Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów, po siedmiu miesiącach roku w budżecie państwa pojawił się deficyt. W samym lipcu wydatki przekroczyły dochody o ponad 10 mld zł.


Jeszcze w połowie 2018 r. budżet był na wyraźnym plusie - nadwyżka wynosiła 9,54 mld zł i była najwyższa w historii III RP na tym etapie roku. W lipcu wyraźnie przyspieszyły jednak wydatki, głównie na skutek zaksięgowania wydatków na obsługę zadłużenia Skarbu Państwa, oraz spowolniły dochody podatkowe.
W efekcie po siedmiu miesiącach roku w budżecie po raz pierwszy w tym roku pojawił się deficyt. Łączne dochody w tym okresie wyniosły 212,15 mld zł, a wydatki - 213,01 mld zł, co dało ujemne saldo w wysokości 858,7 mln zł. W samym lipcu budżet był 10,3 mld zł na minusie.
Deficyt pojawił się w momencie, gdy toczą się prace nad budżetem na przyszły rok, a dobra sytuacja budżetowa i gospodarcza zachęca kolejne grupy do zgłaszania postulatów podwyżek wydatków. O większe środki zabiegają również członkowie rządu i jednostki sektora finansów publicznych.
Jeśli nie widzisz poniższego wykresu, kliknij w link.
W pierwszych siedmiu miesiącach roku zrealizowano 59,6 proc. planu po stronie dochodów i 53,6 proc. po stronie wydatków. Miesiąc wcześniej było to odpowiednio 51,2 proc. oraz 43,4 proc.

Dochody były o 6 mld zł wyższe niż przed rokiem, mimo że budżet musiał się w tym roku obyć bez wpłaty z NBP, oraz o 30 mld zł wyższe niż miesiąc wcześniej. Dochody podatkowe były wyższe aż o 12,5 mld zł, ale w samym lipcu do tej kwoty dołożono zaledwie 300 mln zł.
W stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego w okresie styczeń-lipiec 2018 r. dochody z:
- VAT były wyższe o 2,8 proc. rdr (tj. ok. 2,6 mld zł) wobec 4,5 proc. oraz 3,6 mld zł na koniec czerwca,
- podatku akcyzowego i podatku od gier były wyższe o 6,5 proc. rdr (tj. ok. 2,5 mld zł) wobec 5,8 proc. i 1,9 mld zł na koniec czerwca,
- PIT były wyższe o 15,1 proc. rdr (tj. ok. 4,2 mld zł) wobec 16 proc. i 3,8 mld zł na koniec czerwca,
- CIT były wyższe o 16,4 proc. rdr (tj. ok. 2,9 mld zł) wobec 18,1 proc. i 2,9 mld zł na koniec czerwca,
- tytułu podatku od niektórych instytucji finansowych były wyższe o 4,0 proc. rdr, wobec 3,7 proc. na koniec czerwca.
Dochody z VAT wyglądają tutaj stanowczo najgorzej (w samym lipcu -6% r/r), pozostałe typy dochodów rosną solidnie. Potwierdza się jednak teza, że w po stronie dochodowej wszystkie nisko wiszące owoce zostały już zerwane. pic.twitter.com/YubDtvZGlb
— mBank Research (@mbank_research) August 29, 2018
Analitycy mBanku zwracają uwagę na lipcowy spadek wpływów z VAT-u, co może być związane m.in. z "perturbacjami przy wprowadzaniu split paymentu".
W lipcu wyraźnie przyspieszyły za to wydatki, które tylko w tym miesiącu przekroczyły 40 mld zł. Za gros przyrostu odpowiadały wyższe wydatki na obsługę długu Skarbu Państwa. Na koniec półrocza wynosiły one 13,7 mld zł (44,5 proc. planu), a miesiąc później już 25,3 mld zł (82,5 proc.). Analitycy ING uspokajają, że podobnych operacji w tym roku już nie będzie.
Na koniec lipca budżet odnotował deficyt 850 mln zł. Jeszcze miesiąc wcześniej była nadwyżka 9,5 mld zł. Czy nas to niepokoi? Nie bardzo. Deficyt pojawił się przez zaksięgowanie ogromnych kosztów obsługi długu: 11.5 mld zł. Podobnych już w tym roku nie będzie. pic.twitter.com/pLTXghSfrg
— ING Economics Poland (@ING_EconomicsPL) August 29, 2018
Na stosunkowo niskim poziomie pozostaje dotacja do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - 17,06 mld zł przeznaczone na ten cel do lipca to zaledwie 36,6 proc. planu na ten rok.
Wzrost wpływów z tytułu podatków dochodowych oraz niska dotacja do FUS jest przede wszystkim zasługą dobrej koniunktury - szybkiego tempa wzrostu gospodarczego, wysokiego poziomu zatrudnienia oraz wzrostu płac.
Przeczytaj także
O tym, że w lipcu pożegnamy się z nadwyżką w budżecie, już wcześniej donosili urzędnicy Ministerstwa Finansów. Na początku sierpnia wiceminister Leszek Skiba powiedział PAP Biznes: "Pierwszy obraz wskazuje jednak na to, że jesteśmy na minusie i po siedmiu miesiącach tego roku będziemy mieć deficyt. Nie wiemy, jaka to będzie liczba, wiemy jednak, że będzie poniżej zera".
W ustawie budżetowej na ten rok zaplanowano 41,5 mld zł deficytu. Z najnowszych dokumentów rządowych wynika, że może on być o blisko 20 mld zł mniejszy i wynieść niespełna 24 mld zł.
Maciej Kalwasiński






























































