REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ceny paliw znów poszły w górę. Autogaz nigdy nie był tak drogi

Krzysztof Kolany2026-04-10 11:12główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-04-10 11:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Drugi tydzień kwietnia przyniósł powrót podwyżek cen paliw w Polsce. Pomimo obowiązywania obniżonego VAT-u i akcyzy (oraz cen maksymalnych) średnie ceny benzyny i oleju napędowego były wyższe niż tydzień wcześniej. Z kolei autogaz był nominalnie najdroższy w historii.

Ceny paliw znów poszły w górę. Autogaz nigdy nie był tak drogi
Ceny paliw znów poszły w górę. Autogaz nigdy nie był tak drogi
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

W mijającym tygodniu średnia detaliczna cena benzyny Pb95 wyniosła 6,23 zł/l i była o 4 grosze na litrze wyższa niż przed tygodniem – wynika z danych BM Reflex. Olej napędowy podrożał o 14 gr/l i był tankowany przeciętnie po 7,71 zł/l. Średnia detaliczna cena autogazu podniosła się o kolejne 4 grosze na litrze i wyznaczyła historyczny rekord na poziomie 3,84 zł/l.

Pamiętajmy, że mowa jest tu o cenach średnich dla całego kraju. Pomimo obowiązywania cen maksymalnych stawki na poszczególnych stacjach mogą się od siebie różnić nawet o kilkadziesiąt groszy na litrze. Przykładowo, we Wrocławiu wciąż można zatankować Pb95 za ok. 6 zł/l. Równocześnie w piątek 9 kwietnia litr takiej benzyny nie może kosztować więcej niż 6,17 zł, a oleju napędowego nie więcej niż 7,66 zł – postanowił minister energii.

Bankier.pl na podstawie danych BM Reflex

Gdy pod koniec marca ceny paliw w Polsce osiągnęły rekordowo wysokie poziomy, władza zdecydowała się na interwencję. W ramach pakietu „CPN” tymczasowo obniżona stawkę VAT na benzyny i ON z 23% do 8% oraz zredukowano stawki akcyzy. Obniżony VAT obowiązuje do końca kwietnia (z możliwością przedłużenia), a niższa akcyza tylko do połowy tego miesiąca.  Wprowadzono także urzędową cenę maksymalną. W ten sposób od 30 marca 2026 roku to minister energii we współpracy z Orlenem określa, po jakiej cenie wolno sprzedawać paliwa w Polsce.

Ceny maksymalne zmieniają się każdego dnia roboczego, wraz ze zmianami cennika hurtowego w Orlenie. Przy tym obniżony VAT ani ceny maksymalnie nie obowiązują w przypadku autogazu.

Wakacje na giełdzie
Bankier.pl na podstawie danych BM Reflex

Paliwo na świecie wciąż jest horrendalnie drogie

Pomimo ogłoszenia 14-dniowego rozejmu w Zatoce Perskiej kryzys paliwowy wciąż trwa. Cieśnina Ormuz pozostaje tylko częściowo otwarta dla żeglugi – większość tankowców w jej pobliżu wciąż stoi na kotwicy. Oznacza to, że światu nadal brakuje ok. 15% dostaw ropy naftowej i ok. 20% LNG. O produktach naftowych i innych surowcach krytycznych nawet nie wspominając.

W rezultacie giełdowe ceny gotowych paliw pozostają niemal ekstremalnie wysokie. W piątek galon benzyny na nowojorskiej giełdzie kosztował 3,05 USD. To wprawdzie mniej niż 3,38 USD/galon z końcówki marca, ale to wciąż poziom zbliżony do tych, które po raz ostatni widzieliśmy w 2022 roku. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z olejem napędowym, którego tona na londyńskiej giełdzie ICE wyceniana jest na 1360 USD. To nadal o 80% więcej niż przed izraelsko-amerykańskim atakiem na Iran oraz przeszło dwukrotnie więcej niż na początku 2026 roku.

To do tych cen (przeliczonych po kursie rynkowym USD/PLN) swoje cenniki musi dostosowywać Orlen. 10 kwietnia w cenniku płockiej rafinerii olej napędowy Ekodiesel oferowany był po 6810 zł/m3, czyli po ok. 7,35 zł/l po doliczeniu 8% VAT (akcyza i inne parapodatki są już zawarte w cenie hurtowej). To o 20 gr/l mniej niż tydzień temu oraz o 36 gr/l poniżej średniej ceny detalicznej.

Natomiast benzyna Eurosuper 95 oferowana była po 5386 zł/m3, co daje ok. 5,82 zł/l po ovatowaniu. Przy utrzymaniu ceny hurtowej na tym poziomie także w następnych dniach na niektórych stacjach możemy zobaczyć ceny w okolicach (lub nawet poniżej) 6 zł/l.

Po wprowadzeniu CPN tymczasowo znacznie spadło opodatkowania paliwa. Obecnie państwo zabiera mniej więcej co trzecią złotówkę zapłaconą na stacji za zatankowanie benzyny Pb95. W przypadku oleju napędowego podatki stanowią nieco ponad jedną czwartą ceny detalicznej. To znacznie mniej niż jeszcze pod koniec lutego, gdy rząd inkasował niemal połowę ceny płaconej przez kierowców. Gdyby wciąż obowiązywały „standardowe” stawki VAT-u i akcyzy, to cena detaliczna oleju napędowego podchodziłaby do 10 zł/l, a benzyna PB95 kosztowałaby blisko 8 zł/l.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
kkk1111
dla tych młodszych kiedyś płaciłem za gaz po 86 groszy a niekiedy nawet 70 ciekawe z czego on byl i czym sie różnił od tego teraz
kkk1111
chcieliście paliwa po 5,19 to będzie gaz to też paliwo
wizytator
No w sumie ryży by to wytłumaczył. Że miał na myśli paliwo po 5.19zł "ugułem". A że gaz się zaraz załapie to tylko świadczy o jego potężnej wiedzy ekonomicznej.
prawiezaratustra
Ja bardzo, ale to bardzo przepraszam, ale autogaz powinien być drogi. Kto inny miałby finansować rewolucję bolshewicką?

Powiązane: CPN - ceny paliwa niżej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki