REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy rekonstrukcja rządu poprawi notowania premiera?

Grzegorz Marynowicz2013-05-23 12:23analityk Bankier.pl
publikacja
2013-05-23 12:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Spadające poparcie oraz wpadki ministrów spowodowały, że znów powrócił temat rekonstrukcji rządu. Problem w tym, że obok poszczególnych ministrów, jako słabe ogniwo Polacy coraz częściej wskazują samego premiera.

Każdy z nas jest zderzakiem, ja też. Zobaczymy, czy te zderzaki wytrzymają cztery lata, czy cztery miesiące - mówił w listopadzie 2011 roku premier Donald Tusk, prezentując ministrów swojego rządu. Od tego czasu część zderzaków, z szefem rządu na czele, została mocno poobijana.

Pełzająca rekonstrukcja

Wicepremier od brudnej roboty» Wicepremier od brudnej roboty

Tej dużej renowacji rządu należy spodziewać się w połowie roku - powiedział w lutym premier na konferencji prasowej. Od tego czasu ze stanowiskiem pożegnał się minister skarbu Mikołaj Budzanowski, za zamieszanie wokół memorandum z Gazpromem. Premier zdymisjonował również Jarosława Gowina, z którym konflikt narastał od dawna. Przetasowania nastąpiły także na stanowisku ministra spraw wewnętrznych, którym został Bartłomiej Sienkiewicz. Tekę wicepremiera otrzymał minister finansów Jacek Rostowski.

Wakacje na giełdzie

Być może te nagłe zmiany w rządzie spowodowały, że termin przeglądu ministerstw i ewentualnej rekonstrukcji szybko został zaktualizowany. Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział kilka dni temu, że w połowie kadencji (jesienią, przyp. red.) nastąpi rozliczenie ministrów, zarówno jeśli chodzi o przeszłość, jak i ich plany.

Kandydaci "do odstrzału"

Niezależnie od terminu zapowiadanej rekonstrukcji rodzi się pytanie dotyczące technologii rządzenia i kontroli ministrów. Zapowiadanie przez premiera przeglądu ministerstw może sugerować brak dostatecznej wiedzy na temat działań własnych podwładnych. Rada Ministrów zbiera się w każdy wtorek i to jest właściwe miejsce do takich analiz. Jeśli natomiast sugestie te są nietrafione, a szef rządu na brak informacji nie narzeka, to dlaczego z ewentualnymi decyzjami czeka do jesieni? Złych ministrów Donald Tusk powinien odwołać natychmiast.


»CBOS: 71 proc. negatywnie o Sejmie, 68 proc. pozytywnie o prezydencie

Kandydaci do wymiany zmieniają się jak w kalejdoskopie. Sławomir Nowak ledwo skończył się tłumaczyć z "pożyczonych zegarków", a już pojawiły się problemy z firmą Alpine Bau, odpowiedzialną za dokończenie autostrady A1. Czarne chmury ponownie zebrały się nad Joanną Muchą po tym, jak Ministerstwo Sportu dołożyło do koncertu Madonny blisko 6 mln zł. Kłopoty ma także Krystyna Szumilas, której reformy mają coraz więcej przeciwników. Tradycyjnie gorące krzesło przypadło Bartoszowi Arłukowiczowi, który mierzy się z problemami służby zdrowia, nierozwiązanymi od 20 lat.


»Tusk: namawiają mnie do kandydowania na szefa KE

Wczoraj na czarnej liście pojawił się minister środowiska - Marcin Korolec. Donald Tusk niezadowolony z tempa prac nad "ustawą łupkową" stwierdził: jeśli ktoś w Polskę ma inwestować miliardy, to musi mieć pewność bezpieczeństwa tego biznesu. Minister Środowiska albo uzna, że ten projekt wymaga nie tylko mentalności ekologa, ale także mentalności przedsiębiorcy, albo ktoś inny się tym zajmie. Mimo pogarszającej się sytuacji w finansach oraz nadchodzącej wielkimi krokami nowelizacji budżetu, niezagrożoną pozycję ma wicepremier Jacek Rostowski.

Wymiana ministrów wystarczy?

W dyskusji dominują analizy błędów wybranych ministrów, jednak całościowo za pracę rządu odpowiada premier. Z majowego sondażu TNS Polska dla TVP Info wynika, że 64 proc. Polaków źle ocenia pracę Donalda Tuska. Żaden szef resortu nie otrzymał tak neskiej noty. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej traci także zaufanie Polaków. Według kwietniowego badania CBOS szefowi rządu nie ufa 49 proc. badanych. Zaufanie zadeklarowało 34 proc. obywateli, co oznacza spadek o 9 proc.

To Donald Tusk jest architektem Rady Ministrów. On dobiera współpracowników oraz odpowiada za efekty ich pracy. Siłą rzeczy wszystkie błędy i wpadki ministrów idą także na konto szefa. Same roszady w ministerstwach, jeżeli będą tylko zabiegami politycznymi, mogą nie wystarczyć, by rząd i premier odzyskali poparcie społeczeństwa.

Grzegorz Marynowicz

Bankier.pl

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Grzegorz Marynowicz
Grzegorz Marynowicz
analityk Bankier.pl

Pomysłodawca i redaktor prowadzący serwisu MamBiznes.pl - pierwszego w Polsce projektu skierowanego wyłącznie dla młodych przedsiębiorców. W 2009 portal został przejęty przez Grupę Bankier.pl. Autor kilkuset artykułów i poradników dotyczących przedsiębiorczości, działalności gospodarczej i e-biznesu. Pomysłodawca takich cykli jak: „Tak się robi e-biznes” czy „Startupy na dywaniku”.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~ZNAWCA TEMATU
CHYBA NIE ! TERAZ TO JEST RUDY NIEUDOLNY A NASTEPNY JEGO STOPIEN TO RUDY PRZEPEDZONY WRAZ Z JEGO DRUZYNA!!!!!
~caesar
Gdyby rządy PO w czasie 6 lat zamiast zwiększyć dwukrotnie zadłużenie Skarbu Państwa zmniejszyły tenże deficyt o połowę to zamiast 1000 mld wynosiłby 250 mld a koszty obsługi zamiast 50 mld wynosiłyby 12,5mld . Wystarczyłoby na likwidację PIT i Belki przy okazji co umożliwiłoby zwolnienie (następnych!) 50 tys pracowników urzędów Gdyby rządy PO w czasie 6 lat zamiast zwiększyć dwukrotnie zadłużenie Skarbu Państwa zmniejszyły tenże deficyt o połowę to zamiast 1000 mld wynosiłby 250 mld a koszty obsługi zamiast 50 mld wynosiłyby 12,5mld . Wystarczyłoby na likwidację PIT i Belki przy okazji co umożliwiłoby zwolnienie (następnych!) 50 tys pracowników urzędów skarbowych ( kolejny zysk 3mld rocznie plus3 mld to co ci zwolnieni mogliby wypracować w realnej gospodarce).
Nie wiem czy jest jeszcze szansa na zatrzymanie katastrofy finansów publicznych państwa, czy nie zadziała efekt śnieżnej kuli.
~Bzzzzt
Jaka znowu "rekonstrukcja rządu"? Tusk co jakiś czas "rekonstrułuje rząd" i jedyne co robi to zamienia swoim ministrów miejscami w nadziei znalezenia najlepszej kombinacji, ale prawda jest taka że te cioty na niczym się nie znają i nigdy nie będą się znać z swoją postawą.
~etttt
tusk dosc ,mydlenia oczu ,juz nikt tobie chlopie nie wierzy ....................odejdz wasc wstydu nam i sobie oszczedz......................
~adam
Ta rekonstrukcja to tak jakby impotentowi przedłużyć członka
~niewierzący ateusz
tylko czy poprawi notowania , no chyba że nikt już nie wierzy w mozliwość poprawy pod rządami PO , wtedy sorki wycofuje paranoję
~lolo
jest prosta metoda na poprawę notowań:
1. tanie państwo - uhahaha
2. mniej biurokracji - uhahaha
3. sieć autostrad i dróg ex - uhahaha
4. niższe podatki - uhahaha
5. likwidacja ab. rtv -uhahaha
6. rząd fachowców - uhahaha
7 o korupcji nie wspomnę - uhahaha....
CIEMNY LUDEK PAMIĘTA:) a zegareczki tykają....
~emeryt
tylko wymiana premiera może spowodować chwilowe uspokojenie ! ale czy warto ? lepiej rozpisać nowe wybory im szybciej tym lepiej !!!
~erty
tusk to czerwony judasz

https://www.youtube.com/watch?v=DDJ_--G88nM

http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-zbigniewa-kuzmiuka/29800-do-czego-przyznaje-sie-tusk-przyjmujac-nagrode-waltera-rathenau

Niemcy od początku naszej państwowości po I wojnie światowej traktowały nasz kraj z wyraźną niechęcią czego najdobitniejszym
tusk to czerwony judasz

https://www.youtube.com/watch?v=DDJ_--G88nM

http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-zbigniewa-kuzmiuka/29800-do-czego-przyznaje-sie-tusk-przyjmujac-nagrode-waltera-rathenau

Niemcy od początku naszej państwowości po I wojnie światowej traktowały nasz kraj z wyraźną niechęcią czego najdobitniejszym dowodem było nazywanie Polski „państwem sezonowym”.

Ówczesny kanclerz Niemiec Josef Wirth, oświadczył że Polskę trzeba wykończyć i do tego będzie zmierzać jego polityka. Niemcy domagały się wówczas rewizji naszej granicy zachodniej, a województwo pomorskie nazywano „korytarzem który oddziela Niemcy od Prus Wschodnich.

Tego rodzaju polityka zbliżyła Niemcy do ZSRS, a na mocy układu z Rapallo obydwa państwa nawiązały stosunki dyplomatyczne, zrzekły się wzajemnie roszczeń z tytułu kosztów wojny i odszkodowań, a także przyznały sobie klauzule najwyższego uprzywilejowania w handlu.

Oprócz tego zawarto tajną umowę wojskową, na mocy której Niemcy zobowiązały się do zaopatrzenia Armii Czerwonej w broń i amunicję, zapewnienia pomocy w rozbudowie sowieckiego przemysłu zbrojeniowego oraz wsparcia przy pomocy instruktorów wojskowych.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki