Ceny nowych mieszkań nadal w górę. Gdańsk droższy od Warszawy

Ceny mieszkań w dalszym ciągu straszą potencjalnych nabywców. W kwietniu najbardziej wystrzeliły w Gdańsku, który zdetronizował Warszawę. Nowe lokum było wyceniane w Gdańsku średnio na 8930 zł/mkw. Spadają za to ceny kawalerek.

Ceny ofertowe mieszkań – maj 2019 [Raport Bankier.pl]
Ceny ofertowe mieszkań – maj 2019 [Raport Bankier.pl] (fot. Bankier.pl / )

Średnia cena metra kwadratowego na rynku pierwotnym w Gdańsku wzrosła w ciągu miesiąca o 870 zł (10,8 proc.) i wyniosła w kwietniu 8930 zł/mkw. Ceny w Gdańsku windują zwłaszcza mieszkania o powierzchni 38-60 mkw, które podrożały o 15 proc. W kwietniu deweloperzy oczekiwali za nie średnio 8824 zł/mkw, o 1172 zł więcej niż w marcu. Do granicy 9000 zł/mkw powoli zbliża się także Warszawa., gdzie w kwietniu metr kwadratowy na rynku pierwotnym był wyceniany średnio na 8742 zł - wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez serwis nieruchomości Otodom.pl. 

Ceny mieszkań na rynku pierwotnym

Ceny na rynku pierwotnym w Warszawie wzrosły w porównaniu z marcem średnio o 2,9 proc. Jeszcze większe wahania odnotował rynek pierwotny w Łodzi. Za metr kwadratowy oczekiwano w kwietniu średnio o 4 proc. więcej niż w marcu, co sprawiło, że po raz pierwszy średnie ceny przekroczyły 6000 zł/mkw.

Najbardziej stabilnym rynkiem pierwotnym w kwietniu okazał się Szczecin. Było to też jedyne miasto, gdzie odnotowano obniżkę cen. Średnia cena metra kwadratowego w porównaniu z marcem spadła o 4 zł (- 0,1 proc.) i wyniosła 6544 zł. Równie stabilnym rynkiem, ale z rosnącymi cenami okazały się Katowice. Średnia cena metra kwadratowego w porównaniu z marcem wzrosła tam o 0,2 proc. Wzrost poniżej 1 proc. odnotowano też w Krakowie (0,5 proc.) i Poznaniu (0,7 proc.). 

Co warte uwagi, w skali rocznej, ceny najmocniej wystrzeliły w Szczecinie. W porównaniu z kwietniem 2018 r. metr kwadratowy nowego mieszkania w stolicy Pomorza Zachodniego podrożał o 1432 zł więcej (28 proc.). W Gdańsku ceny r/r wzrosły o 1546 zł (20,9 proc.), Katowicach o 1065 zł (19,7 proc.), a we Wrocławiu o 1090 zł (16,5 proc.). W Warszawie metr kwadratowy w ciągu roku podrożał średnio o 735 zł (9,2 proc.)

Ceny mieszkań na rynku wtórnym

Inaczej niż na rynku pierwotnym, w przypadku rynku wtórnego za mieszkanie najwięcej oczekiwano w Warszawie. Metr kwadratowy używanego lokalu w kwietniu kosztował w stolicy średnio 10 533 zł/mkw.

Ceny na rynku wtórnym wzrosły na wszystkich analizowanych rynkach. W Gdańsku średnia cena metra kwadratowego systematycznie zbliża się do 10 000 zł. Windują ją szczególnie najmniejsze mieszkania do 38 mkw powierzchni, za które w kwietniu oczekiwano płacić 10 299 zł/mkw. W Krakowie metr kwadratowy mieszkania o takim metrażu kosztował 10 257 zł/mkw.

Najbardziej w porównaniu z marcem, ceny na rynku wtórnym wzrosły w Szczecinie. W kwietniu były wyższe o 216 zł więcej (3,7 proc.).

– Porównując rok do roku, ceny w stolicy Pomorza Zachodniego są dziś o 15 proc. wyższe. Nieco mniejszy, trzyprocentowy wzrost zanotowaliśmy w ostatnim miesiącu w Katowicach. W pozostałych miastach podwyżki sięgały od 1 do 2 proc. – komentuje Jarosław Krawczyk z Otodom.pl.

