Ceny przy dystrybutorach są obecnie niższe, niż były rok temu, gdy ustanawiały historyczne rekordy po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Nie oznacza to jednak, że na stacjach paliw zrobiło się tanio. Istnieje jednak szansa na kontynuację obniżek den detalicznych oleju napędowego.


Średnia krajowa cena oleju napędowego wyniosła 7,10 zł/l i była o grosz na litrze niższa niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. To piąty z rzędu tydzień obniżek cen tego paliwa, które przez ten czas potaniało w sumie o 56 groszy na litrze. Benzynę Pb95 tankowano średnio po 6,70 zł/l, a zatem po tej samej cenie co przed tygodniem. O 1 gr/l obniżyła się przeciętna cena detaliczna autogazu, która ukształtowała się na poziomie 3,18 zł/l i była najniższa od końcówki stycznia.
Dokładnie rok temu doświadczaliśmy bezprecedensowego wzrostu cen paliw będącego skutkiem rosyjskiej napaści na Ukrainę i groźby nałożenia embarga na dostawy ropy i gotowych paliw z Rosji. Na przełomie lutego i marca 2022 roku litr benzyny podrożał o ok. 1,6 zł, oleju napędowego aż o 2,5 zł, a LPG o blisko złotówkę. Porównując do cen z początku marca ubiegłego roku, benzyna Pb95 jest teraz o 35 gr/l tańsza (-5% rdr), a olej napędowy kosztuje o 84 gr/l mniej niż przed rokiem (-10,6% rdr). Autogaz tankujemy o 48 gr/l taniej niż w marcu ’22, co oznacza spadek o 13,1% rdr.
Ten efekt bazy w niczym nie zmienia faktu, że paliwa wciąż są horrendalnie drogie jak na historyczne standardy. Przed marcem ’22 benzyna Pb95 i olej napędowy nigdy nie kosztowały więcej niż ok. 6 zł/l. Teraz tamte rekordowo wysokie ceny jawiłyby się niemal jak konsumencka okazja (uwaga, sarkazm).
Olej napędowy poniżej 7 zł/l?
Jeszcze w styczniu obawiano się, że wchodzące od 5 lutego unijne embargo na dostawy gotowych paliw może wywołać niedobory oleju napędowego na europejskim rynku. Tak się jednak nie stało i od tego czasu cena diesla na londyńskiej giełdzie spadła z przeszło tysiąca do ok. 780 USD/t.

- Na europejskim rynku diesla nadal obserwujemy wysoką podaż paliw i spadek konsumpcji. Na początku 2022 roku (przed atakiem Rosji na Ukrainę) Europa (UE, Norwegia i Wielka Brytania) importowała około 0,65-0,67 mln bbl/d diesla z Rosji. Udział dostaw rosyjskiego diesla w europejskim imporcie wynosił 46-50% - odnotowali eksperci BM Reflex. Później nastąpiło jednak przekierowanie do Europy dostaw z Bliskiego Wschodu, a olej napędowy z Rosji zaczął trafiać do Turcji. Z kolei dzięki dostawom taniej ropy rosyjskiej tureckie rafinerie mogą dostarczać gotowe paliwa do krajów UE.
W rezultacie stawka w cenniku PKN Orlen obniżyła się z przeszło 6 200 zł/m3 pod koniec stycznia do 5 583 zł/m3 w ten piątek. Po doliczeniu 23% VAT daje to ok. 6,87 zł/l, co jest najniższą hurtową ceną od wybuchu wojny na Ukrainie.
- W związku z tym rośnie prawdopodobieństwo spadku średniej ceny diesla w kolejnych tygodniach do poziomu 6,90-6,95 zł/l – twierdzą analitycy BM Reflex. Zatem po raz pierwszy od roku byłaby szansa zobaczyć na stacjach ON po cenach niższych od 7 zł/l.
Benzyna pozostanie droga
Nie za bardzo widać szanse na istotny spadek cen benzyny. 10 marca PKN Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po cenie 5 364 zł/m3, a więc ok. 6,60 zł po doliczeniu VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową netto). To o ok. 4 gr/l drożej niż tydzień temu. To także poziom zbliżony do średniej ceny detalicznej, co przy utrzymaniu obecnych stawek hurtowych w zasadzie wyklucza możliwość obniżek w detalu.
Zapewne w dalszym ciągu będzie za to malała różnica pomiędzy średnimi cenami Pb95 i ON. W listopadzie 2022 roku spread ten osiągnął rekordową wartość 1,32 zł/l, ale od lutego bardzo szybko maleje. Obecnie olej napędowy jest średnio o 40 gr/l droższy od benzyny. Za tydzień różnica ta może stopnieć do 30 gr/l, co jednak wciąż będzie poziomem relatywnie wysokim na tle historycznej średniej. Przed marcem’22 to ON był zwykle tańszy od benzyny Pb95.
Na koniec przypomnijmy, że 1 stycznia przywrócono w Polsce „stare” stawki VAT (wzrost z 8% do 23%) oraz akcyzy na paliwa. Jednakże ze względu na „specyficzną” politykę cenową PKN Orlen (który w grudniu utrzymywał sztucznie zawyżone ceny, aby nie podnosić ich gwałtownie od 1 stycznia) przy dystrybutorach nie dało się zauważyć bezpośredniego efektu wyższych podatków.
Nie zmienia to faktu, że w dłuższym terminie ceny detaliczne paliw dostosowały się do 23-procentowego VAT-u i finalnie płacimy za tankowanie więcej, niż gdyby nadal obowiązywała stawka 8%. Teoretycznie przy 8-procentowym vacie litr benzyny kosztowałby obecnie ok. 6 zł, a oleju napędowego ok. 6,25 zł.





























































