REKLAMA

Ceny konsumpcyjne nie hamują. Co w przyszłym roku?

Ignacy Morawski2021-08-02 08:19główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2021-08-02 08:19
Ceny konsumpcyjne nie hamują. Co w przyszłym roku?
Ceny konsumpcyjne nie hamują. Co w przyszłym roku?
fot. Anna Shvets / / Pexels

Gdy przed miesiącem inflacja w Polsce obniżyła się niespodziewanie, a inwestorzy mocno zrewidowali w dół oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych, sugerowałem wstrzymanie się z pochopnym obwieszczaniem końca górki cenowej.

Pisałem wtedy: „Czerwcowa niespodzianka jest za mała, by wywołać dużą rewizję oczekiwań. Wydaje się, że obniżenie miesięcznej dynamiki cen bazowych może być zjawiskiem przejściowym, zwykłym wahnięciem we wzrostowym trendzie”.

Lipiec ten wniosek potwierdził. Ceny znów przyspieszyły, inflacja wzrosła, a na rynek wróciły zakłady na podwyżkę stóp procentowych w Polsce jeszcze w tym roku. Fundamentalne pytanie od paru miesięcy jest identyczne: czy po pierwszych efektach odmrożenia gospodarki przyjdzie spowolnienie dynamiki cen? Na razie odpowiedź brzmi: nie. Teraz dodam kolejne pytanie: czy w miarę jak gospodarka będzie się zbliżała do trendu sprzed kryzysu, ceny mogą jeszcze przyspieszyć? Odpowiedź dopiero poznamy.

Ze wstępnych danych GUS wynika, że w lipcu inflacja wyniosła w Polsce 5 proc. wobec 4,4 proc. w czerwcu. Wzrost inflacji jest efektem znacznych podwyżek cen paliw oraz – prawdopodobnie – przyspieszenia cen towarów w sklepach.

Puls Biznesu

Dla mnie najistotniejszy wskaźnik to średnia zmiana cen bazowych z miesiąca na miesiąc. Pozwala zobaczyć, w jakim kierunku na bieżąco zmierzają ceny po odjęciu wahań związanych z surowcami. Jest to tzw. momentum. W lipcu ten wskaźnik wyniósł 0,33 proc. (mój wstępny szacunek na podstawie danych GUS), czyli nie różnił się istotnie od trendu z poprzednich miesięcy. W przeliczeniu na wartości roczne daje to inflację bazową w okolicach 4 proc. Na razie podwyżki cen związane z odmrażaniem gospodarki nie gasną.

Efekt odmrażania niewątpliwie będzie długi i trudno oczekiwać, by wygasł już dziś. Firmy nie zmieniają cen z miesiąca na miesiąc, szczególnie w przemyśle. Cenniki podaje się często klientom handlowym z wyprzedzeniem. Największa fala wzrostu cen w fabrykach, wynikająca z zaburzeń w łańcuchach dostaw, wciąż trwa, więc w sklepach będzie widoczna jeszcze przez wiele miesięcy.

Pod koniec roku w inflacji spotkają się zatem dwa trendy. Z jednej strony, efekty odmrażania na pewno będą już wtedy powoli się zmniejszały. Z drugiej jednak strony, narastać będą inflacyjne efekty ożywienia gospodarczego, czyli umocnienia konsumpcji i inwestycji oraz wzrostu płac.

Jaki będzie bilans tych trendów? Analitycy Narodowego Banku Polskiego i wielu instytucji finansowych sądzą, że ceny lekko wyhamują. Lipcowa projekcja inflacji NBP wskazuje, że inflacja bazowa będzie obniżała się z ok. 3,5-4 proc. obecnie do ok. 3 proc. na początku 2022 roku. Pozwoliłoby to całej inflacji, łącznie z żywnością i energią, też wyraźnie spaść, może nawet w okolice górnej granicy celu inflacyjnego (3,5 proc.).

Nie zakładałbym jednak, że takie wyhamowanie nastąpi. Jeżeli wirus delta nie położy na łopatki światowej gospodarki, a chyba nie położy, to siła czynników proinflacyjnych będzie narastać. Szczególnie trzy z nich są istotne: szybkie ożywienie inwestycji, przesunięcie rynku pracy w kierunku rynku pracownika oraz systematyczna deprecjacja waluty.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Komentarze (15)

dodaj komentarz
itso_a_dlaczego
a ja myślę ze nie ma się czym przejmować cały system finansowy żeby hamować rozwój i w nieskończoność dreptać w miejscu prawdziwa wolność jest poza systemem !
men24a
Inflacja jest przejściowa.
Ceny prądu, gazu, paliw spadną oraz zostaną obniżone podatki, opłaty i daniny i wowczas inflacja będzie spadac.


Rząd ma dla nas niskie podatki. Całe mnóstwo nowych, niskich podatków
Danina cukrowa, deszczowa, recyklingowa, emisyjna, solidarnościowa, podatek od sklepów wielkopowierzchniowych,
Inflacja jest przejściowa.
Ceny prądu, gazu, paliw spadną oraz zostaną obniżone podatki, opłaty i daniny i wowczas inflacja będzie spadac.