Średnie ceny ofertowe mieszkań w wybranych miastach Polski w kwietniu 2019 r. [zł/mkw.]
Miasto Metraż [mkw.] Rynek pierwotny Rynek wtórny
Średnia cena dla metrażu Średnia cena dla miasta Średnia cena dla metrażu Średnia cena dla miasta
Gdańsk 0-38 9 936 8 930 10 299 9 737
38-60 8 824 9 645
60-90 8 726 9 533
Katowice 0-38 7 099 6 484 5 996 5 568
38-60 6 377 5 520
60-90 6 233 5 465
Kraków 0-38 8 903 8 238 10 257 9 204
38-60 8 241 8 860
60-90 7 844 8 796
Lublin 0-38 6 676 5 898 6 179 5 911
38-60 5 880 5 921
60-90 5 494 5 815
Łódź 0-38 6 285 6 024 5 091 5 102
38-60 6 142 5 073
60-90 5 802 5 159
Poznań 0-38 8 107 7 450 7 920 7 133
38-60 7 391 7 197
60-90 7 195 6 569
Szczecin 0-38 6 778 6 544 6 826 5 994
38-60 6 495 5 871
60-90 6 409 5 750
Warszawa 0-38 10 091 8 742 11 487 10 533
38-60 8 517 10 315
60-90 8 505 10 404
Wrocław 0-38 8 627 7 699 9 008 7 660
38-60 7 737 7 722
60-90 7 178 7 120
Źródło: Bankier.pl na podstawie danych serwisu Otodom.pl

Choć na rynku pierwotnym ceny ofertowe rosną od sierpnia, jeśli przyjrzeć się kawalerkom, możemy zauważyć spore spadki. W Gdańsku 1-pokojowe mieszkania były w kwietniu tańsze aż o 15 proc., a w Katowicach o 9 proc.

– Z wysuwaniem daleko idących wniosków radziłbym jednak poczekać jeszcze miesiąc. Pamiętajmy, że kawalerki w tych miastach są nadal sporo droższe, niż rok temu – odpowiednio o 7 proc. i o 22 proc. – zauważa Jarosław Krawczyk.

Marcin Kaźmierczak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 14 phijk

A ja mam pytanie do tych, które głoszą o ciągłych podwyżkach cen - podajcie sensowne argumenty dlaczego miałoby się tak dziać. Z mojego punktu widzenia ceny w Warszawie pewnie będą dalej rosnąć, być może dołączy do tego Gdańsk (dynamiczny, jak na polskie warunki, wzrost ludnosci w ostatnich latach), być może np. taki Wrocław, ale poza tym nie widzę specjalnego potencjału do dalszych (większych) wzrostów. Większość dużych miast traci mieszkańców (przynajmniej według GUS), Łódź dosłownie topnieje (ponad 100 tys. mieszkańców w 20 lat !), szybko maleje liczba studentów, czyli jednej z głównych sił napędowych rynku najmu (prawie 700tys. mniej w 10 lat) i maturzystów. Rosnące ceny już ostudziły zapał inwerstorów, a jeżeli nie to wkrótce to zrobią, bo nie znajdzie się wystarczająco dużo chętnych na wynajem mieszkań po cenach które zagwarantują satysfakcjonujący zwrot z inwestycji. Na portalach z ogłoszeniami widzę sporo kawalerek < 30 metrów (a nie, wybaczcie - apartamentów), które wiszą od pół roku i pewnie jeszcze powiszą, bo nikt nie chce ich wynająć za 2k + czynsz administracyjny + rachunki. Jedynym powodem (chociaż muszę przyznać bardzo istotnym) dlaczego ceny osiągnęły aktualny pułap jest tani kredyt, przez który ludzie poczuli się zamożniejsi niż są w rzeczywistości.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 20 pikambelus

Jasiek !, do kredek.

Tak, Gdańsk Lazurowe Wybrzeże buahahahahahahahahaha. Dobry towar. Może wtedy, kiedy zarobki będą takie same.

Jasieniek zapomina o 2 bardzo ważnych kwestiach. Nie bierze pod uwagę tego, że gospodarka ma to do siebie, że raz się rozwija, a raz spowalnia lub zwija. Przyjdzie kryzys, ludzie potracą robotę i znowu ceny pójdą w dół o 10-15%, a sorry, po 2007 poszły w dół o 25%, ale wg niego tylk rosną buhahahahahaha.

Druga kwestia to wzrosty płac. Zasmucę Cię trolliku, nasza gospodarka jest prymitywna i nie da się w nieskończoność podnosić płac, jeżeli nie idzie za tym wytwarzanie wysokomarżowych towarów tylko palet, okien i mebli z płyty wiórowej. Powoli dochodzimy do momentu, gdzie biznes albo zacznie zwalniać, albo pracownicy będą musieli zgodzić się na zamrożenie płac, w przeciwnym razie trzeba będzie przerzucić wzrosty płac na cenę produktu, a wtedy przestanie on być konkurencyjny. Także tego, takie ostatnie podrygi państewka, które zbliża się do czarnej dziury.

Mógłbym jeszcze napisać o trzeciej, demografii, ale leżącego się już nie kopie ;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 4 jasiek2017

hahhaha niby umiesz czytac po polsku, niby znasz jezyk ale nic nie rozumiesz. Popros rodzicow to wytlumacza Tobie jak ulozony jest Swiat, moze opowiedza Tobie jak zachowuja sie ceny nieruchomosci w dluzszym czasie. Zreszta moze wogole cos Ci wyjasnia bo masz ewidentny problem z podstawami logiki.

! Odpowiedz
1 3 hfjdj odpowiada jasiek2017

Nie ma zadnej reguly co do tego jak sie zachowuja ceny nieruchomosci w dluzszym okresie.

! Odpowiedz
1 11 pikambelus odpowiada jasiek2017

Dzieciaczku, odnieś się do tego co napisałem. W jaki sposób pensje mają cały czas rosnąć, jeżeli nie wytwarzamy produktów wysokomarżowych ? Chyba, że chodzi Ci o to, że mieszkania będę po 3 miliony za 2 pokoje, ale chleb będzie za 10 zł, a wtedy raczej ewakuowałbym się z tego kraju i kupował dolary ;)

! Odpowiedz
0 4 pikambelus odpowiada pikambelus

Już były takie czasy, gdzie po chleb jeździło się z taczką pieniędzy ;) Firmy meblarskie i okienne niestety nie mogą podnosić cały czas pensji, bo w końcu te okna staną się droższe od konkurencyjnych. Dlatego też ceny mieszkań nie mogą iść tylko do góry.

! Odpowiedz
4 0 jasiek2017 odpowiada pikambelus

dziecko poczytaj historie cen nieruchomosci, popros studenta ekonomii o wytlumaczenie podstaw podstaw i MOŻE cos zalapiesz

! Odpowiedz
0 4 pikambelus odpowiada jasiek2017

Buahahahah jaki dzban. Jak katarynka - "nieruchomości tylko drożeją". Nie, raz drożeją, raz spadają. Na dłuższą metę w Polsce drożeć mają szanse tylko w kilku miastach, a najbardziej w Warszawie. Ale i to jest wątpliwe w horyzoncie 20-30 lat przy takiej demografii. Masz rację, pewnie za 5-10 lat średnia w Krakowie czy Gdańsku będzie ok. 11-12, ale potem zacznie się demograficzny zjazd. Ciężko żeby teraz nie drożały, przy historycznej koniunkturze i niskich stopach. Popytaj się kolegów z podwórka, jaki wpływ na ceny nieruchomości mają niskie stopy. Złotówka poleci, to stopy pójdą do góry a ludzie przerzucą się na lokaty.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 6 marcint88

Przecież Warszawa już sprzedana.

! Odpowiedz
3 6 open_mind

Obserwacja cen nieruchomości i polityki sprowadza nas do krótkiego oświadczenia:
„Czuję się tak jak bym łykał pigułki szaleństwa”

https://www.youtube.com/watch?v=llgY3VBwTAo

! Odpowiedz