REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

COP27 przyjęła kompromisową rezolucję. Powstanie mechanizm strat i szkód

2022-11-20 06:11, akt.2022-11-20 20:45
publikacja
2022-11-20 06:11
aktualizacja
2022-11-20 20:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Konferencja klimatyczna ONZ przyjęła w niedzielę rano deklarację końcową wzywającą do „szybkiej” redukcji emisji gazów cieplarnianych i potwierdzającą cel ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5 st. C., informuje AFP.

COP27 przyjęła kompromisową rezolucję. Powstanie mechanizm strat i szkód
COP27 przyjęła kompromisową rezolucję. Powstanie mechanizm strat i szkód
fot. THAIER AL-SUDANI / / Reuters / Forum

Ostateczna rezolucja Konferencji klimatycznej ONZ, która odbyła się w Sharm el-Sheikh w Egipcie, została skrytykowana przez niektóre kraje jako niewystarczająco ambitna, ale została przyjęta w drodze konsensusu po ostatnim maratonie negocjacyjnym,poinformowała AFP.

Powstanie mechanizmu "strat i szkód", czyli kompensowania skutków negatywnych zjawisk pogodowych w państwach biedniejszych przez bogatsze, to istotny krok dzięki któremu międzynarodowa polityka klimatyczna może stać się bardziej sprawiedliwa - wskazała ekspertka Koalicji Klimatycznej Urszula Stefanowicz.

W niedzielę rano na zakończenie ONZ-owskiego szczytu klimatycznego w egipskim Szarm el-Szejk przyjęło deklarację końcową wzywającą do "szybkiej" redukcji emisji gazów cieplarnianych i potwierdzającą cel ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5 stopnia Celsjusza. Dokument o kompromisowym charakterze, uchwalony po długich negocjacjach, został skrytykowany przez wielu obserwatorów jako nie odpowiadający skali globalnych wyzwań klimatycznych. W dokumencie końcowym jest mowa także o mechanizmie loss and damage, czyli strat i szkód, na którym zależało gospodarzom i państwom biedniejszym. Mechanizm ten dyskutowany był od lat i miałby polegać na kompensowaniu skutków np. powodzi, huraganów w państwach biednych przez kraje bogate, które mają wciąż wysoką emisyjność.

Ekspertka Koalicji Klimatycznej Urszula Stefanowicz komentując w niedzielę ustalenia COP27 zwróciła uwagę, że rozmowy w Egipcie toczyły się w napiętej atmosferze i momentami były bliskie załamania. Konferencja nie zakończyła się bowiem w piątek, czyli zgodnie z terminem, a negocjacje przeciągnęły się do niedzieli nad ranem. Według niej, zgoda państw na stworzenie mechanizmu loss and damage jest bardzo ważna, ponieważ najuboższe kraje, które są najbardziej narażone na negatywne zmiany klimatyczne, same sobie z tymi wyzwaniami nie poradzą. "To istotny krok, dzięki któremu międzynarodowa polityka klimatyczna może stać się bardziej sprawiedliwa i bardziej zgodna ze starą zasadą +zanieczyszczający płaci+" - podkreśliła.

Wakacje na giełdzie

Stefanowicz zwróciła uwagę, że to dopiero początek, ponieważ zasady funkcjonowania tego mechanizmu, funduszu muszą jeszcze zostać ustalone. Kolejne decyzje w tej sprawie mają zapaść na następnym szczycie klimatycznym (w Dubaju), łącznie z kluczową, które państwa będą wpłacały środki, a które będą mogły z nich korzystać.

Przedstawicielka Koalicji Klimatycznej przyznała, że tegoroczny szczyt nie był konferencją wdrażania, jakiej oczekiwano.

Wiceprzewodniczący KE: zobowiązania na rzecz ochrony klimatu, przyjęte na COP27, nie są wystarczające

Zobowiązania dotyczące redukcji emisji gazów cieplarnianych, ustanowione podczas szczytu klimatycznego COP27 w egipskim Szarm el-Szejk, nie są wystarczające - ocenił w niedzielę wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, cytowany przez agencję AP.

Konferencja klimatyczna ONZ przyjęła w niedzielę rano deklarację końcową wzywającą do "szybkiej" redukcji emisji gazów cieplarnianych i potwierdzającą cel ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5 stopnia Celsjusza. Dokument o kompromisowym charakterze, uchwalony po długich negocjacjach, został skrytykowany przez wielu obserwatorów jako nie odpowiadający skali globalnych wyzwań klimatycznych.

"Obecna dekada to decydujący czas (jeśli chodzi o działania na rzecz ochrony klimatu), natomiast (deklaracja), którą mamy przed sobą, nie jest wystarczającym krokiem naprzód dla populacji (świata) i naszej planety. Nie wywiązaliśmy się z naszych zadań, mających na celu zminimalizowanie strat i szkód (dla klimatu). Powinniśmy byli zrobić znacznie więcej" - oświadczył Timmermans, cytowany przez AP.

