REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co dalej ze zmianą czasu? "Z dawnego entuzjazmu niewiele zostało"

2020-12-10 06:53
publikacja
2020-12-10 06:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Realizacja głośnego pomysłu, by przestać przestawiać zegarki, mocno się odwleka - informuje w czwartek "Rzeczpospolita".

Co dalej ze zmianą czasu? "Z dawnego entuzjazmu niewiele zostało"
Co dalej ze zmianą czasu? "Z dawnego entuzjazmu niewiele zostało"
fot. Quality Stock Arts / / Shutterstock

"Na chwilę obecną nie jest wiadome, jakie będą dalsze losy tego projektu" – pisze wiceminister rozwoju Olga Semeniuk w odpowiedzi na interpelację posłów PiS. "W ten sposób odnosi się do głośnej propozycji, by w UE skończyć z przestawianiem dwa razy do roku zegarków o godzinę" - dodaje "Rzeczpospolita".

Dziennik przypomina, że "o pomyśle zrobiło się głośno w 2017 roku, gdy klub PSL przygotował projekt nowelizacji ustawy o czasie urzędowym RP, który żartobliwie nazwał czasowstrzymywaczem". "Celem było ustanowienie czasu letniego przez cały rok. +Czasowstrzymywacz+ był o krok od uchwalenia. Pozytywnie zaopiniowała go sejmowa komisja, ale prace przerwało stanowisko rządu dowodzące, że jest niezgodny z prawem UE. PSL przeniosło więc działania do Brukseli. O koniec zmiany czasu zabiegali tam też europosłowie z m.in. Litwy, Szwecji i Finlandii. I osiągnęli spektakularny sukces. W lutym 2018 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję o końcu zmiany czasu, a kilka miesięcy później przewodniczący KE Jean-Claude Juncker ogłosił, że +likwidacja jest przesądzona+. Wcześniej, w rekordowo popularnej ankiecie, do której nadeszło 4,6 mln głosów, 84 proc. mieszkańców UE opowiedziało się za zaprzestaniem przestawiania zegarków. Po raz ostatni mieliśmy zrobić to w 2021 roku" - wskazuje gazeta.

Przekazuje, że "o to, co dzieje się z tym tematem, spytali w październiku posłowie z klubu PiS: Daniel Milewski, Rafał Bochenek, Jan Kanthak i Grzegorz Lorek".

Jak napisano, "z odpowiedzi wiceminister Semeniuk wynika, że z dawnego entuzjazmu niewiele zostało". "Pisze, że na poziomie unijnym najbardziej intensywne prace toczyły się w 2018 roku, z kolei +w 2019 roku ta intensywność zmalała, a działania ograniczyły się do wymiany korespondencji informacyjnej pomiędzy poszczególnymi krajami+. Wyjaśnia, że korespondencja dotyczyła preferencji mieszkańców poszczególnych krajów członkowskich, ale już jej nie ma. "Od marca 2020 (początek pandemii) jakakolwiek korespondencja w tym zakresie ustała" – pisze Semeniuk. (PAP)

Wakacje na giełdzie

ksi/ lena/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
niedorzeczny
Coś mi się przypomina, że Wiekla Brytania była kiedyś w Unii Europejskiej. Czy mieli jeden czas przez cały rok "niezgodnie z prawem UE"? Jeśli nie, to dlaczego projekt wprowadzenia jednego czasu w Polsce był "niezgodny z prawem UE"?
katzpodola
Czy ta banda Brukselskich jołopów jest w stanie cokolwiek konstruktywnego wprowadzić w życie?
1as
Cała Bruksela, coś jest już przesadzone, a po trzech latach zapomniane.
Za to 50 płci i aborcja w dziesiątym roku życia to jest temat najpilniejszy.
ravauw
większość mieszkańców UE chce zaprzestania, ale parlamentarzystom się nie chce nad tym pracować bo mają zapewne inne ważniejsze tematy choćby spotkania towarzyskie w męskim gronie, na których tworzy się przestrzeń do wymiany nie tylko poglądów....
m00zyk
Żeby w ogóle jeszcze była tu jakaś przestrzeń do dyskusji... a i tak najprostszą kwestię będą palanty komplikować...
33karol33
elastyczność Eurokołchozu w praktyce

Powiązane: Zmiana czasu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki