We wrześniu do Polski przyjedzie około 1,5 tys. żołnierzy z Wielkiej Brytanii i Francji w ramach międzynarodowych ćwiczeń koalicji - powiedział w środę wiceszef MON Paweł Bejda. Dodał, że będą to manewry tzw. logistyczno-transportowe przygotowujące do działań związanych z przerzutem wojsk.


W poniedziałek w Paryżu odbyło się spotkanie tzw. koalicji chętnych, czyli państw wspierających Ukrainę w obronie przed rosyjską agresją. Premier Donald Tusk, reprezentujący w tym gremium Polskę, powiedział we wtorek rano, że kluczowa była wspólna decyzja o tym, że pierwsze ćwiczenia, w których wezmą udział wojska francuskie i brytyjskie, odbędą się w Polsce, jesienią tego roku.
Paweł Bejda został zapytany w TVP Info o liczbę żołnierzy, którzy mają przyjechać we wrześniu do Polski z Francji i Wielkiej Brytanii w ramach tych międzynarodowych ćwiczeń koalicji. - Około 1,5 tys. wojsk przyjedzie z Wielkiej Brytanii i z Francji - przekazał wiceminister obrony narodowej.
Dodał, że będą to manewry tzw. logistyczno-transportowe. - Niejako przygotowujemy się do pewnych działań związanych z przerzutem wojsk, z transportem wojsk - poinformował. - Chcemy pokazać, że umiemy to robić - podkreślił.
Jednocześnie Bejda przypomniał, że od momentu wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie, to Polska zajmuje się „praktycznie w 95 proc. przerzutem różnego rodzaju sprzętu i uzbrojenia z Polski czy poprzez Polskę na Ukrainę”. - Więc te doświadczenia mamy - zauważył wiceszef MON.

Według Donalda Tuska jesienne ćwiczenia, przygotują koalicję, która spotkała się w Paryżu „do realnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale także dla regionu”. Zapytany, czy Wojsko Polskie też będzie brało udział w tych ćwiczeniach, odparł, że „założenie jest, że ćwiczenia będą miały charakter wspólny, wielonarodowy”, z tym że do Polski przyjadą głównie Francuzi i Brytyjczycy. - My nie tylko będziemy uczestniczyli, ale jesteśmy w pełnym tego słowa znaczeniu gospodarzami tych ćwiczeń – dodał.
Tusk podkreślił, że na razie są to ćwiczenia. Dodał jednak, że zapowiedział „wobec wszystkich przywódców, że Polska będzie przygotowywała także logistycznie, finansowo możliwość do stałej obecności wojsk nie tylko amerykańskich, ale także naszych wojsk sojuszniczych w Europie”.
Wicepremier, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz we wtorek we wpisie na X podkreślił, że „Polska staje się miejscem najważniejszych ćwiczeń wojskowych w Europie”.
„We wrześniu razem z naszymi żołnierzami będą ćwiczyć wojska Francji i Wielkiej Brytanii oraz inne wojska sojusznicze. To pokaz siły i skuteczne odstraszanie Rosji. To także potwierdzenie, że bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO, bezpieczeństwo Polski jest wspólną odpowiedzialnością naszych sojuszników. Nasza pozycja w Sojuszu nigdy nie była tak silna” - zaznaczył szef MON. (PAP)
azk/ par/





























































