REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Chaos w Trybunale Konstytucyjnym. Święczkowski: Tylko dwie osoby objęły urzędy

2026-04-09 17:33, akt.2026-04-09 20:12
publikacja
2026-04-09 17:33
aktualizacja
2026-04-09 20:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezes TK Bogdan Święczkowski powiedział, że spotkał się w czwartek z dwojgiem sędziów Trybunału Konstytucyjnego i z czterema osobami, które zostały wybrane na stanowiska sędziów TK. Dwoje sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta objęło urzędy; cztery pozostałe osoby nie objęły stanowisk - dodał.

Chaos w Trybunale Konstytucyjnym. Święczkowski: Tylko dwie osoby objęły urzędy
Chaos w Trybunale Konstytucyjnym. Święczkowski: Tylko dwie osoby objęły urzędy
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

- Dzisiejsze wydarzenie, które miało miejsce w Sejmie, oceniam negatywnie - oświadczył ponadto prezes Święczkowski na popłudniowej konferencji prasowej.

Wcześniej w czwartek, podczas uroczystości w Sejmie, sześcioro wybranych w marcu sędziów TK złożyło ślubowania. Złożyło je dwoje sędziów, od których ślubowania odebrał już prezydent Karol Nawrocki, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, a także czworo pozostałych: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska. Następnie w biurze podawczym KPRP przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta, a po złożeniu dokumentów w Kancelarii Prezydenta wszyscy udali się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.

- Spotkałem się z dwoma sędziami Trybunału Konstytucyjnego i z czterema osobami, które zostały wybrane na stanowiska sędziów TK. Wszystkim sześciorgu pogratulowałem wyboru przez Sejm, bo to jest duże wydarzenie dla każdej osoby, którą Sejm wybierze - powiedział prezes Święczkowski na konferencji prasowej po tym spotkaniu.

Poinformował, że następnie rozmawiał z dwójką sędziów, którzy złożyli ślubowania wobec prezydenta. - Muszę z satysfakcją poinformować, że sędziowie objęli stanowiska sędziów, zostały im przydzielone sprawy, jutro otrzymają sprawy, głównie skargi konstytucyjne - tak, aby mogli zająć się rozpoznawaniem tych najważniejszych dla Polaków spraw - powiedział Święczkowski. Dodał, że sędziowie ci już zapoznali się ze swoimi gabinetami.

- Z pozostałą czwórką osób wybranych spotkałem się z każdą indywidualnie. Każdemu z nich przekazałem, że niestety nie mogę uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego TK, albowiem nie zostałem poinformowany przez prezydenta, że złożyli ślubowanie wobec jego osoby, a takie ustalenie muszę mieć, aby uznać, że ktoś nawiązał stosunek służbowy sędziego TK - powiedział Święczkowski.

Wakacje na giełdzie

Dlatego - jak przekazał - nie może uznać czwartkowego „wydarzenia w Sejmie” za złożenie ślubowania wobec prezydenta, chyba że prezydent poinformuje go, iż „takie spotkanie w Sejmie on uzna za złożenie ślubowania wobec niego”.

W związku z tym - jak mówił Święczkowski - nie jest w stanie przydzielić tym czterem osobom spraw czy wyznaczyć gabinetów. - Oczywiście jak każdy z obywateli Rzeczypospolitej Polskiej mają prawo przychodzić do TK, spotykać się w bibliotece, składać różnego rodzaju pisma na biurze podawczym - dodał Święczkowski.

Stwierdził także, że jego zdaniem „osoby, które zostały wybrane na stanowiska sędziów” TK „podjęły najgorszą decyzję z możliwych, biorąc udział w pewnym występie, spektaklu medialnym”, zorganizowanym - jak powiedział - na potrzeby polityków.

Święczkowski powtórzył więc, że cztery osoby „nie będą wykonywać obowiązków sędziów TK do czasu” aż złożą ślubowania wobec prezydenta, a prezydent go o tym poinformuje.

Prezes TK został m.in. zapytany o to, że w czwartek w Sejmie ślubowania złożyło także dwoje sędziów, którzy już w minionym tygodniu składali ślubowania w Pałacu Prezydenckim.

- Co sędziowie Trybunału Konstytucyjnego robią w wolnym czasie, to jest ich sprawa. Sędziowie TK złożyli ślubowanie wobec prezydenta. Brałem w tym udział, byłem zaproszony przez prezydenta. Widziałem to na własne oczy i uzyskałem potwierdzenie tego w formie pisemnej z Kancelarii Prezydenta - odpowiedział Święczkowski.

Bogucki: Prezydent nie uznaje tego co zdarzyło się w Sejmie za ślubowanie sędziów TK

Prezydent Karol Nawrocki nie uznaje "tego co zdarzyło się w Sejmie” za ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego - powiedział szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Zapowiedział, że najbliższych dniach do TK trafi wniosek ws. sporu kompetencyjnego między prezydentem i Sejmem.

Po złożeniu dokumentów związanych ze ślubowaniem w biurze podawczym KPRP, wszyscy sędziowie udali się do siedziby TK, gdzie spotkał się z nimi prezes TK Bogdan Święczkowski. Na późniejszej konferencji Święczkowski powiedział, że dwoje sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta objęło urzędy, natomiast pozostali wybrani przez Sejm na sędziów TK nie obejmą urzędów, dopóki nie złożą takiego ślubowania. Święczkowski powiedział, że negatywnie ocenia czwartkowe wydarzenie w Sejmie i nie może uznać tego, za złożenie ślubowania sędziów TK.

Również szef KPRP powiedział późniejszym briefingu prasowym, że prezydent „żadną miara nie uznaje tego, co wydarzyło się dzisiaj w Sejmie za ślubowanie”. - Bo nie można tego nazwać ślubowaniem. To można nazwać co najwyżej farsą polityczną” - uważa Bogucki. Ślubowanie - podkreślił - „powinno się odbyć wobec prezydenta Rzeczypospolitej, a więc w obecności prezydenta, tak, jak odbyło się to ślubowanie dwojga sędziów 1 kwietnia wobec głowy państwa”.

Szef KPRP porównał złożenie ślubowania przez sędziów w Sejmie do sytuacji, w której wybrany prezydent nie złożyłby ślubowania przed Zgromadzeniem Narodowym, tylko np. przed notariuszem i przesłał je do parlamentu pocztą. - To jest groteska, psucie państwa i podkopywanie fundamentów ustrojowych Rzeczpospolitej - mówił Bogucki. Dodał, że „dzisiaj złożone zostało pewne oświadczenie przez osoby wybrane na funkcję sędziów Trybunału Konstytucyjnego wobec notariusza”.

Bogucki stwierdził ponadto, że nikt z przedstawicieli Kancelarii Prezydenta nie mówił, że ślubowanie pozostałych czworga sędziów "nie zostanie przyjęte, że tego ślubowania nie będzie". Jak zaznaczył, w KPRP trwały analizy co do procedury ich wyboru. - Ci sędziowie mogli poczekać, mogli uzbroić się w cierpliwość. Nie wiem, czy to emocja polityczna, czy złe podpowiedzi, czy złe podszepty, czy naciski polityczne spowodowały, (...) że dzisiaj przystąpili do aktu, który jest aktem z jednej strony groteski, a z drugiej strony jest niezwykle smutny - powiedział.

Dodał, że przepisy nie precyzują, w jakim terminie prezydent ma odebrać od sędziów ślubowanie; wskazał, że w nieobowiązującej już ustawie była mowa o 30 dniach. Podkreślił, że znowelizowana ustawa „nie używa terminu wyrażonego w dniach, tygodniach czy miesiącach”. Szef KPRP stwierdził, że to jest wyłączna kompetencja prezydenta. Powołał się przy tym na wyrok TK z grudnia 2015 roku, mówiący o tym, że „mogą być takie sytuacje, w których prezydent po prostu ma wątpliwości co do procedury powoływania sędziów”.

Będzie wniosek do TK ws. rozstrzygnięcie sporu między prezydentem a Sejmem

Bogucki podkreślił, że prezydent jest „absolutnie przekonany”, iż działania związane ze ślubowaniem nowych sędziów TK naruszają konstytucję, „a więc zwierzchnią wolę narodu, bo to naród wybrał prezydenta, a ustawa i ustrojodawca w konstytucji przyznał mu odpowiednie kompetencje i prerogatywy”.

- Zostały naruszone, zostały złamane, ale prezydent zgodnie z polskim porządkiem konstytucyjnym tę sprawę złoży do rozpoznania, skieruje do rozpoznania do Trybunału Konstytucyjnego w trybie artykułu 189 konstytucji. Bo pan prezydent Nawrocki postępuje ścieżką konstytucyjną, a nie ścieżką bezprawia, którą prezentuje dzisiejsza większość rządowa już od wielu zresztą lat - powiedział Bogucki.

Art. 189 konstytucji mówi, że Trybunał Konstytucyjny rozstrzyga spory kompetencyjne pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa.

Czwartkowe ślubowanie sędziów w Sejmie Bogucki nazwał „chucpą polityczną” i „groteską” dodając, że „nie było żadnych podstaw, żeby przeprowadzić to w takiej formule”. Zapowiedział, że w wniosek „o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między prezydentem Rzeczypospolitej a Sejmem reprezentowanym przez marszałka Sejmu” zostanie złożony w najbliższych dniach.

Szef KPRP powiedział, że po odebraniu przez prezydenta ślubowania od dwójki nowych sędziów TK, Trybunał dysponuje tzw. pełnym składem liczącym 11 osób, i może tym samym rozstrzygać we wszystkich kwestiach - także tego typu poważnych kwestiach ustrojowych. Bogucki podkreślił, że to TK jest jedyną instytucją uprawnioną do rozstrzygania tego typu kwestii.

- Dopóki nie będzie stanowiska, orzeczenia Trybunału, nie będzie też możliwości dalszych działań ze strony pana prezydenta - dodał szef KPRP. Wyraził nadzieję, że to rozstrzygnięcie będzie „w miarę szybko”. Zarazem ocenił, że działania podjęte cztery osoby wybrane na sędziów TK - które złożyły ślubowanie w Sejmie - stwarzają wątpliwości co do ich „nieskazitelnego charakteru” - czyli jednego z wymogów dla objęcia stanowiska sędziego TK.

Dopytywany, czy jeżeli TK rozstrzygnie, że prezydent powinien przyjąć ślubowanie od wszystkich wybranych w marcu przez Sejm sędziów, to Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od pozostałej czwórki, Bogucki podkreślił, że „prezydent zawsze mówił, że będzie przestrzegał orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego”. Dodał przy tym, że orzeczenia TK nie są od dwóch lat publikowane, choć zgodnie z konstytucją są one ostateczne i powszechnie obowiązujące, a rząd „depcze konstytucję”. Ponadto według niego, premier Donald Tusk ma świadomość „bezprawności” tego co się wydarzyło w czwartek w Sejmie i dlatego nie był tam obecny.

Sprzeczne opinie konstytucjonalistów o czwartkowym zaprzysiężeniu sędziów TK

PAP zapytała konstytucjonalistów, czy taka procedura ślubowania była zgodna z prawem wobec faktu, że nie przyjął go prezydent Karol Nawrocki, choć w myśl ustawy ślubowanie powinno zostać złożone wobec prezydenta.

Prof. Marek Chmaj ocenił, że procedura była zgodna z prawem. - Prezydent nie zaprosił tych sędziów do siebie na zaprzysiężenie. Mają oni obowiązek złożenia ślubowania wobec prezydenta i dopiero z momentem złożenia ślubowania mogą przystąpić do sprawowania urzędu - powiedział konstytucjonalista.

Przyznał, że w myśl ustawy ślubowanie musi być złożone wobec prezydenta. - Zakładam, że sędziowie po złożenia ślubowania w Sejmie tekst ślubowania na piśmie zanieśli do Pałacu Prezydenckiego, żeby przepisowi ustawowemu stało się zadość - zaznaczył.

Zdaniem Chmaja zaprzysiężenie nie wymaga obecności prezydenta, bo gdyby taki wymógł był, wpisano by to do ustawy. Konstytucjonalista zwrócił uwagę, że prezydent nie wydaje żadnego aktu urzędowego związanego z zaprzysiężeniem sędziów TK, a zatem nie może odmówić i nie może się uchylać.

- Aktywnej roli prezydenta nie ma, jest rola ceremonialna i symboliczna. Ale jeżeli prezydent uchyla się przed tą rolą ceremonialną i symboliczną, znaleziono metodę - ceremonia odbyła się w Sejmie, a tekst ślubowania, jak zakładam, został złożony u prezydenta - powiedział.

Zdaniem Chmaja „złożenie ślubowania na piśmie wobec prezydenta oznacza, że sędziowie mogą przystąpić do sprawowania mandatu i mogą rozpocząć pełnienie urzędu”.

Inny konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski zwrócił natomiast uwagę, że ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie przewiduje żadnej alternatywnej formy złożenia ślubowania przez sędziów TK jak ta, która została tam określona - wobec prezydenta, co oznacza, że w jego obecności.

- Sędziowie stają się sędziami w momencie dokonania wyboru przez Sejm, co oznacza, że podlegają ustawie o statusie sędziów TK. Jeżeli tę ustawę naruszają, biorąc udział w pozaustawowej procedurze złożenia ślubowania, podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej przewidzianej dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego - ocenił konstytucjonalista.

Ustawa ta, dodał, odnosi się to osób mających status sędziego, niezależnie od tego, czy rozpoczęli urzędowanie. Konsekwencją pociągnięcia sędziów TK do odpowiedzialności dyscyplinarnej może być pozbawienie ich urzędu. Musi się to odbyć zgodnie z określoną procedurą - orzeka w tej sprawie sam Trybunał Konstytucyjny i odbywa się to w dwóch instancjach. W pierwszej orzeka trzech sędziów TK, a w drugiej pięciu sędziów - przypomniał konstytucjonalista.

Ustawa przewiduje różne kary, ale - zwrócił uwagę - jedną z tych kar może być złożenie sędziego z urzędu. W takim przypadku sędziowie przestają nimi być jeszcze przed formalnym objęciem funkcji.

Według Piotrowskiego, by sędzia TK objął funkcję, to znaczy nawiązał stosunek służbowy, powinien nie tylko złożyć ślubowanie, ale stawić się niezwłocznie do pracy w Trybunale i złożyć oświadczenie majątkowe. Jeżeli np. nie złoży oświadczenia majątkowego na ręce prezesa TK, będzie to równoznaczne ze zrzeczeniem się urzędu. Jeżeli zaś nie stawi się niezwłocznie do pracy, może stworzyć przesłanki do pociągnięcia do odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Przesłanką do takiej odpowiedzialności może być również, zdaniem konstytucjonalisty, udział w działaniach politycznych. Sędziowie TK nie mogą bowiem prowadzić działalności publicznej, nie dającej się pogodzić z zasadą niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

- Jeżeli sędzia TK jeszcze przed objęciem urzędu bierze udział w przedsięwzięciach politycznych organizowanych przez jedną stronę sporów politycznych, nie prowadzi działalności, która dałaby się pogodzić z zasadą niezawisłości sędziów - ocenił konstytucjonalista.

Szef KPRP Zbigniew Bogucki oświadczył w czwartek, że „jedynym organem, wobec którego może zostać skutecznie złożone ślubowanie osoby wybranej na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jest Prezydent RP”, natomiast „podejmowanie prób zastąpienia ustawowej procedury inną formą musi zostać ocenione jako odmowa podporządkowania się obowiązującemu prawu”. A to - dodał - „wywołuje zaś skutek wprost przewidziany” w przepisach, zgodnie z którymi „odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego TK”.

PAP zapytała Piotrowskiego, czy tak można tę sytuację oceniać. - To jest kwestia interpretacji, czy postępując w ten sposób odmawiają złożenia ślubowania przed prezydentem. Ślubować można raz, w związku z tym takie zachowanie pokazuje, że ślubowanie przed prezydentem tym sędziom nie jest potrzebne. Zarazem chcą oni pełnić urząd sędziego - powiedział konstytucjonalista.

Przypomniał, że w myśl orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 roku prezydent ma obowiązek niezwłocznego przyjęcia ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów, choć ma również prawo do wyjaśniania swoich wątpliwości. - Uzasadnienie do tamtego orzeczenia TK wskazuje, że to wyjaśnianie wątpliwości może trwać. Śp. prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu zajęło to kiedyś niemal trzy miesiące. Zapewne były różne naciski, żeby odmówił przyjęcia ślubowania, ale nie odmówił, co bardzo dobrze o nim świadczy - powiedział Piotrowski.

Chodzi o przypadek sędzi Lidii Bagińskiej, która została wybrana na sędziego TK w grudniu 2006 roku z rekomendacji Samoobrony i LPR, przez ówczesną koalicję PiS-Samoobrona-LPR. Prezydent Lech Kaczyński przyjął jednak od niej przysięgę dopiero w marcu 2007 roku, a kilka dni po zaprzysiężeniu Bagińska zrzekła się urzędu.

Konstytucjonalista zwrócił zarazem uwagę, że nie zawsze przyjęcie ślubowania jest wypełnieniem konstytucji, a nieprzyjęcie jej naruszeniem. Gdyby np. Andrzej Duda nie przyjął w 2015 roku przysięgi od trzech sędziów nieprawidłowo wybranych na miejsca już wcześniej obsadzone, nie byłoby być może kryzysu wokół TK - stwierdził Piotrowski.

sza/ mja/ mt/ mok/ mt/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
techniki-manipulacji
Nawet Sebastian się wypowiadał że kibol nie ma za dużo opcji w tym temacie, chociaż najbystrzejszy to też nie jest.
komentator1962
Zapytam nieśmiało, czy konstytucyjny wymóg co do kandydata na sędziego TK w postaci wyróżniania się wiedzą prawniczą dotyczy wyróżniania się wśród lekarzy, piekarzy, architektów oraz pracowników transportu, czy chodzi o wyróżniania się wiedzą na tle innych prawnuków???
Jeśli chodzi o wyróżnianie się na tle innych prawników, to
Zapytam nieśmiało, czy konstytucyjny wymóg co do kandydata na sędziego TK w postaci wyróżniania się wiedzą prawniczą dotyczy wyróżniania się wśród lekarzy, piekarzy, architektów oraz pracowników transportu, czy chodzi o wyróżniania się wiedzą na tle innych prawnuków???
Jeśli chodzi o wyróżnianie się na tle innych prawników, to powiedzcie mi proszę jaką wiedzą wyróżniał się taki towarzysz Piotrowicz albo prokurator Świączkowski, a może wyróżniała się niejaka Przyłębska (ponad połowa jej orzeczeń w sądzie powszechnym została uchylona przez Sąd Apelacyjny jako wadliwa). Czym oni się wyróżniali????
A jest to wymóg konstytucyjny od kandydata na sędziego TK. I co??? Z chwilą pomazania przez jaśnie panującego prezesa spłynęła na nich wiedza wraz z Łaską Pańską??? :)))
techniki-manipulacji
Oni się wyróżniają wiedzą na tle innych dostępnych kandydatów w aktualnie rządzącym obozie. "Nieważne kto byle by był NASZ!!!"
wojtek2u
Chaos to wy macie ewidentnie w głowie
grzegorzkubik
Ekipa, która miała koszulki z napisem KONSTYTUCJA, dziś ją łamie cały czas. Pozostałe osobniki mianowane przez Czarzastego nie są sędziami TK.
komentator1962
Kolego a przypomnij, który przepis Konstytucji coś wspomina o jakimś ślubowaniu wobec Prezydenta???
Nie wiesz? To wyjaśnię. Nie ma takiego przepisu.
p.s. Czarzasty nikogo nie mianował. Prezydent też nie mianuje sędziów TK. Sędziów TK wybiera Sejm RP. I tyle mówi Konstytucja. Czyli nie rób wody z mózgu
Kolego a przypomnij, który przepis Konstytucji coś wspomina o jakimś ślubowaniu wobec Prezydenta???
Nie wiesz? To wyjaśnię. Nie ma takiego przepisu.
p.s. Czarzasty nikogo nie mianował. Prezydent też nie mianuje sędziów TK. Sędziów TK wybiera Sejm RP. I tyle mówi Konstytucja. Czyli nie rób wody z mózgu czytelnikom.
platfusoptymista
"Dodał, że sędziowie ci już zapoznali się ze swoimi gabinetami". Kiedyś wystarczyło jak książę Piast wyrokował pod rozłożystym dębem. Teraz jeszcze przed przystąpieniem do pracy następuje "zapoznawanie się z gabinetem". A jeśli gabinet nie lubi sędziego, bo uznaje go za neo-sędziego, pseudo-sędziego lub anty-sędziego,"Dodał, że sędziowie ci już zapoznali się ze swoimi gabinetami". Kiedyś wystarczyło jak książę Piast wyrokował pod rozłożystym dębem. Teraz jeszcze przed przystąpieniem do pracy następuje "zapoznawanie się z gabinetem". A jeśli gabinet nie lubi sędziego, bo uznaje go za neo-sędziego, pseudo-sędziego lub anty-sędziego, to co wtedy?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
komentator1962 odpowiada (usunięty)
A ja te słowa na antenie (Boguckiego) sam słyszałem i to na żywo. Czyżbym miał omamy??? :)))
prawnuk
Mam nadzieję, że teraz czas na dziennikarzy : to że dziennikarz brał kasę za komuny i póżniej nie czyni go "godnym".
Chciałbym przeczytać którzy z urzędujących dziennikarzy byli opłacani przez SB, UOP czy CBA.

Oczywiście dając im 2 tygodnie na zmienę pracy.

to samo u adwokatów, prokuratorów i sędziów.

też
Mam nadzieję, że teraz czas na dziennikarzy : to że dziennikarz brał kasę za komuny i póżniej nie czyni go "godnym".
Chciałbym przeczytać którzy z urzędujących dziennikarzy byli opłacani przez SB, UOP czy CBA.

Oczywiście dając im 2 tygodnie na zmienę pracy.

to samo u adwokatów, prokuratorów i sędziów.

też dać dwa tygodnie na rezygnacje

Powiązane: Trybunał Konstytucyjny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki