Przed godziną 14:00 handel na rynku terminowym odzwierciedlał melancholijne trwanie amerykańskich indeksów w niemal tym samym punkcie. Kontrakty futures na główne amerykańskie indeksy traciły wówczas niespełna od 0,07 do 0,2 proc.
Amerykanom ciążą niezbyt dobre nastroje Europejskich inwestorów. Na Starym Kontynencie francuski CAC40 i niemiecki DAX zyskiwały zaledwie 0,2 proc., a giełda w Mediolanie traciła 0,96 proc. Wydaje się, że rynki czekają na konkretny sygnał do działania, którym w dniu dzisiejszym będzie odczyt indeksu Conference Board.
Indeks zaufania konsumentów autorstwa Conference Board zostanie opublikowany o godznie 16:00. Ekonomiści oczekują, że indeks optymizmu wśród amerykańskich konsumentów wzrośnie w grudniu z 56 do 58,3 punktów. Jeśli ten "plan minimum" zostanie osiągnięty, indeksy na Wall Street powinny bardziej zdecydowanie ruszyć na północ.
Optymizm amerykańskich konsumentów może stać się dziś kluczowym czynnikiem dyktującym warunki na Wall Street. Inwestorzy oczekują, że wraz z poprawiającymi się danymi z amerykańskiego rynku pracy, poprawie ulegną także nastroje wśród konsumentów. Jeśli tak się stanie, indeksy za oceanem powinny nabrać zielonego koloru. Do czasu publikacji indeksu, na Wall Street będzie odczuwana giełdowa "cisza radiowa", wynikająca z urlopowej świąteczno-noworocznej atmosfery.
K.G.





























