Wtórował mu szef niemieckiej filii organizacji Greenpeace Martin Kaiser, który określił porozumienie mianem "małego plastra na ogromnej ranie". "To skandal, że egipska prezydencja COP27 dała państwom-producentom ropy naftowej, takim jak Arabia Saudyjska, możliwość torpedowania skutecznej ochrony klimatu. Uniemożliwiono podjęcie jasnej decyzji w sprawie pilnej potrzeby odejścia od węgla, ropy i gazu" - ocenił Kaiser.

Odmiennego zdania była pakistańska minister środowiska Sherry Rehman, występująca w imieniu koalicji najuboższych państw świata. "Walczyliśmy o to przez 30 lat i dzisiaj w Szarm el-Szejk osiągnęliśmy na tej drodze pierwszy kamień milowy. (...) Jest to zaliczka na poczet dłuższej inwestycji w naszą wspólną przyszłość" - podkreśliła polityk. (PAP)

szm/

"Nawet najlepiej działający fundusz strat i szkód nie pomoże, jeśli nie uda się zahamować wzrostu emisji, a pod tym względem efekty negocjacji rozczarowują. Mimo podtrzymania celu dążenia do zatrzymania wzrostu średniej globalnej temperatury na poziomie 1.5 stopnia, nie udało się wzmocnić zapisów z Glasgow (COP26) mówiących o przyśpieszeniu wysiłków w zakresie stopniowego wycofywania się z wykorzystania węgla i z nieefektywnych subsydiów dla paliw kopalnych - i wprowadzić do decyzji COPu wycofywanie się z wykorzystania wszystkich paliw kopalnych" - wyjaśniła.

Ekspertka dodała, że "na osłodę" można powiedzieć, iż w decyzji po raz pierwszy jest mowa o rozwoju OZE.

Stefanowicz podkreśliła, że po konferencji większość krajów nie wzmocniło swoich celów redukcyjnych, mimo tego, iż w konkluzjach szczytu powtarza się, że państwa powinny swoje wkłady w globalne wysiłki zwiększyć. "UE przekonywała na szczycie do zwiększania ambicji by utrzymać szanse na realizację celu 1,5 stopnia, ale sama zadeklarowała jedynie gotowość zwiększenia unijnego celu o 2 proc. do 57 proc. do roku 2030. To niewiele, kiedy zgodnie z nauką ten cel powinien sięgać 65 proc." - wskazała Stefanowicz dodając, że kolejnym rozgoryczeniem jest to, że państwa rozwinięte nadal nie zrealizowały swoich dotychczasowych zobowiązań finansowych, zapewniania 100 mld dol. rocznie na działania służące redukcji emisji i adaptacji w krajach rozwijających się.

"Nie udało się również doprowadzić do dawno oczekiwanego podwojenia środków przeznaczonych na cele adaptacyjne, ani doprowadzić do określenia kierunków zmian w zasadach funkcjonowania banków rozwojowych i międzynarodowych instytucji finansowych - tak by żaden dolar, euro czy złotówka wsparcia nie były już wydawane na inwestycje zwiększające emisje (...) Jedyne co udało się osiągnąć to zapewnienie przestrzeni w przyszłorocznych negocjacjach na dialog na temat artykułu 2.1c Porozumienia paryskiego, który wzywa do przesunięcia wszystkich przepływów finansowych w kierunku niskich emisji gazów cieplarnianych i rozwoju odpornego na zmianę klimatu" - tłumaczy przedstawicielka Koalicji Klimatycznej.

Według Stefanowicz w szczycie uczestniczyło zdecydowanie za dużo lobbystów branż paliwowych, a za mało było przestrzeni dla aktywistów reprezentujących społeczeństwo obywatelskie.

"Jednak głos tych ostatnich i tak wybrzmiał wyraźnie - potrzebujemy dużo więcej niż grania słowami do ostatniej minuty tak, by decyzje nie brzmiały źle, ale jednocześnie nakładały na państwa jak najmniej obowiązków. Potrzebujemy gwałtownego przyśpieszenia działań służących ograniczaniu emisji i dostosowaniu się do zmieniających się warunków klimatycznych, skokowego wzrostu ambicji. Jednocześnie nie możemy pozostawić krajów rozwijających się w tyle transformacji. Musimy wykazać się solidarnością klimatyczną. Tylko tak możemy poradzić sobie z globalnym kryzysem" - podsumowała. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ aszw/

wr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jas2
Myślę, że ograniczenia i koszty powinny ponosić kraje, które nie chcą ocieplenia. Dla Polski ocieplenie jest bardzo korzystne. Oby nastąpiło jak najszybciej.
and00
Podebatowali, pożarli, popili, swoje wyemitowali
Coś tam podpisali, coś tam ...

A co na to słońce, główny element tej klimatycznej układanki?
Zobowiązało się mniej świecić?
Bo jak nic, to równie dobrze mogli się nie spotykać, nie emitować (albo emitować, to bez znaczenia)
tylko gratisowych wakacji zima by nie było...

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki