W zakładach Foxconna w chińskim mieście Zhengzhou, największej fabryce telefonów marki Apple na świecie, doszło w środę do starć pomiędzy setkami protestujących pracowników a służbami porządkowymi – podały media na podstawie nagrań krążących w mediach społecznościowych.
![Zamieszki w największej fabryce iPhone'ów na świecie [video]](https://galeria.bankier.pl/p/7/0/2cc3b7fc99bcbd-948-567-0-42-1000-599.jpg)
![Zamieszki w największej fabryce iPhone'ów na świecie [video]](https://galeria.bankier.pl/p/7/0/2cc3b7fc99bcbd-948-567-0-42-1000-599.jpg)
W transmisji na żywo w sieci Kuaishou pokazano mężczyzn z kijami, niszczących kamery monitoringu i wybijających okna w fabryce Foxconna, podwykonawcy Apple’a – przekazała agencja Reutera. Z materiału wynika, że protest wybuchł, gdy pracownicy dowiedzieli się o opóźnieniu w wypłacie premii.
Na nagraniach, które nie zostały niezależnie zweryfikowane, widać rzesze robotników domagających się wypłat. Są otoczeni przez kordony funkcjonariuszy w białych kombinezonach ochronnych, z których część ma pałki i tarcze, jakich używają policyjne oddziały prewencji.
ALERT 🚨 Violent protests erupt at Apple’s main iPhone plant (Foxconn) in China, employees clash with security personnel
— Insider Paper (@TheInsiderPaper) November 23, 2022
pic.twitter.com/8WmfgES5YD
Na jednym z filmików zamieszczonych na Twitterze widać, jak ludzie w białych kombinezonach kopią leżącego na ziemi mężczyznę. Inne nagranie przedstawia protestujących, którzy kierują strumień płynu z gaśnicy w stronę funkcjonariuszy.
Dwa anonimowe źródła Reutera, dysponujące wiedzą w tej sprawie, potwierdziły, że w zakładach w Zhengzhou doszło w środę do protestów, ale odmówiły przekazania szczegółów. Według agencji AP niektórzy protestujący pracownicy zostali pobici lub zatrzymani przez policję.

Fabryka Foxconna w Zhengzhou, która według mediów zatrudnia nawet 300 tys. osób, mierzy się z trudnościami związanymi z ogniskiem zakażeń koronawirusem i stanowczą chińską polityką zwalczania pandemii. W październiku rzesze pracowników uciekały z fabryki przed wprowadzanymi tam restrykcjami covidowymi.
Apple przyznał na początku listopada, że zakład w Zhengzhou działał „ze znacznie zmniejszonymi mocami produkcyjnymi”, a w związku z tym klienci „doświadczą dłuższego czasu oczekiwania” na nowe produkty. Chińskie media informowały później, że lokalne władze skierowały szeregowych urzędników Komunistycznej Partii Chin (KPCh) i pracowników społecznych do pracy w fabryce w związku z niedoborem robotników.(PAP)
anb/ akl/





























































