Udział inwestorów indywidualnych w obrotach był w zeszłym roku najwyższy od 5 lat. Ta na pozór dobra statystyka jest jednak słodko-gorzka, pierwsze półrocze zapowiadało bowiem lepszy wynik. Dodatkowo indywidualni wciąż nie mają startu do inwestorów zagranicznych, którzy zdominowali handel.


W 2017 r. inwestorzy indywidualni wygenerowali 16 proc. (+3 p.p. rdr) obrotów na Głównym Rynku akcji GPW. To najwyższy udział od 2012 roku, co jest niewątpliwym sukcesem. Niestety jednak, w pierwszej połowie 2017 roku udział inwestorów indywidualnych wynosił aż 18 proc. W drugiej połowie udział wyniósł zaś 14 proc., był więc aż o 4 p.p. niższy. W praktyce więc, choć GPW chwali się wzrostami roli indywidualnych, ta w rzeczywistości spadła. Nowością są bowiem tylko dane za II półrocze, te za I, a więc te dobre, znane były już sierpniu. Zamiast świętować, należy więc pochylić się nad odwróceniem się trendu.
Największy udział w obrotach na Głównym Rynku akcji GPW w 2017 r., tak jak w poprzednich latach, mieli inwestorzy zagraniczni. Wygenerowali oni 53 proc. obrotów akcjami, tyle samo co w całym 2016 r. W II półroczu 2017 r. inwestorzy zagraniczni odpowiadali za 55 proc. obrotów - o 3 p.p. więcej niż w pierwszej połowie 2017 r.
Znaczącą rolę inwestorów zagranicznych nietrudno dostrzec na GPW. Przykładowo, gdy w Ameryce nie ma sesji, obroty na GPW spadają o połowę, albo nawet i mocniej. Oczywiście sytuacja na Wall Street ma przełożenie w zasadzie na wszystkie rynki finansowe świata, WIG20 – bo to w ten indeks głównie inwestuje zagranica – na humory Amerykanów jest ostatnio jednak bardzo wrażliwy.
Udział krajowych inwestorów instytucjonalnych wyniósł 31 proc., o 3 p.p. mniej niż w całym ubiegłym roku. W II półroczu 2017 r. wśród krajowych instytucji dominowały TFI (udział na poziomie 37 proc.). Na drugim miejscu uplasowały się podmioty świadczące usługi animatorów (28 proc.), na trzecim otwarte fundusze emerytalne (14 proc.). Te ostatnie niebawem mogą zniknąć i od sposobu przeprowadzenia zmian w systemie emerytalnym będzie zależało, czy statystyka ta będzie rosła, czy może jednak polscy gracze oddadzą jeszcze bardziej pole zagranicy.

Inwestorzy indywidualni dominującą rolę odgrywają z kolei na rynku NewConnect. W 2017 r. odpowiadali za 76 proc. obrotów. Ich udział wzrósł o 3 p.p. wobec 2016 r. Inwestorzy zagraniczni odpowiadali za 8 proc. obrotów, a instytucje wygenerowały w tym okresie 16 proc. obrotów- o 3 p.p. mniej niż w całym ubiegłym roku. Warto dodać, że NewConnect jest z natury rynkiem bardziej ryzykownym i mniej płynnym, niewielka obecność dużych graczy więc nie dziwi.
W 2017 r. krajowi inwestorzy indywidualni odegrali również dominującą rolę na rynku derywatów. Ich udział w wolumenie obrotów kontraktami terminowymi kształtował się na poziomie 51 proc. a opcjami – 46 proc. w całym 2017 r. Udział inwestorów zagranicznych wzrósł o 1 p.p. na kontraktach i aż o 13 p.p. na opcjach. Inwestorzy instytucjonalni zmniejszyli swój udział w obrotach kontraktami terminowymi i opcjami odpowiednio o 6 i 8 p.p., osiągając 30 proc. i 25 proc. łącznego wolumenu obrotów tymi instrumentami.
Instytucjonalni przeważają zaś na rynku obligacji. W 2017 r. ich udział w obrotach na Catalyście wyniósł 58 proc. Inwestorzy indywidualni byli odpowiedzialni za 39 proc. obrotów, a inwestorzy zagraniczni za 3 proc.
Adam Torchała































































