REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Chwilówki wylądują w BIK? Zbliża się nowe prawo

Michał Kisiel2014-03-07 14:13analityk Bankier.pl
publikacja
2014-03-07 14:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Firmy pożyczkowe będą musiały się zarejestrować i dopilnować, aby koszty pożyczek mieściły się w narzuconych limitach - takie założenia zawiera dokument zaprezentowany przez Ministerstwo Finansów. Niebankowi pożyczkodawcy będą mogli mieć także dostęp do informacji zgromadzonych przez BIK, pod warunkiem zrewanżowania się danymi o własnych klientach.

O kolejnym podejściu do uregulowania kosztów pożyczek mówi się od dawna. Swój projekt ustawy antylichwiarskiej zgłosiło Prawo i Sprawiedliwość, ale największe szanse na realizację mają założenia tworzone przez Ministerstwo Finansów. Opublikowany 4 marca dokument zawiera szereg propozycji, które mają owocować zmianami w ustawach dotyczących nadzoru finansowego i kredytu konsumenckiego.

Dość windowania opłat i karnych odsetek

Ministerstwo chce, aby precyzyjnie określić maksymalną wysokość odsetek za opóźnienie w spłacie zobowiązań zaciąganych przez konsumentów. Dotychczasowe rozwiązania nie chronią pożyczkobiorców, twierdzi resort. Limit odsetek za czas opóźnienia miałby być równy 6-krotności stopy lombardowej NBP (dziś wyniósłby 24 proc.). W tych granicach musiałyby również mieścić się wszystkie opłaty narzucane przez wierzyciela.

Nowego rozwiązania ma się także doczekać kwestia ograniczenia lichwy. Obowiązujące do tej pory prawo limituje tylko wysokość naliczanych odsetek. Ministerstwo proponuje, aby narzucić także kolejne progi:

Wakacje na giełdzie
  • suma kosztów pozaodsetkowych (opłat i prowizji) nie będzie mogła przekraczać 25 proc. całkowitej kwoty kredytu,

  • dodatkowy limit sumy kosztów pozaodsetkowych w stosunku rocznym będzie wynosił 30 proc. całkowitej kwoty kredytu,

  • całkowity koszt kredytu z wyłączeniem odsetek nie będzie mógł przekroczyć 100 proc. całkowitej kwoty kredytu (czyli np. opłaty od 500 złotowej chwilówki nie będą mogły być wyższe niż 500 zł).

Pożyczkodawcy, którzy będą chcieli obchodzić proponowane ograniczenia przez rozbicie pożyczek na serię krótkoterminowych umów, napotkają kolejne utrudnienie. Do obliczania ostatniego z limitów stosować się będzie sumę całkowitych kosztów udzielonych kredytów w okresie 120 dni od dnia wypłaty pierwszego zobowiązania.

Więcej informacji o chwilówkach

"Pożyczki bez BIK" to hasło, które często reklamuje usługi pozabankowych pożyczkodawców. Co prawda na tym rynku są już gracze, którzy zaglądają do bankowej bazy, ale to na razie tylko wyjątek. Ministerstwo proponuje, aby w przyszłości legalnie działające firmy pożyczkowe (odnotowane w rejestrze UOKiK) mogły korzystać z bazy gromadzącej informacje z banków i SKOK-ów. Warunkiem byłoby dostarczanie tam informacji o własnych klientach oraz otrzymanie zgody pożyczkobiorcy. Raport BIK miałby stać się wówczas najważniejszym źródłem danych wykorzystywanym przez badaniu wiarygodności klienta.

Dołączenie firm pożyczkowych do systemu informacji kredytowej spowodowałoby także przyspieszenie obiegu danych. Ministerstwo proponuje, aby w prawie bankowym zapisać obowiązek cotygodniowej aktualizacji informacji o nowych i zamkniętych rachunkach kredytowych. Skorzystaliby na tym także klienci banków i SKOK-ów - w ostatnim czasie UOKiK karcił te instytucje za opieszałość w poprawianiu danych widniejących w bazie BIK.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl



Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~beata
Podobno taka regulacja sprawiłaby, że tajemnica bankowa stałaby sie iluzoryczna.
~obserwator
Dobrze by było by państwo wzięło się też za komorników ,którzy są bezkarni...Głośne były przypadki gdy przz błędy komorników ucierpieli niewinni ludzie..To jest dranstwo..Taki komornik za swój błąd powinien słono zapłacić !!!
~Krzysztof
Głośne ostanie przypadki z komornikami to marginalny problem, za to bardzo nagłośniony w mediach. Ogólnie problem ten wpisuje się w stereotyp poszkodowanego dłużnika i krwiopijcy wierzyciela. Mało kto zauważa, że poszkodowany jest wierzyciel, który stracił pieniądze.
Ja oczekiwałbym od rządu działań w kierunku poprawy skuteczności
Głośne ostanie przypadki z komornikami to marginalny problem, za to bardzo nagłośniony w mediach. Ogólnie problem ten wpisuje się w stereotyp poszkodowanego dłużnika i krwiopijcy wierzyciela. Mało kto zauważa, że poszkodowany jest wierzyciel, który stracił pieniądze.
Ja oczekiwałbym od rządu działań w kierunku poprawy skuteczności egzekucji komorniczych która obecnie wynosi około 20%. Oznacza to, że 80% dłużników nigdy nie zapłaci za swoje często wyłudzone długi. Komornicy w świetle obecnych przepisów są najczęściej bezradni a ich głównym źródłem utrzymania są zaliczki pobierane od wierzycieli na poczet egzekucji. Przez to wierzyciel staje się podwójnie poszkodowany.
~Zbyszek
Jestem za ograniczeniem lichwy. Zobaczcie sobie na http://www.bikus.pl w ogólnopolskim sondażu ilu ludzi musi korzystać z tego typu rozwiązań pracując na czarno lub dla tego że bank odmówił im pożyczki ze względu na dotychczasowe zadłużenie. Liczby są powalające.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki