REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Co dalej z fabryką Fiata w Tychach?

    2012-12-10 15:37
    publikacja
    2012-12-10 15:37
    Kolejne runda negocjacji w tyskiej fabryce Fiata. Związkowcy po 14.00 wznowili rozmowy z zarządem w sprawie planowanych zwolnień. Włoski koncern planuje zwolnić blisko półtora tysiąca z prawie 5 tysięcy pracowników polskiego zakładu. Związkowcy z FIAT-a uważają, że to zdecydowanie za dużo.

    Co dalej z fabryką Fiata w Tychach?
    Źródło:iStockphoto/Thinkstock

    Głównym powodem planowanych zwolnień jest znaczny spadek sprzedaży samochodów na rynkach europejskich, zwłaszcza we Włoszech. Większość modeli produkowanych w Tychach trafia właśnie na rynek włoski, a według władz firmy, perspektywy poprawy koniunktury nie ma.

    Kierownictwo zakładu ma niecałe trzy tygodnie na ustalenie ze związkowcami warunków zwolnień grupowych. Według pracowników, półtora tysiąca osób, którzy mają stracić zatrudnienie, to stanowczo za dużo. Związkowcy wskazują też, że już wcześniej sami proponowali pracodawcy zwolnienia na korzystniejszych warunkach.

    W sprawę tyskiego zakładu zaangażował się też wicepremier Janusz Piechociński. W sobotę zapowiedział, że będzie chciał, aby problemem polskiego zakładu FIAT-a zajęła się na wtorkowym posiedzeniu Rada Ministrów.

    » Fiat nie zamknie fabryk we Włoszech

    Samorząd nie czeka na decyzje rządu

    Samorząd Tychów, we współpracy m.in. z miejscowym urzędem pracy i organizacją przedsiębiorców, przygotowuje program pomocowy dla pracowników zwalnianych z fabryki Fiata i firm kooperujących z nią. Samorządowcy liczą na środki na ten cel z ministerstwa pracy.

    "Głównym celem programu ma być znalezienie nowych, trwałych miejsc pracy dla osób zwalnianych z Fiata. Myślimy więc m.in. o programie skierowanym do potencjalnych pracodawców, którzy - decydując się na zatrudnienie takiej osoby - mogliby liczyć na refundację związanych z tym kosztów przez określony czas" - powiedziała w poniedziałek PAP wiceprezydent Tychów ds. społecznych Daria Szczepańska.

    Nie czekając na efekty tych negocjacji, samorządowcy powołali specjalny zespół, w skład którego, oprócz przedstawicieli władz miasta, weszli też reprezentanci miejscowego urzędu pracy, tyskiej podstrefy Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz miejscowej Okręgowej Izby Przemysłowo-Handlowej, skupiającej lokalny biznes. W tym gronie tworzone są szczegóły programu, który ma trafić - z prośbą o pieniądze - do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

    "Na razie trudno mówić o szczegółowych kosztach programu. Liczymy na środki ministerstwa i Funduszu Pracy. Uważamy, że sytuacja jest na tyle szczególna i poważna, że powinien to być program specjalny" - powiedziała Szczepańska. Jej zdaniem w resorcie pracy jest wola rozmów na temat takich rozwiązań.

    Mogłyby one polegać przede wszystkim na refundacji kosztów zatrudnienia pracownika u nowego pracodawcy, który zobowiąże się utrzymać to miejsce pracy przez określony czas. W innych podobnych programach tego typu przewidywano np. całkowitą refundację kosztów przez pół roku, a przez kolejne trzy miesiące - częściową. Jeszcze nie wiadomo, na jakie rozwiązanie zdecydują się twórcy tyskiego programu. Zależy to także od wielkości dostępnych środków.

    Uzupełnieniem programu mają być szkolenia dla zwalnianych pracowników oraz wprowadzenie funkcji "opiekuna" osoby nowo zatrudnionej, co sprawdziło się w innych programach pomocowych. Planowane jest także wsparcie dla osób chcących uruchomić własny biznes. Wiceprezydent przyznała jednak, że bez wsparcia z ministerstwa pracy wszystkie te pomysły będzie można realizować jedynie w niewielkiej skali. Wyraziła żal, że prace nad programem nie są prowadzone wspólnie z Fiat Auto Poland.

     Bezrobocie rośnie, a pracujący ubożeją» Bezrobocie rośnie, a pracujący ubożeją

    Sytuację uratuje duży inwestor?

    Szacuje się, że w grupie 1,5 tys. zwolnionych będzie ok. 380 mieszkańców Tychów i ok. 200 z powiatu bieruńsko-lędzińskiego, który także znajduje się w zasięgu działania tyskiego urzędu pracy. Dlatego program początkowo miałby być skrojony na ok. 600 osób, z możliwością rozszerzenia także na osoby, które w następstwie redukcji w fabryce Fiata stracą pracę u jego kooperantów. Szacuje się, że jedno miejsce pracy we Fiacie generuje nawet cztery inne w firmach współpracujących.

    Nowe miejsca pracy dla zwolnionych mają znaleźć się m.in. w tyskiej części Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, gdzie - według zapowiedzi jej przedstawicieli - wiosną przyszłego roku ma pojawić się nowy, duży inwestor, także z branży motoryzacyjnej. Szczegóły w tej sprawie są na razie poufne. Obecnie raczej nie ma w Tychach innej możliwości zatrudnienia w jednym miejscu całej grupy osób, tracących pracę we Fiacie.

    Coraz więcej Polaków żyje w ubóstwie»Coraz więcej Polaków żyje w ubóstwie

    Związkowcy apelują

    O zaangażowanie w sprawie planowanych zwolnień w tyskiej fabryce apelują do rządu śląscy związkowcy. W poniedziałek międzyzwiązkowy komitet protestacyjny wysłał w tej sprawie list do wicepremiera, ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego.

    "Trzeba działać szybko i działać wspólnie. Jesteśmy przekonani, że przedstawiciele rządu, pracodawców i związków zawodowych są w stanie w formule trójstronnych uzgodnień stworzyć odpowiednie rozwiązania. Potrzebna jest tylko dobra wola wszystkich stron. My deklarujemy gotowość do natychmiastowego przystąpienia do rozmów, zarówno w sprawie ratowania miejsc pracy w FAP, jak i w innych zakładach przemysłowych w naszym regionie. Te rozmowy mogą, a nawet powinny, rozpocząć się jeszcze w tym tygodniu. Dalsze odwlekanie działań może doprowadzić do wybuchu niepokojów społecznych na ogromną skalę" - napisali związkowcy.(PAP)





    PAP/IAR/kry/mitro/
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (7)

    dodaj komentarz
    ~cynik
    Fiat chce zwolnic mniej (700-800?) ale podaje 1500. Beda "negocjowac" ze zwiazkami, zejda do ilosci jaka chca zwolnic (czyli powiedzmy 700-800). Zwiazki oglosza sukces, oglosza, ze uratowali setki miejsc pracy a... Fiat uzyska co chce...
    ~tomik
    Najpierw zwiazki zawodowe prowadzily wielomiesieczny spor zbiorowy z FAP a teraz wzywaja wszystkich do pomocy. Nie pamieta sie sytuacji z 2008 roku jak przed decyzja o lokalizacji produkcji Pandy II i podczas wizyty prezeza FIATA w Polsce zwiazki wraz z prawymi i sprawiedliwymi - posel Mularczyk byl w pierwszej linii - prowadzili Najpierw zwiazki zawodowe prowadzily wielomiesieczny spor zbiorowy z FAP a teraz wzywaja wszystkich do pomocy. Nie pamieta sie sytuacji z 2008 roku jak przed decyzja o lokalizacji produkcji Pandy II i podczas wizyty prezeza FIATA w Polsce zwiazki wraz z prawymi i sprawiedliwymi - posel Mularczyk byl w pierwszej linii - prowadzili akcje protestacyjna zadajac podwyzek 500 PLN, dodatkowej premii za prace w soboty i niedziele, bony swiateczna na kwote 1500 PLN. I co wywalczyli: wielkie G i uruchomienie produkcji Pnady 2 we Wloszech. Dodatkowo od polowy 2012 urosla konkurencja wSerbii ( Krogujec) gdzie ju idzie produkcja 500L, a w przyszlym roku 500 XL...
    Niestety po raz kolejny sie okazalo ze zwiazki to jeden wielki wrzod na d...
    Ten zaklad nie ma prawa przezyc z produkcja jaka jest dzisiaj: 500, Ypsilon i Ka ( ten model nie ma wplywu na zatrudnienie)... Co dalej: albo FAP otrzyma projekt o duzym wolumienie albo .... Optymista raczej trudno byc jako ze FIAT'owi przybylo wielu konkurentow w segmencie "A" i "B" i jeden model nie wiele moze pomoc.....
    ~Greg
    To wszystko prawda. Sprawa uruchomienia produkcjinowej Pandy jest znacznie bardziej skomplikowana. Na produkcję, w mało efektywnych południowych fabrykach we Włoszech naciskał rząd włoski, szantrzując nieco zarząd Fiata możliwościami ewentualnej pomocy, gdyby taka musiała zostać kiedyś udzielona i przypominając już wcześniejsze zrealizowane To wszystko prawda. Sprawa uruchomienia produkcjinowej Pandy jest znacznie bardziej skomplikowana. Na produkcję, w mało efektywnych południowych fabrykach we Włoszech naciskał rząd włoski, szantrzując nieco zarząd Fiata możliwościami ewentualnej pomocy, gdyby taka musiała zostać kiedyś udzielona i przypominając już wcześniejsze zrealizowane projekty pomocy na rzecz Fiata.
    Dla mnie niespodzianką jest uruchomienie produkcji dwóch uzupełniających modeli fiata w Serbii. Wydaje mi się, że Tychy miały większą szansę na umiejscowienie tej produkcji u siebie, ale ja jestem spoza branży, więc chętnie posłuchałbym kogoś kto jest bliżej tego rynku.
    Nie wiem na ile zaszkodziły te opisywane "występy" związków zawodowych z 2008 r.
    ~tomik odpowiada ~Greg

    W branzy jestem od 1999 roku. dosyc blisko zwiazany z Tychami - mieszkam w Tychach od prawie 10 lat, od mniej wiecej 3 lat kilka kilometrow od FAP. To co sie dzialo w tym zakladzie podczas prosperity 2007-2009 nadaje sie na dobra powiesc sensacyjno-komediowa. W we wspomianych latach praktycznie moce produkcyjne nie byly w stanie

    W branzy jestem od 1999 roku. dosyc blisko zwiazany z Tychami - mieszkam w Tychach od prawie 10 lat, od mniej wiecej 3 lat kilka kilometrow od FAP. To co sie dzialo w tym zakladzie podczas prosperity 2007-2009 nadaje sie na dobra powiesc sensacyjno-komediowa. W we wspomianych latach praktycznie moce produkcyjne nie byly w stanie pokryc zapotrzebowania - stad wielomiesieczna praca we wszystkie soboty, min dwie niedziele w miesiacu i krotki postoj w lipcu i grudniu. W tym czasie jedyne co liczylo sie do zwiazkow ( dzial ich ponad 10 w FAP lacznie ze ZZ im ks. Popieluszko !!!) to wieczne pretensje do wlascicieli: brak podwyzek, dodatkowych premii za prace w godzinach nadliczbowych, lamanie umowy zbiorowej itd.. W omawianym okresie sytuacja finansowa FIATA byla najlepsza w ostatnim 20 leciu - stad inwestycje w Amerykanskiego Chryslera i budowa, a wlasciwei przebudowa upadlego zakladu ZASTAWY w Serbii. W tym czasie nikt z zarzadu FAP and Zwiazkowcow nie byl zainteresowany rozmowami o przyszlosci FAP - nowe projekty, rozbudowa, inwestycje itd.
    Na dzien dzisiejszy mamy to co mamy, katastrofalna sytuacja finansowa FIATA - wyniki ratuje tylko sprzedaz Chryslera w US, dziwne dycyzje o miejscach produkcji (Panda 2, 500l , XL) i wycofanie sie ze strategicznego planu rozwoju na lata 2013-2018 majacego kosztowac 50 MLD EUR. Wszystkei zwolnienia i ulgi podatkowe ktore "oferowal" FAP "umieraja" w tym roku, koszty produkcji vs Serbia - tutaj nie ma co porownywac, projeckt KA bedzie jeszcze w FAP przez 18 miesiecy i pozniej albo FORD zrezygnuje z tego projektu ( sprzedaz jest marginalna) albo przewiezie do nowego zakladu FORD'a w Serbii - decyzja z czerwca 2012 pozostawila ten model w FAP na 24 miesiace, bo w pierwszych planach juz w tym roku KA miala byc przewieziona do Serbii.
    Przyszlosc FAP zalezy od sytuacji FIATA w Europie, dalsze straty finansowe wymusza kolejne ciecia ( wygaszanie produkcji nie tylko w Polsce) a to tylko kwestia czasu. Moce produkcyjne FIATA w Europie nie beda juz nigdy w 100% wykorzystane - zbyt duza konkurencja w segmencie "malych", ktory byl domena FIATA. Punto i Doblo nie utrzymaja tej firmy na powierzchni i pozostanie szukanie tzw wspolpracy. Pytanie tylko z kim. Poza VWG wszyscy europejscy producenci maja mniejsze lub wieksze klopoty ( w przewazajacej wiekszosci wieksze). Zawsze pozostaje sprzedaz Alfy, Lancii ale to juz bedzie reanimacja "trupa". KIA/Hyundai oraz Toyota tylko czekaja na taki rozwoj wypadkow......
    ~janek
    Kryzys pokazuje bardzo wyraźnie że gdyby polska fabryka należała do kogoś z Polski a nie do korporacji Fiata to od jej wydajności, jakości i konkurencyjności zależałby byt na rynku motoryzacyjnym ....... a tak w imię zachowania włoskich miejsc pracy korporacja Fiat będzie zwalniać ludzi drugiej kategorii (oczywiście dla nich drugiej Kryzys pokazuje bardzo wyraźnie że gdyby polska fabryka należała do kogoś z Polski a nie do korporacji Fiata to od jej wydajności, jakości i konkurencyjności zależałby byt na rynku motoryzacyjnym ....... a tak w imię zachowania włoskich miejsc pracy korporacja Fiat będzie zwalniać ludzi drugiej kategorii (oczywiście dla nich drugiej kategorii - do czego nigdy głośno się nie przyznają) czyli polskich robotników.
    ~romek
    .... wiem, że to za trudne dla polszewików ale z pewnością zmniejszenie kosztów pracy z pewnością powstrzymało by falę zwolnień ale oni nie po to trzymają się kurczowo władzy by Polakom żyło się dobrze ..... (Polaków trzeba upPOdlić, uPOkorzyć i zmusić do życia w biedzie by nigdy nie podnieśli głowy, a cały ich wysiłek skierować .... wiem, że to za trudne dla polszewików ale z pewnością zmniejszenie kosztów pracy z pewnością powstrzymało by falę zwolnień ale oni nie po to trzymają się kurczowo władzy by Polakom żyło się dobrze ..... (Polaków trzeba upPOdlić, uPOkorzyć i zmusić do życia w biedzie by nigdy nie podnieśli głowy, a cały ich wysiłek skierować na walkę o przetrwanie przy okazji łupiąc ze wszelkiego dobra, które pozostało jeszcze w rękach Polaków).

    Prędzej polszewiki zaproponują dopłatę z budżetu dla korporacji Fiata więc zapłacą podatnicy ..... tak jak w przypadku innych inwestycji zachodnich korporacji

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki