TFI) oraz Krzysztof Kolany (Bankier.pl). Rozmowę poprowadził Michał Żuławiński (Bankier.pl).

- W latach 90. mało kto inwestował na rynku złota, w formie złota fizycznego czy na rynkach giełdowych. Zajmowały się tym pojedyncze osoby. (…) Dziś nadal Polacy mało inwestują, na Zachodzie mamy większą ekspozycję inwestorów na rynki surowcowe – przede wszystkim w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii, gdzie jest to dosyć popularny sposób inwestowania. Powoli jednak i nas się to zmienia, głównie przez inwestowanie na rynku złota lokacyjnego czyli nabywanie monet i sztabek – zauważył na wstępie debaty prof. Krzysztof Borowski ze Szkoły Głównej Handlowej.

Metal czy papier?

Następnie dyskusja zeszła na tory związane z formą inwestowania w złoto i srebro. Czytelnicy Bankier.pl mogli o tym zagadnieniu przeczytać również w opublikowanym jeszcze przed debatą artykule Krzysztofa Kolanego, zaś w trakcie samej debaty na ten temat wypowiadali się Aleksander Pawlak z firmy Tavex i Michał Słysz z Investors TFI.

- Złoto fizyczne ma znaczącą przewagę nad „papierowym” ze względu na niezależność od wszystkich możliwych instytucji. Inwestor kupujący u nas 10 krugerrandów nie musi ich u nas sprzedać – może z nimi wyjechać za granicę, może je schować, może je dać w spadku czy zrobić cokolwiek innego. Może oczywiście w każdej chwili sprzedać u nas, lecz nie musi. W przypadku funduszy ETF jesteśmy związani z instytucją, która złoto przechowuje -  stwierdził Aleksander Pawlak.

Scammingout

- Podstawą konstruowania portfela inwestycyjnego powinno być złoto fizyczne jako zakup długoterminowy, tworzący rdzeń o niesprecyzowanym horyzoncie inwestycyjnym. Nie mogę jednak nie zwrócić uwagi na pewne defekty występujące w przypadku inwestycji w złoto jeżeli traktujemy te inwestycje bardziej krótkoterminowo – powiedział Michał Słysz.

Jak dodał, inwestując w złoto fizyczne trzeba pamiętać m.in. o spreadzie, kwestii ekspozycji na ryzyko walutowe, kosztach przechowywania czy kwestiach podatkowych, w przypadku których może przejawiać się przewaga funduszy inwestycyjnych.

"Wygnane" złoto czeka na powrót

Debatujący omówili nie tylko rolę metali szlachetnych w finansach osobistych, lecz także ich miejsce w globalnym porządku finansowym. Zdaniem Krzysztofa Kolanego złoto może kiedyś wrócić do łask, jednak na odtworzenie znanego z kart historii „standardu złota” raczej nie ma co liczyć.

- Od prawie 50 lat złoto pozostaje wygnane ze światowego systemu finansowego – żadna współczesna waluta nie ma pokrycia w złocie. Sądzę, że kiedyś złoto powróci do systemu monetarnego, a to dlatego, że współczesny system waluty fiducjarnej cierpi na brak wiarygodności. Złoto jest w stanie przywrócić to zaufanie pieniądzom i stać się częścią nowej, globalnej waluty – nie za rok, raczej w perspektywie kilku czy kilkunastu lat – która zastąpi dolara amerykańskiego. Powrót do znanego z filmów standardu złota z XIX wieku raczej moim zdaniem nie jest możliwy. Dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki, czasy gdy płaciliśmy złotymi monetami z ręki do ręki raczej nie wrócą – powiedział główny analityk Bankier.pl.

- Światowa gospodarka ledwie dyszy przy zerowych stopach procentowych, a co dopiero gdyby miały one wzrosnąć. Z pełną prędkością zmierzamy w stronę jakiegoś wielkiego resetu. Niezależnie od tego, jak będzie wyglądał świat po nim, to złoto z pewnością przetrwa jako pieniądz prywatny. Być może nawet będzie miało tym większą wartość, im bardziej będzie kwestionowane - nawet gdyby zostało zdelegalizowane, to tym lepiej dla jego wartości. W czasach PRL posiadanie złota i dewiz było nielegalne, przez co były one nawet przewartościowane do innych aktywów  - zauważył Michał Słysz.

W trakcie debaty poruszono też wiele innych wątków, m.in.:

  • złoto i srebro jako elementy „tarczy antyinflacyjnej”
  • inwestowanie w akcje spółek wydobywających złoto i srebro, w tym KGHM
  • inwestowanie w metale szlachetne w Polsce na tle Niemiec
  • zachowanie cen złota i srebra w 2020 r. i perspektywy na 2021 r.
  • kryptowaluty a metale szlachetne
  • perspektywy dla srebra związane z jego przemysłowym zastosowaniem
  • kwestia wyboru konkretnego rodzaju monet, w który chcemy zainwestować
  • złoto jako prezent

W trakcie "Dnia złota i srebra" w Bankier.pl zapytaliśmy naszych czytelników o szereg kwestii związanych z inwestowaniem w metale szlachetne. Oto najważniejsze wnioski z ankiety, w której udział wzięło 600 osób:

  • 38 proc. ankietowanych inwestuje w oba metale, 27 proc. tylko w złoto, 8 proc. tylko w srebro, a 27 proc. w żaden z nich

  • Co drugi inwestujący w metale szlachetne kupuje monety bulionowe, to najpopularniejsza forma inwestowania

  • 1/3 ankietowanych pierwszego zakupu złota lub srebra dokonała po wybuchu pandemii

  • Głównymi motywami inwestowania w metale szlachetne są: ochrona kapitału przed inflacją (31 proc.), zabezpieczenie na wypadek upadku systemu/wojny/kataklizmu (22 proc.) i uzupełnienie portfela inwestycyjnego (20 proc.).

  • Głównym powodem, dla których ankietowani nie inwestują w złoto i srebro jest brak wiedzy (25 proc.) i brak odpowiednich środków (25 proc.).

Komentuje Aleksander Pawlak, prezes zarządu Tavex

Uczestnicy debaty byli zgodni w kwestii konieczności posiadania części portfela inwestycyjnego w złocie. Tak jak rozmawialiśmy, w zasadzie istnieją tylko dwie rozsądne opcje ulokowania swoich oszczędności w tym kruszcu – jest to zakup fizycznego złota lub inwestycja w ETFy oparte o złoto. Naturalnie osobiście jestem zwolennikiem pierwszego rozwiązania – tylko zakup fizycznych monet i sztabek pozwoli nam cieszyć się z pełnej palety zalet złota jako aktywa inwestycyjnego. Wśród nich należy wymienić niezależność od innych firm czy systemu finansowego, łatwość w dysponowaniu własnym majątkiem czy też zwolnienie z podatku dochodowego.

Z drugiej strony mocną stroną ETFów jest fakt, że inwestor nie musi martwić się o przechowywanie swoich wartości – to na pewno jest istotne w przypadku osób, które często podróżują lub się przeprowadzają. Obie opcje mają swoje mocne strony, dlatego każdy indywidualnie musi dokonać wyboru, na jakich aspektach zależy mu najbardziej.

MZ

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (9)

dodaj komentarz
osmium
A może warto zainwestować w przyszłość inwestując w inny metal szlachetny?
OSM - jeden z najcenniejszych metali szlachetnych na Świecie!

Polecam:
www.osmium.pl
sel
Zawsze obligacje były ciekawsze bo płaciły odsetki i to wysokie , ale teraz gdy trzeba będzie do oszczędności jeszcze dopłacać bo inflacja a nawet ujemne odsetki .,a długi rządów i banków centralnych są nie do spłacenia , mogą je tylko powiększać, to nie pozwolą na wzrost odsetek...
Jeszcze krypto śmieci i giełdy pozwalały zarabiać
Zawsze obligacje były ciekawsze bo płaciły odsetki i to wysokie , ale teraz gdy trzeba będzie do oszczędności jeszcze dopłacać bo inflacja a nawet ujemne odsetki .,a długi rządów i banków centralnych są nie do spłacenia , mogą je tylko powiększać, to nie pozwolą na wzrost odsetek...
Jeszcze krypto śmieci i giełdy pozwalały zarabiać , ale krypto śmieci zdelegalizują , zmielą , zakażą transferów , pełno fikcyjnych giełd śmiecia, żeby okraść i uniemożliwić zarobek, a akcje w USA przekroczyły stratosferę i firmy o ujemnej nawet wartości wyceniane są wielokrotnie drożej niż pozwala na to jakakolwiek logika...
sel
Za to metale szlachetne są ponad 10 razy tańsze do ilości pieniądza na rynku w porównaniu z jakimkolwiek historycznym okresem w ciągu 5000 lat...
sel
W przypadku funduszy ETF jesteśmy związani z instytucją, która złoto przechowuje - stwierdził Aleksander Pawlak....

Warto dodać ,że papierowe złoto nie ma pokrycia w metalu najwyżej kilka procent a i to nie pewne...trzeba wierzyć na słowo i nikt tego nie sprawdzi.. Żeby sprzedać musisz sprzedać papier tam gdzie kupiłeś, a
W przypadku funduszy ETF jesteśmy związani z instytucją, która złoto przechowuje - stwierdził Aleksander Pawlak....

Warto dodać ,że papierowe złoto nie ma pokrycia w metalu najwyżej kilka procent a i to nie pewne...trzeba wierzyć na słowo i nikt tego nie sprawdzi.. Żeby sprzedać musisz sprzedać papier tam gdzie kupiłeś, a wiedząc że są chętni do sprzedania mogą nadrukować/wykreować w ułamku sekundy stertę papierów do kupienia z zaniżoną ceną bo i tak tylko wybrani w ściśle określonych warunkach mogą zgłosić chęć wymiany na metal i czekać , czekać aż kiedyś im wymienią dowalając dowolnie wysoką marżę żeby i tak na tym zarobić.. ..
sel
W PRL bito srebrne monety np 200 zł w realnej wartości , która zresztą i tak rosła ponad nominał bardzo szybko, ale za te 200 zł w 1974 r było ponad 200 biletów tramwajowych, czy autobusowych gdy minimalna płaca na rękę była 2000zł czyli jak dzisiaj, z tym że dzisiaj kupisz za taką ilość srebra najwyżej 10 takich biletów czy 1 kilo W PRL bito srebrne monety np 200 zł w realnej wartości , która zresztą i tak rosła ponad nominał bardzo szybko, ale za te 200 zł w 1974 r było ponad 200 biletów tramwajowych, czy autobusowych gdy minimalna płaca na rękę była 2000zł czyli jak dzisiaj, z tym że dzisiaj kupisz za taką ilość srebra najwyżej 10 takich biletów czy 1 kilo kiełbasy a nie 10 kg.
wtomek
"W czasach PRL posiadanie złota i dewiz było nielegalne," - czemu tu się rozpowszechnia takie idiotyzmy?. Można było posiadać waluty, nawet konto w banku PKO. Co trzeba było zrobić by to było legalne? Podać źródło pochodzenia. Złoto w sztabkach nie wiem, nie interesowałem się, konto dewizowe miałem, bo pracowałem na "W czasach PRL posiadanie złota i dewiz było nielegalne," - czemu tu się rozpowszechnia takie idiotyzmy?. Można było posiadać waluty, nawet konto w banku PKO. Co trzeba było zrobić by to było legalne? Podać źródło pochodzenia. Złoto w sztabkach nie wiem, nie interesowałem się, konto dewizowe miałem, bo pracowałem na kontrakcie.
bankster-kreator
"Być może nawet będzie miało tym większą wartość, im bardziej będzie kwestionowane - nawet gdyby zostało zdelegalizowane, to tym lepiej dla jego wartości. W czasach PRL posiadanie złota i dewiz było nielegalne, przez co były one nawet przewartościowane do innych aktywów - zauważył Michał Słysz." Dokładnie o tym samym pisałem "Być może nawet będzie miało tym większą wartość, im bardziej będzie kwestionowane - nawet gdyby zostało zdelegalizowane, to tym lepiej dla jego wartości. W czasach PRL posiadanie złota i dewiz było nielegalne, przez co były one nawet przewartościowane do innych aktywów - zauważył Michał Słysz." Dokładnie o tym samym pisałem już wielokrotnie. Złota nie da się zdelegalizować a nawet jeśli się to stanie to tylko dodatkowo podbija jego wartość i powoduje brak zaufania do lokalnej waluty.
bankster-kreator
Delegalizacja złota obnaża stan aktualnego systemu finansowego. Pokazuje dobitnie, że król jest nagi
wtomek
"Naturalnie osobiście jestem zwolennikiem pierwszego rozwiązania – tylko zakup fizycznych monet i sztabek pozwoli nam cieszyć się z pełnej palety zalet złota jako aktywa inwestycyjnego." Banialuki i płatna reklama. Kto i gdzie ma tego złota pilnować?. Kto wie jakie są potencjalne zasoby złota do wydobycia?. Nikt nic nie "Naturalnie osobiście jestem zwolennikiem pierwszego rozwiązania – tylko zakup fizycznych monet i sztabek pozwoli nam cieszyć się z pełnej palety zalet złota jako aktywa inwestycyjnego." Banialuki i płatna reklama. Kto i gdzie ma tego złota pilnować?. Kto wie jakie są potencjalne zasoby złota do wydobycia?. Nikt nic nie wie w tym przypadku. Historia 50 lat wstecz może zostać zdemolowana przez kolejne 50 lat. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki i nic nie zdarza się 2 razy. Ani złoto, ani nieruchomości nie są na tyle płynne by stanowić mogły zabezpieczenie na czas niepokojów. Moim zdaniem koszyk walut , koszyk akcji, żadne inne aktywa nie są godne uwagi w dłuższym terminie. Wbrew pozorom i propagandzie na emeryturze przeciętnie żyjemy 5 lat.

Powiązane: Dzień tematyczny w Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki