Końcówka kwietnia przyniosła mocne wzrosty cen benzyn i oleju napędowego. Ale początek maja może być pod tym względem jeszcze droższy. Teraz większy problem mogą mieć posiadacze aut benzynowych.


Jeszcze tydzień temu mogliśmy się cieszyć z benzyny tańszej niż 6 zł/l i oleju napędowego po raz pierwszy od początku marca kosztującego mniej inż. 7 zł/l. To już jednak przeszłość. Ostatni tydzień kwietnia przyniósł mocne podwyżki przy dystrybutorach. Średnia detaliczna cena benzyny Pb95 podniosła się o 30 groszy na litrze i wyniosła 6,23 zł/l – wynika z danych BM Reflex. Olej napędowy tankowano przeciętnie po 7,08 zł/l, a więc o 42 gr/l drożej niż przed tygodniem.
Za to o grosz w dół - do poziomu 3,82 zł/l - poszła średnia cena autogazu. Nadal jednak LPG dostępny jest po niemal najwyższych cenach w historii. W ujęciu tygodniowym rekord ten padł na początku kwietnia (średnio 3,84 zł/l).
Nie trzeba przy tym dodawać, że paliwa są znacznie droższe niż rok temu. Przez poprzednie 12 miesięcy benzyna Pb95 podrożała średnio o 37 gr/l, olej napędowy o 1,17 zł/l, zaś autogaz o 80 gr/l. Dla posiadaczy aut benzynowych tegoroczna majówka będzie najdroższa od dwóch lat. Z kolei korzystający z patentu Diesla za majówkowe tankowanie zapłacą najwięcej od 2022 roku.
Jest drogo, a będzie drożej. Ropa nie bierze jeńców
Niestety, ale nie zapowiada się, aby w najbliższym czasie ceny paliw poszły w dół. Jest raczej przeciwnie. W „majówkowym” cenniku Ministerstwa Energii litr benzyny Pb95 nie może kosztować więcej niż 6,46 zł/l, a oleju napędowego maksymalnie 7,31 zł/l. To wyraźnie więcej od średnich stawek z mijającego tygodnia. Za sprawą trzech dni wolnych od pracy ceny te będą obowiązywać na stacjach paliw od piątku 1 maja do poniedziałku 4 maja włącznie.

Przeczytaj także
Zatem jeśli ktoś jeszcze znajdzie stację oferującą benzynę w okolicach 6 zł/zł lub ON poniżej 7 zł/l, to nie tylko opłaca się zatankować do pełna, ale też zalać kanistry. Bo patrząc na ceny hurtowe, stawki w detalu w najbliższych dniach zapewne wyraźnie wzrosną.
30 kwietnia Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 5681 zł/m3, co po doliczeniu 8% VAT (akcyza, opłata paliwowa i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową) dawałoby 6,14 zł/l. Po doliczeniu „urzędowej” 30-groszowej marży ceny detaliczne mogą zatem wzrosnąć do przeszło 6,40 zł/l. Tylko w tym tygodniu hurtowa cena benzyny podniosła się o 29 gr/l. Był to efekt coraz wyższych notowań tego paliwa na giełdzie nowojorskiej. W Stanach Zjednoczonych odnotowano znaczący ubytek zapasów gotowych paliw, w efekcie czego notowania benzyny na nowojorskiej giełdzie w czwartek sięgały nawet 3,67 USD za galon i były najwyższe od lipca 2022 roku.
Równie szybko rosną hurtowe ceny oleju napędowego, który w czwartkowym cenniku Orlenu figurował po 6470 zł/m3, co po ovatowaniu daje niemal 6,99 zł/l. Przy utrzymaniu takiego stanu rzeczy trudno oczekiwać, aby na stacjach paliwo to kosztowało mniej niż 7 zł/l. Na giełdzie w Londynie tona oleju napędowego w czwartek kosztowała w porywach 1381 USD i była aż o 30% droższa niż jeszcze dwa tygodnie temu. Wszystko z powodu utrzymania blokady Cieśniny Ormuz, co prowadzi do globalnych niedoborów tak ropy naftowej, jak i niektórych rodzajów paliwa. Przed dłuższym majowym weekendem ropa Brent znów kosztowała ponad 110 USD za baryłkę.
Bruksela czepia się niższego opodatkowania paliw
Wiadomo już, że tymczasowo obniżone stawki VAT-u i akcyzy na paliwa będą obowiązywały przynajmniej do 15 maja. Rząd policzył, że decyzja ta od 30 marca do 15 maja oznacza uszczuplenie dochodów budżetu państwa o ok. 1,1 mld złotych. Takie działania polskich władz nie spodobały się Komisji Europejskiej, która poinformowała rządy Polski i Hiszpanii, że unijna dyrektywa VAT nie zawiera przepisu o obniżeniu tego podatku na paliwa kopalne. - Zalecamy raczej stosowanie obniżek akcyzy - powiedziała na początku kwietnia w Brukseli rzeczniczka KE Louise Bogey.
Po wprowadzeniu rządowego programu CPN tymczasowo znacznie spadło opodatkowania paliw. Obecnie państwo zabiera nieco niemal co trzecią złotówkę zapłaconą na stacji za zatankowanie benzyny Pb95. W przypadku oleju napędowego podatki stanowią ok. 29% ceny detalicznej. To znacznie mniej niż jeszcze pod koniec lutego, gdy rząd inkasował niemal połowę ceny płaconej przez kierowców. Gdyby wciąż obowiązywały „standardowe” stawki VAT-u i akcyzy, to cena detaliczna oleju napędowego wynosiłaby ok. 8,50 zł/l, a benzyna Pb 95 kosztowałaby ponad 7,50 zł/l.



























































