Ministrowie energii Miłosz Motyka oraz infrastruktury Dariusz Klimczak zaapelowali w piątek do prezydenta Karola Nawrockiego o niezwłoczne podpisanie, po jego powrocie ze Stanów Zjednoczonych, ustawy umożliwiającej obniżenie cen paliw.


W czwartek Senat przyjął bez poprawek ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Pieniądze z tej daniny mają sfinansować program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej». Ustawa czeka na podpis prezydenta.
W piątek w gminie Choczewo ministrowie Motyka i Klimczak stwierdzili, że brak podpisu pod regulacją obciąży prezydenta odpowiedzialnością za wysokie ceny paliwa w Polsce.
Motyka podkreślił, że ustawa daje podstawę do finansowania niższych cen paliw, a rząd oczekuje jej podpisania zaraz po powrocie prezydenta z zagranicy.
– Prezydent wraca ze Stanów Zjednoczonych, liczymy, że niezwłocznie tę ustawę podpisze. Nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia ku temu, by blokował wejście w życie ustawy, która pozwoli nam na obniżenie cen paliw – powiedział szef resortu infrastruktury.
Zaznaczył, że choć kierowcom brakuje cierpliwości, rząd liczy, że prezydent przychyli się do stanowiska rządu w tej sprawie.

Motyka zarzucił również głowie państwa blokowanie inicjatyw rządu, w tym ustawy o programie SAFE oraz regulacji dotyczących odnawialnych źródeł energii.
Z kolei minister infrastruktury Dariusz Klimczak zaznaczył, że szybkie wejście w życie ustawy leży w interesie polskiego transportu, komunikacji oraz całej gospodarki.
Ocenił współpracę z prezydentem jako tragiczną, przypominając m.in. o zawetowaniu ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, która miała ograniczać wykluczenie komunikacyjne dla 10 milionów Polaków.
– Uważam, że pan prezydent powinien głęboko się zastanowić nad tym, co robi i kogo słucha. Część z jego doradców to są żywcem wyciągnięci ludzie z polityki. To są „zatwardziali PiS-owcy», którzy pakują go w maliny. A prezydent powinien wznieść się nad to wszystko – stwierdził minister infrastruktury.
Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych stanowi drugą próbę wprowadzenia tzw. windfall tax na koncerny paliwowe. Poprzednią wersję regulacji prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu br. do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, podnosząc zarzut złamania zasady niedziałania prawa wstecz.
Obecna ustawa różni się od pierwotnej przede wszystkim przesunięciem okresu naliczania podatku na przedział od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r. (wcześniej miał on obowiązywać do końca grudnia 2026 r.). Ponadto Minister Finansów i Gospodarki otrzymał upoważnienie do obniżenia stawki podatku akcyzowego od paliw ciekłych w drodze rozporządzenia.
Zgodnie z ustawą podatkiem od nadzwyczajnych zysków objęci zostaną przedsiębiorcy produkujący paliwa w Polsce oraz podmioty sprowadzające je z zagranicy na podstawie koncesji na obrót paliwami.
Dla producentów stawka podatku wyniesie 60 proc. podstawy opodatkowania, rozumianej jako nadwyżka przychodów ponad kwotę wynikającą z marży referencyjnej. Dla sprzedawców niebędących producentami stawkę ustalono na 50 proc., przy czym należna danina nie będzie mogła przekroczyć 50 proc. ich rocznego dochodu lub zysku netto.
Marża referencyjna została zdefiniowana jako średnia procentowa marża sprzedaży paliw z 2025 r. powiększona o 20 proc., przy zastrzeżeniu, że jej poziom nie może być niższy niż 2 proc.
Wpływy z daniny, szacowane pierwotnie na około 4 mld zł, mają posłużyć sfinansowaniu kolejnej odsłony rządowego programu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej» (CPN), którego całkowity koszt Ministerstwo Finansów określiło na ok. 5,2 mld zł.
Premier Donald Tusk zadeklarował natychmiastowe uruchomienie obniżek cen paliw niezwłocznie po złożeniu podpisu przez prezydenta.
Pierwsza edycja pakietu CPN ruszyła pod koniec marca br. jako reakcja na wzrost cen ropy w następstwie wojny USA i Izraela z Iranem i obejmowała obniżkę VAT-u, akcyzy oraz mechanizm ceny maksymalnej. Druga edycja programu obowiązywała od 17 do 31 sierpnia bez obniżki akcyzy.
Zmiany zaproponowane przez rząd krytykuje Kancelaria Prezydenta RP. Szef KPRP Zbigniew Bogucki argumentował, że nadzwyczajne obciążenie podatkowe zostanie przez koncerny paliwowe przerzucone na konsumentów, a samo rozwiązanie narusza konstytucyjną zasadę niedziałania prawa wstecz (lex retro non agit). Rząd odpiera te zarzuty, wskazując, że regulacja stanowi reakcję na nieprzewidywalne skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie i mieści się w dopuszczalnych granicach wyjątku od zasady retroaktywności. (PAP)
pm/ mmu/






























































