Pisaliśmy już o spadku udziału inwestorów indywidualnych na GPW w II półroczu 2017 roku. Niestety spadek ten widoczny jest także w liczbie aktywnych rachunków maklerskich na koniec II półrocza ubiegłego roku. Najniższa od końca 2009 roku była też liczba rachunków w domach maklerskich. Na osłodę pozostaje wzrost i rekordowa liczba rachunków internetowych.


Liczba aktywnych rachunków inwestorów na rynku akcji prowadzonych przez członków giełdy spadła na koniec II półrocza 2017 roku o 4 proc. do 172 204 – wynika z danych udostępnionych przez Giełdę Papierów Wartościowych. Informacja ta martwi, bo wcześniej mieliśmy do czynienia z dwoma półroczami przyrostu (w tym bardzo optymistycznym II półroczem 2016 r.), które dawały nadzieje na odwrócenie wcześniejszego długiego negatywnego trendu. Niezmieniony pozostał tylko udział aktywnych rachunków w ogólnej ich liczbie.
Aktywność inwestorów mierzona rachunkami maklerskimi spada niemal nieprzerwanie od I półrocza 2010 roku. Wtedy to mieliśmy do czynienia ze szczytem akcji Akcjonariatu Obywatelskiego, który przyciągnął na GPW wielu nowych oraz zaktywizował wielu starych inwestorów. Liczba aktywnych rachunków maklerskich przekraczała wtedy 400 tys., a GPW mogła się pochwalić aktywnością niemal trzeciej części inwestorów posiadających rachunek maklerski. Nawet u szczytu hossy w 2007 roku nie było na giełdzie tak dobrze. Niestety, od tego czasu politycy głównie zniechęcają do inwestowania na GPW.
Spadek liczby aktywnych rachunków współgra ze spadkiem ogólnej liczby rachunków prowadzonych przez domy maklerskie. Na koniec II półrocza członkowie giełdy prowadzili 1 317 912 rachunków, co oznacza spadek o blisko 3 proc. (ok. 40 tys.) w stosunku do wcześniejszego półrocza. Spadek o podobnej skali zanotowała liczba rachunków maklerskich w statystykach prowadzonych przez KDPW. Wygląda na to, że biura maklerskie czyszczą swoje rejestry z rachunków, z których inwestorzy nie korzystają już od lat.
W tej sytuacji na osłodę pozostaje jedynie rekordowa statystyka rachunków internetowych, która zwiększyła się o blisko 2 proc. do 974 364. Wzrósł także udział rachunków prowadzonych przez internet w stosunku do ogólnej liczby prowadzonych rachunków, do rekordowych 74 proc. z 70 proc. pół roku wcześniej. Niestety, zamiast prawdziwego, kalorycznego cukru dostajemy tu tylko marny słodzik, bowiem chyba każdy otwierany teraz rachunek jest rachunkiem internetowym. Możemy tylko cieszyć się, że nowe rachunki wciąż się otwierają. W II półroczu 2017 roku pojawiło się ponad 17,5 tys. nowych rachunków internetowych, a w całym 2017 roku ponad 26,5 tys.
Marcin Dziadkowiak




























































