Chiński przemysł wciąż nie wysyła wyraźnych sygnałów ożywienia. Zrealizowanie przez gospodarkę Państwa Środka tegorocznego celu wzrostu gospodarczego stoi pod coraz większym znakiem zapytania.


Indeks PMI dla chińskiego sektora przemysłowego opracowywany przez Markit Economics i Caixin przyjął w listopadzie wartość 48,6 pkt. wobec 48,3 pkt. w październiku. To odczyt nieznacznie lepszy od oczekiwań analityków (48,3 pkt.), jednak nadal (po raz 9. z rzędu) niższy niż kluczowy poziom 50 pkt., który oddziela okresy spowolnienia od ożywienia.
Z kolei „państwowy” PMI sporządzany przez Narodowe Biuro Statystyczne i Chińską Federację Logistyki i Zaopatrzenia (CFLP) zatrzymał się w listopadzie na poziomie 49,6 pkt. i spadł względem ubiegłego miesiąca o 0,2 pkt., do najniższego poziomu od sierpnia 2012 r. Analitycy oczekiwali tymczasem utrzymania wyniku z października.
Póki co oba indeksy wskazują więc na spowolnienie, co jest o tyle ważne, że zazwyczaj PMI CFLP pokazywał korzystniejszy – szczególnie, gdy w grze było przekroczenie poziomu 50 pkt. oddzielającego okresy spowolnienia od ożywienia - obraz chińskiej gospodarki niż konkurencyjny „komercyjny” indeks PMI. Różnice w wynikach najczęściej tłumaczone są m.in. przez inny dobór próby – Caixin i Markit Economics koncentrują się na mniejszych, eksportujących przedsiębiorstwach, zaś CFLP na większych, często także państwowych.
Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze usług w wyliczeniach Narodowego Biura Statystycznego i Federacji Logistyki i Zakupów wyniósł 53,6 pkt. wobec 53,1 pkt. w poprzednim miesiącu.
Słabe listopadowe dane z gospodarki coraz mocniej pod znakiem zapytania stawiają zrealizowanie przez chińską gospodarkę oczekiwań pekińskich władz. Cel wzrostu gospodarczego na ten roku to 7% wobec osiągniętego w 2014 r. wzrostu rzędu 7,3%. W pierwszych dwóch kwartałach chińskiej gospodarce udało się dotrzymywać kroku tym założeniom, w trzecim odnotowano wzrost o 6,9%.































































