W najbliższy piątek, 14 września, pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przeprowadzą akcję protestacyjną. Ich działania będą polegały na ubraniu się tego dnia na czarno, aby zwrócić uwagę na problemy zatrudnionych.


Kolejny zakład postanowił skorzystać z idei czarnego protestu i przez czarny ubiór pokazać, że nie zgadza się z warunkami zatrudnienia. Niedawno decyzję o takiej akcji podjęli pracownicy Banku Pekao, o czym pisaliśmy na łamach Bankier.pl.
Dzisiaj Związek Zawodowy Pracowników ZUS również przekazał informację w mediach społecznościowych, że najbliższy piątek będzie dla zatrudnionych okazją do wyrażenia sprzeciwu wobec między innymi niezadowalających pensji. – W ten sposób wszyscy damy wyraz swojego niezadowolenia przede wszystkim z niskich płac, pogarszających się warunków pracy i braku odpowiednich działań Pracodawcy w celu poprawy sytuacji bytowej wszystkich pracowników Zakładu – podaje ZZ Pracowników ZUS-u. Związek prosi zarówno pracowników, jak i klientów o czarny ubiór tego dnia.
ReklamaZobacz także
Rzecznik prasowy ZUS Wojciech Andrusiewicz podał w rozmowie z Bankier.pl, że w ciągu ostatnich dwóch lat dzięki staraniom prezesa ZUS-u i przychylności Ministerstwa Rodziny oraz Ministerstwa Finansów, pensje w zakładzie wzrosły średnio o 15 proc., tj. o 450 zł. - W najnowszej historii ZUS-u to nienotowany skok wynagrodzeń. Dodatkowo w ubiegłym roku w zakładzie wypłacone zostały specjalne nagrody na Dzień Pracownika ZUS-u od 1 tys. zł do 1,5 tys. zł. Prezes ZUS-u również i w tym roku zabiega o wzrost wynagrodzeń pracowników zakładu i niewykluczone, że zabiegi te zakończą się sukcesem. Trzeba złej woli, by nie dostrzegać tych wszystkich działań prezesa i zarządu, zmierzających do zapewniania wyższych wynagrodzeń wszystkim pracownikom zakładu. Staram się rozumieć emocje okazywane przez przedstawicieli ZZP ZUS, ale prosiłbym jednak przedstawicieli związku zawodowego o poruszanie się na niwie prawdy. Naszych klientów zapewniam, że obsługa w zakładzie była, jest i będzie ze wszech miar profesjonalna, bo nasi pracownicy to profesjonaliści - podaje rzecznik.
Przypomnijmy, że nie tak dawno ten sam związek informował o ponownym wejściu z pracodawcą w spór zbiorowy. Wówczas pokazał zarobki pracowników za 2017 rok, według których:
- ok. 2931 etatów ze stanowiskiem referenta otrzymuje średnio 2440 zł brutto,
- ok. 3862 etatów ze stanowiskiem starszego referenta otrzymuje średnio 2699 zł brutto,
- ok. 6228 etatów ze stanowiskiem inspektora otrzymuje średnio 3003 zł brutto,
- ok. 9705 etatów ze stanowiskiem starszego inspektora otrzymuje średnio 3278 zł brutto,
- ok 6665 etatów ze stanowiskiem specjalisty otrzymuje średnio 3578 zł brutto,
- ok. 3484 etatów ze stanowiskiem starszego specjalisty otrzymuje średnio 3946 zł brutto,
- ok. 1209 etatów ze stanowiskiem aprobanta otrzymuje średnio 3748 zł brutto.
Rzecznik ZUS-u w rozmowie z Bankier.pl przedstawił zgoła inne stawki. – Przedstawione z pewnym przybliżeniem przez ZZP ZUS, średnie wynagrodzenie zasadnicze, nie stanowi wynagrodzenia przeciętnego w Zakładzie. Do przeciętnego wynagrodzenia poza pensją zasadniczą wlicza się wszelkie dodatkowe wynagrodzenie, jak nagrody, premie, „trzynastkę” oraz świadczenia socjalne, czyli wszystko to co znajduje odzwierciedlenie w formularze rozliczeniowym PIT – mówił wówczas Wojciech Andrusiewicz z biura prasowego ZUS-u.





























































