Nie ma ostatnio dnia, który nie przyniósłby negatywnych doniesień o stanie chińskiej gospodarki. Sytuacji tej nie zmieniają najnowsze indeksy PMI ani przebieg sesji na giełdzie w Szanghaju.


Indeks PMI dla chińskiego sektora przemysłowego, opracowywany przez Markit Economics i Caixin, przyjął w styczniu wartość 48,4 pkt. wobec 48,2 pkt. w grudniu. To wprawdzie odczyt lepszy od oczekiwań analityków (48 pkt.), jednak nadal (po raz 11. z rzędu) niższy niż kluczowy poziom 50 pkt., który oddziela okresy spowolnienia od ożywienia.
Wskaźnik publikowany przez Markit i Caixin tradycyjnie różni się od „państwowego” PMI sporządzanego przez Narodowe Biuro Statystyczne i Chińską Federację Logistyki i Zaopatrzenia (CFLP). Indeks ten zatrzymał się w grudniu na poziomie 49,4 pkt. i za sprawą spadku o 0,3 pkt. zszedł do najniższego poziomu od sierpnia 2012 r.
- Najnowsze dane makroekonomiczne pokazują, że gospodarka wciąż hamuje, a działania mające na celu ograniczenie nadwyżki mocy produkcyjnych zaczynają dawać rezultaty. Wzrost gospodarczy wciąż znajduje się pod sporą presją. Rząd powinien bacznie przyglądać się gospodarczym trendom i dostosowywać swoją politykę tak, aby uniknąć „twardego lądowania” – napisał w komentarzu do dzisiejszych danych He Fan, główny ekonomista Caixin Insight Group.
Co istotne, sygnał spowolnienia nadszedł także z sektora usług, który odpowiada już za ponad połowę chińskiego PKB. Indeks dla sektora usług wg CFLP spadł z 54,4 pkt. w listopadzie do 53,5 pkt. Analitycy spodziewali się odczytu na poziomie 54,5 pkt. Analogiczny indeks wyliczany przez Caixin/Markit opublikowany zostanie w środę. Rynkowy konsensus zakłada odczyt na poziomie 50,5 pkt.
Szanghaj w dół, Tokio w górę
Podobnie jak przy okazji publikacji poprzedniej serii indeksów PMI, dziś także obserwujemy spadki na chińskich giełdach. Indeks Shanghai Composite spadł dziś o 1,78%, jednak nie wystarczyło to do przebicia minimów z 28 stycznia. W sumie, w tym roku indeks osunął się o 24%, a od ubiegłorocznych maksimów dzieli go blisko 48%.
Odmienne nastroje panowały dziś na giełdzie w Tokio. Nikkei225 wzrósł o kolejne 1,98%, a źródeł tych zwyżek analitycy nadal dopatrywali się w zaskakującej piątkowej decyzji Banku Japonii, który obniżył depozytową stopę procentową poniżej zera.






























































