REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Comarch może wydać 40-50 mln zł w 2015 r. na rozwój za granicą (wywiad)

2015-03-11 16:42
publikacja
2015-03-11 16:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Comarch w 2015 r. zakłada intensywny rozwój za granicą m.in. w Ameryce Południowej i na Bliskim Wschodzie. Poza Polską spółka chce zatrudnić około 60-70 osób. Nakłady inwestycyjne na rozwój poza granicami mogą wynieść w 2015 r. około 40-50 mln zł - poinformował PAP Janusz Filipiak, prezes Comarchu.

"W tym roku zakładamy intensywny rozwój w Ameryce Południowej i na Bliskim Wschodzie. Udało nam się ostatnio podpisać na tych rynkach kilka kontraktów. Dlatego chcemy inwestować w rozwój, w sieci sprzedaży i produkty. Teraz jest kwestia sprawności działania, bo potrzebujemy zatrudniać ludzi na tych rynkach. Poza Polską chcemy zatrudnić 60-70 osób. To są drogie miejsca pracy" - powiedział w wywiadzie dla PAP Filipiak.

"Szacujemy, że tegoroczne nakłady inwestycyjne na rozwój za granicą mogą być w przedziale 40-50 mln zł. To duże kwoty, ale my co roku dość dużo inwestujemy"- dodał.

Comarch w 2014 r. otworzył spółki zależne w Hiszpanii, Brazylii i Turcji, które już prowadzą działalność operacyjną. Trwa zakładanie spółek zagranicznych we Włoszech, Malezji i w Kanadzie, a w planach są kolejne.

Wakacje na giełdzie

Comarch planuje budowę kilku centrów danych za granicą.

"Planujemy budowę data center w Kanadzie, w tych trudnych warunkach chcemy zbudować data center w Rosji, pracujemy nad kolejnym data center także w Singapurze. Chcemy świadczyć coraz więcej usług w chmurze, to sprawia, że musimy ponieść ciężar kapitałochłonnych inwestycji" - powiedział prezes.

W 2014 r. Comarch miał 1,04 mld zł przychodów. Za 46,3 proc. sprzedaży odpowiadała zagranica. Rok wcześniej sprzedaż zagraniczna stanowiła 42,1 proc. przychodów.

"W tym roku nadal spodziewam się wzrostu udziału sprzedaży zagranicznej w przychodach, choć sprzedaż krajowa także nadal będzie dynamicznie rosła" - powiedział Filipiak.

Prezes spodziewa się w 2015 r. wzrostu przychodów całej grupy, ale ostrożnie wypowiada się o możliwej do uzyskania dynamice.

"W ubiegłym roku mieliśmy dwucyfrową dynamikę wzrostu sprzedaży - to wzrost jak na naszą firmę bardzo szybki. Zakładamy dalszy wzrost w tym roku, ale obecnie trudno powiedzieć czy to będzie 7 proc., czy 12 proc. Na pewno sytuacja w Rosji nie pomaga. Zawsze zakładamy wzrost na poziomie 7-8 proc., a jak wyjdzie to zobaczymy" - powiedział.

Największy udział w ubiegłorocznej sprzedaży Comarchu stanowił segment telekomunikacji i mediów, który odpowiadał za 263,2 mln zł przychodów, w porównaniu z 218,3 mln zł rok wcześniej. Filipiak oczekuje, że w 2015 r. segment ten zanotuje kolejny wzrost.

"W ubiegłym roku segment telco mocno urósł i w tym roku trudno będzie o utrzymanie wzrostów, zakładamy jednak, że sprzedaż w tym sektorze nam wzrośnie. Niedługo będziemy ogłaszać nowe kontrakty" - powiedział.

Comarch z zysku za lata 2011, 2012 i 2013 r. wypłacał po 1,5 zł dywidendy na akcję. Zarząd spółki jeszcze nie podjął decyzji jaka będzie rekomendacja ws. podziału zysku za 2014 r.

"Nie chcę obecnie deklarować czy będzie wypłata dywidendy w tym roku, czy nie. Mamy na to jeszcze około 3-4 miesiące. Decyzja póki co nie została podjęta" - powiedział Filipiak.

"Nie ukrywam, że zapotrzebowanie na gotówkę jest duże. W tym roku ruszymy z inwestycją w Łodzi i kończymy inwestycję w Krakowie. Planujemy też wspomniane inwestycje za granicą. W przyszłym roku zakładamy kolejną inwestycję w budynek na Czyżynach w Krakowie" - dodał.

W połowie lutego rada nadzorcza Comarchu podjęła uchwałę w sprawie realizacji programu opcyjnego za 2014 rok przez emisję 7.759 akcji serii L1, które zostaną przyznane osobom uprawnionym zgodnie z założeniami programu opcji menedżerskich, w tym dla członków zarządu.

Ostatnio kurs akcji Comarchu pokonał poziom 120 zł i jest na najwyższych poziomach od marca 2008 r. Prezes informatycznej firmy poinformował, że nie planuje zmniejszać swojego zaangażowania w spółkę.

"Nie planuję sprzedaży akcji Comarchu. Jeśli kurs spadnie, to nie wykluczam dokupienia. Jak rok temu kurs był po 70 zł, to chcieliśmy z żoną dokupić" - powiedział.

Janusz i Elżbieta Filipiakowie są właścicielami akcji Comarchu, które uprawniają łącznie do 69,26 proc. głosów na walnym zgromadzeniu.

Grzegorz Suteniec (PAP)

gsu/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Kraków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki