Cztery osoby zostały zatrzymane w departamencie Żyronda w południowo-zachodniej Francji w związku z podejrzeniem o szpiegostwo na rzecz Chin - podała w środę prokuratura w Paryżu. Dwie z tych osób to obywatele Chin. W śledztwo zaangażowana jest Dyrekcja Generalna Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DGSI).


Jak podała prokuratura, ludzie ci zostali zatrzymani 31 stycznia i stanęli już przed sędzią śledczym. Wszyscy są podejrzewani o to, że byli zamieszani w operację przechwytywania ważnych danych, w tym wojskowych.
Dziennik „Le Parisien” podał, że zatrzymano czterech mężczyzn w wieku od 27 do 45 lat i że wszyscy pochodzą z Chin. Dwaj przybyli do Francji na początku stycznia. We wnioskach o wizę mężczyźni ci podali, że są inżynierami pracującymi dla firmy zajmującej się badaniami i rozwojem systemów łączności bezprzewodowej.
Podejrzenia wzbudziła antena umieszczona w ogrodzie lokalu, który wynajęli poprzez internetową platformę wynajmu mieszkań. Jednocześnie w dzielnicy zarejestrowano zakłócenia w funkcjonowaniu internetu. DGSI podejrzewa, że rzekomi inżynierowie używali konstrukcji umieszczonej w ogrodzie, by łączyć się z częstotliwościami używanymi przez francuskie służby państwowe i przechwytywać informacje.
Dwie inne zatrzymane osoby, które według dziennika też są obywatelami Chin, nie zajmowały tego samego mieszkania. Są one podejrzane o wwożenie do Francji zakazanego sprzętu szpiegowskiego. Dziennik podkreślił, że sprawa budzi niepokój, ponieważ pokazuje zaawansowane i ofensywne metody działania.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ akl/





















