Tauron widzi duże szanse, by bloki węglowe klasy 200 MW funkcjonowały po 2028 roku - poinformował prezes Tauronu Grzegorz Lot.


"W każdej z tych czterech lokalizacji (Jaworzno, Siersza, Łaziska, Łagisza – przyp. PAP Biznes) mamy bloki węglowe. W 2025 wszystkie dwusetki miały być wyłączone, nie było możliwości ich funkcjonowania. (…) Wygraliśmy aukcję mocy na 2026 roku. W tym roku wygraliśmy aukcję mocy na 2027 roku dla wszystkich jednostek, które wystawiliśmy. Widzimy duże prawdopodobieństwo, że te jednostki będą działały w kolejnych latach. To jest nasza rola, żeby każdy MW, który mamy w naszym portfelu, wykorzystać i sprzedać komercyjnie” – powiedział prezes Grzegorz Lot podczas Okrągłego Stołu Taurona na Energy Days w Katowicach.
Jak dodał, bloki grupy będą gotowe, by startować też w aukcji mocy na 2028 rok.
"Wiemy, że są opóźnienia w projektach gazowych na rynku. To jest dla nas szansa. Widzimy też, że jest szansa na mechanizmy na poziomie Unii Europejskiej, które mogą pozwolić wydłużyć pracę tych jednostek, komercyjnie, w latach 2029-30” – powiedział prezes.
Ocenił, że nie można wykluczyć, że po 2030 roku konwencjonalne bloki mogłyby być potrzebne, gdyby np. wzrosło zapotrzebowanie na energię z powodu rozwoju sektora przemysłowego, czy data center. (PAP Biznes)
pel/ osz/





























