Rząd ma dla nas niskie podatki. Całe mnóstwo nowych, niskich podatków
Danina cukrowa, deszczowa, recyklingowa, emisyjna, solidarnościowa, podatek od sklepów wielkopowierzchniowych, podatek dla banków, opłata mocowa, opłata od "małpek"– to tylko wycinek z całej palety podatków wprowadzanych przez rząd.
Rząd PiS nie ma odwagi przyznać, że potrzebuje pieniędzy na rosnące wydatki publiczne – pisze "Rzeczpospolita". Dziennik wymienia nowe podatki, zwane często daninami.
Od styCzynią mamy tanie państwo:
Prezes URE zatwierdził spółce PGNiG Obrót Detaliczny 12,4-procentową podwyżkę od 1 sierpnia. Największy dostawca gazu do gospodarstw domowych stale podnosi ceny: w kwietniu jego taryfy wzrosły o 5,6 proc., a na początku roku - o 2,9 proc. Dla firm cena gazu wzrosła o 24 %.
Od początku roku ceny energii na rynku hurtowym w Polsce wzrosły mniej więcej o 100 złotych za MWh.
Wysokie ceny hurtowe wpłyną na podwyżki cen dla firm o 15 – 30 proc. W przypadku gospodarstw domowych będzie to około 19 proc.
Ceny paliw zrosły o około 30 %
Grupa Lotos zarobiła w drugim kwartale aż 1,08 mld zł. To największy historyczny zysk.
PKN Orlen zanotował historycznie rekordowy wynik operacyjny EBITDA LIFO na poziomie 3,2 mld zł - podała spółka w czwartek. ... W ujęciu półrocznym zysk wzrósł niemal dwukrotnie.
Prezes NBP: inflacja wyższa o 2 pkt. proc. przez droższe paliwa.
Prezes NBP: Inflacja w Polsce przez czynniki z zewnątrz. Nie mamy wpływu na ceny paliw.

Kaczyński: "Ponad połowa ceny benzyny to podatki. Ja obniżyłbym akcyzę ale do tego trzeba odwagi i odpowiedzialności". 

demeryt_69
Obciążenia polskich podatników nie odbiegają w jakikolwiek sposób od obciążeń podatników w innych krajach Unii.
itso_a_dlaczego odpowiada demeryt_69
tylko po co wspólny rynek jak wszyscy mają być tacy sami albo właśnie konkurencja wciska taki kit żeby pogrzebać naiwnych :D
demeryt_69
Obniżenie miesięcznej dynamiki cen bazowych może być zjawiskiem przejściowym co implikuje, że ceny konsumpcyjne nie hamują?

Jak interpretować fakt, że ceny ofertowe działek w średnich miastach rosną wolniej niż ceny wynajmu na rynku wtórnym?

itso_a_dlaczego
brzmi jak kanał a drugie pytanie jest dla mnie niezrozumiałe nie wiem co porównywać sprzedaż z w wynajmem ? ceny ofertowe badają popyt, podlegają negocjacji
friedens
Moim zdaniem, Pisslandia już weszła w spiralę hiperinflacyjną. Jeszcze w tym roku zobaczymy dwucyfrową inflację. Piszę o tej oficjalnej, bo ta prawdziwa już od dawna jest kilkunastoprocentowa. Każdy czuje to w portfelu. Dlatego Pinokio z Adrianem dali tak gigantyczne podwyżki politykom. Bezmyślny nierząd powiela politykę Moim zdaniem, Pisslandia już weszła w spiralę hiperinflacyjną. Jeszcze w tym roku zobaczymy dwucyfrową inflację. Piszę o tej oficjalnej, bo ta prawdziwa już od dawna jest kilkunastoprocentowa. Każdy czuje to w portfelu. Dlatego Pinokio z Adrianem dali tak gigantyczne podwyżki politykom. Bezmyślny nierząd powiela politykę monetarną Turcji i Wenezueli. Tenkraj stacza się w przepaść.
po_co
Rozumiem Twoją frustrację podwyżkami cen, sam nie pamiętam okresu kiedy spadały one w ostatnich 30 latach (może poza rokiem 1996 ale tutaj przyczyny są delikatnie inne).

Polska jest krajem który w dłuższej perspektywie nie wpadnie w problemy związane z hiperinflacją. Oczywiście, zawsze istnieje takie ryzyko ale
Rozumiem Twoją frustrację podwyżkami cen, sam nie pamiętam okresu kiedy spadały one w ostatnich 30 latach (może poza rokiem 1996 ale tutaj przyczyny są delikatnie inne).

Polska jest krajem który w dłuższej perspektywie nie wpadnie w problemy związane z hiperinflacją. Oczywiście, zawsze istnieje takie ryzyko ale w naszym przypadku jest ono minimalne.
Nawet gdyby PiS został zastąpiony przez jeszcze bardziej lewicujący rząd to i tak doprowadzenie do takiego stanu w praktyce wymaga kilku dekad.

PRL potrzebował ponad 30 lat aby doprowadzić Polskę do stanu hiperinflacji, a i tak była ona znacznie łagodniejsza niż ta z lat 20 XIX wieku.
Aby w ogóle mówić o zagrożeniu hiperinflacją, dług publiczny Polski musiałby urosnąć minimum dwukrotnie co wiązałoby się z przynajmniej 6 letnim okresem jeszcze większego rozpasania przy zerowym wzroście gospodarczym.

O ile ten pierwszy parametr jest możliwy o tyle zatrzymanie rozwoju raczej nie będzie miało miejsca.

Nawet PiS nie jest tak zdolny aby doprowadzić nas do hiperinflacji w okresie najbliższej dekady.
men24a odpowiada po_co
To gdzie są w takim razie pieniądze z mafii vatowskich jak dodruk idzie pełną parą a ceny wręcz podwojone ? To były czy nie ? Wiem cukier i olej staniał.
Wypowiedź Andrzeja Dudy o tym, że zdrożał chleb i cukier, "ale z kolei w ogromnym stopniu potaniał olej"

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki